Grysik doprowadzi cię do szału, czyli dworcowe absurdy
14.11.2011
, aktualizacja: 13.11.2011 19:28
Remont ul. Rokicińskiej, który sparaliżował Łódź, był niczym w porównaniu z rozsypanym grysikiem na przejeździe kolejowym przy dworcu Łódź Chojny. Łódzkie dworce nie są idealne. Jakie absurdy kryją w sobie, że wyprowadzają łodzian z równowagi bardziej niż niejedna wielka inwestycja?
ZOBACZ TAKŻE
- Wiejskie studnie na Fabrycznym. Weszli geologowie (06-12-11, 06:00)
- W 2012 r. w Łodzi wielka budowa dróg. Za pół miliarda! (29-11-11, 07:00)
- List: Dlaczego pociągi omijają dworzec Łódź Widzew? (24-11-11, 10:00)
- W piątek pