Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii Łodzi
09.01.2012
, aktualizacja: 09.01.2012 10:14
Łódzcy aktywiści chcą postawić strategię rozwoju miasta na głowie i odwrócić w niej priorytety. W projekcie przedstawionym przez urzędników skrytykowali korporacyjne podejście do zarządzania Łodzią. Myślenie rodem z firmy można przenieść na urząd miasta, a nie na miasto
ZOBACZ TAKŻE
- Łódź najlepsze już ma za sobą. Stereotyp czy prawda? (25-02-12, 11:00)
- Strategia rozwoju Łodzi 2020+.Zmiany po uwagach łodzian (20-02-12, 21:00)
- SLD zaprosił Zdanowską na poniedziałek, a tymczasem... (16-02-12, 12:48)
- Po konsultacjach: strategia rozwoju Łodzi coraz bliżej (15-01-12, 19:03)
- Właściciel baru Emilia: "Zniszczyli mnie urzędnicy" (09-01-12, 18:58)
- Łodzianie piszą strategię: jaka ma być Łódź w 2020 r.? (06-01-12, 18:39)
- Strzelaj albo emigruj - dyskusja o strategii rozwoju (03-01-12, 11:49)
- Dokąd popłynie Łódź? Dziś poznamy strategię Zdanowskiej (05-12-11, 06:00)
W Łodzi rozpoczęły się konsultacje społeczne strategii rozwoju Łodzi 2020+. Na piątek i sobotę zaplanowano kolejne warsztaty, podczas których łodzianie będą mogli przedstawić własne pomysły na realizację projektu. Łódzcy aktywiści działający w organizacjach pozarządowych uważają, że będzie to niezwykle trudne. Dlaczego? Bo w dokumencie przygotowanym przez urzędników jest dużo błędów.
- Jestem w Łodzi gościem i chciałbym powiedzieć coś miłego, ale jako ekspert muszę być szczery. Same hasła zapisane w strategii nie wyglądają źle, ale ich rozwinięcie ma chyba wszystkie możliwe błędy metodyczne. Uniemożliwiają wpisanie w dokument dobrych treści. Przykład? Efektywność. Teoria zarządzania miastem już dawno wykazała, że efektywność może być fundamentem strategii biznesowych, ale nie publicznych. To się kończy katastrofami społecznymi. Na złym fundamencie nic się nie zbuduje - mówi Wojciech Kłosowski, ekspert od strategii rozwoju miast. Łódzkie organizacje zaprosiły go do oceny projektu przygotowanego przez urzędników.
Projekt strategii rozwoju jest zilustrowany rysunkiem domu, którego dachem jest wizja - Łódź to najdynamiczniej rozwijająca się metropolia środkowoeuropejska. Podtrzymują go dwa filary. Pierwszy - Łódź otwarta na świat, bo wykorzystująca potencjał infrastrukturalny. Drugi - Łódź zadbana, atrakcyjna i aktywna poprzez poprawę jakości przestrzeni publicznej i wzrost kapitału społecznego i kulturowego. Filary wyrastają z fundamentu, którym jest Łódź efektywna i przyjazna dzięki nowym standardom usług publicznych. W tym domu trudno jednak dostrzec jego mieszkańców.
- Kiedy strategia była prezentowana radnym, używano wielu porównań do strategii biznesowych. Widać, że o mieście myśli się jak o firmie, a nie wspólnocie mieszkańców - mówi Hanna Gill-Piątek z łódzkiego klubu Krytyki Politycznej.
- Strategię należałoby postawić do góry nogami. Choć w preambule jest mowa o zrównoważonym rozwoju, w strategii brak jakiegokolwiek odniesienia, a to właśnie on powinien być fundamentem. Miasto to nie firma, bo firma jest ukierunkowana na zewnątrz, na interesantów, a miasto do wewnątrz. Najpierw wspierajmy to, co już mamy, a dopiero potem otwierajmy się na świat - mówi Jakub Kronenberg z Fundacji Sendzimira.
Kłosowski: - Podstawą zarządzania miastem jest sprawiedliwe dbanie o różne grupy społeczne. O niektóre trzeba się troszczyć bez oglądania się na efektywność.
W strategii rozwoju uderza skupienie się na infrastrukturze, projektach, inwestycjach i zasobach. Mieszkańcy to "kapitał społeczny", a rewitalizacja to przede wszystkim remonty w centrum miasta, a nie wspieranie przedsiębiorczości, praca z wykluczonymi, bezrobotnymi i słabo wykształconymi osobami.
W dokumencie brakuje analizy powiązań Łodzi z regionem i resztą kraju. Brak nawet odniesienia do Warszawy, która w kluczowy sposób oddziałuje na miasto; to właśnie tam wiele osób emigruje zarobkowo. W strategii pojawiają się za to elementy, których realizacja do 2020 roku jest nierealna lub nie mamy na nie wpływu (Kolej Dużych Prędkości, centralny port lotniczy między Łodzią i Warszawą).
Kłosowski: - Za tą strategią musi iść siła społeczna. Należy ją poprawić i pilnować realizacji. Skoro udało się przepchnąć tam wiele przypadkowych sformułowań, to może uda się wprowadzić takie, które są tam potrzebne?
Przedstawiciele trzeciego sektora nie tylko dyskutują, ale też działają. Na pierwszych warsztatach przedstawili swoje pomysły i okazały się one zbieżne z poglądami części uczestników konsultacji społecznych. Urzędnicy deklarują wolę dialogu i nie mówią "nie" ich postulatom. A na ile poważnie je potraktowali - dowiemy się już w piątek. Nie oczekuję, że tak szybko propozycje łodzian zostaną włączone w dyskusję, ale chciałabym być mile zaskoczona.
- Jestem w Łodzi gościem i chciałbym powiedzieć coś miłego, ale jako ekspert muszę być szczery. Same hasła zapisane w strategii nie wyglądają źle, ale ich rozwinięcie ma chyba wszystkie możliwe błędy metodyczne. Uniemożliwiają wpisanie w dokument dobrych treści. Przykład? Efektywność. Teoria zarządzania miastem już dawno wykazała, że efektywność może być fundamentem strategii biznesowych, ale nie publicznych. To się kończy katastrofami społecznymi. Na złym fundamencie nic się nie zbuduje - mówi Wojciech Kłosowski, ekspert od strategii rozwoju miast. Łódzkie organizacje zaprosiły go do oceny projektu przygotowanego przez urzędników.
Projekt strategii rozwoju jest zilustrowany rysunkiem domu, którego dachem jest wizja - Łódź to najdynamiczniej rozwijająca się metropolia środkowoeuropejska. Podtrzymują go dwa filary. Pierwszy - Łódź otwarta na świat, bo wykorzystująca potencjał infrastrukturalny. Drugi - Łódź zadbana, atrakcyjna i aktywna poprzez poprawę jakości przestrzeni publicznej i wzrost kapitału społecznego i kulturowego. Filary wyrastają z fundamentu, którym jest Łódź efektywna i przyjazna dzięki nowym standardom usług publicznych. W tym domu trudno jednak dostrzec jego mieszkańców.
- Kiedy strategia była prezentowana radnym, używano wielu porównań do strategii biznesowych. Widać, że o mieście myśli się jak o firmie, a nie wspólnocie mieszkańców - mówi Hanna Gill-Piątek z łódzkiego klubu Krytyki Politycznej.
- Strategię należałoby postawić do góry nogami. Choć w preambule jest mowa o zrównoważonym rozwoju, w strategii brak jakiegokolwiek odniesienia, a to właśnie on powinien być fundamentem. Miasto to nie firma, bo firma jest ukierunkowana na zewnątrz, na interesantów, a miasto do wewnątrz. Najpierw wspierajmy to, co już mamy, a dopiero potem otwierajmy się na świat - mówi Jakub Kronenberg z Fundacji Sendzimira.
Kłosowski: - Podstawą zarządzania miastem jest sprawiedliwe dbanie o różne grupy społeczne. O niektóre trzeba się troszczyć bez oglądania się na efektywność.
W strategii rozwoju uderza skupienie się na infrastrukturze, projektach, inwestycjach i zasobach. Mieszkańcy to "kapitał społeczny", a rewitalizacja to przede wszystkim remonty w centrum miasta, a nie wspieranie przedsiębiorczości, praca z wykluczonymi, bezrobotnymi i słabo wykształconymi osobami.
W dokumencie brakuje analizy powiązań Łodzi z regionem i resztą kraju. Brak nawet odniesienia do Warszawy, która w kluczowy sposób oddziałuje na miasto; to właśnie tam wiele osób emigruje zarobkowo. W strategii pojawiają się za to elementy, których realizacja do 2020 roku jest nierealna lub nie mamy na nie wpływu (Kolej Dużych Prędkości, centralny port lotniczy między Łodzią i Warszawą).
Kłosowski: - Za tą strategią musi iść siła społeczna. Należy ją poprawić i pilnować realizacji. Skoro udało się przepchnąć tam wiele przypadkowych sformułowań, to może uda się wprowadzić takie, które są tam potrzebne?
Przedstawiciele trzeciego sektora nie tylko dyskutują, ale też działają. Na pierwszych warsztatach przedstawili swoje pomysły i okazały się one zbieżne z poglądami części uczestników konsultacji społecznych. Urzędnicy deklarują wolę dialogu i nie mówią "nie" ich postulatom. A na ile poważnie je potraktowali - dowiemy się już w piątek. Nie oczekuję, że tak szybko propozycje łodzian zostaną włączone w dyskusję, ale chciałabym być mile zaskoczona.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
czystość, bezpieczeństwo, warunki do ...
old_lodzer
09.01.12, 11:18
czystość, bezpieczeństwo, warunki do inwestowania : przygotowane tereny z infrastrukturą, dobra komunikacja na zewnątrz i wewnątrz miasta, kompetentni, nieskorumpowani urzędnicy i jak się to»
-
Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii...
terleo
09.01.12, 15:06
Albo demo-kracja, albo korpo-racja. Tertium non datur. V. Dynger von Recht.»




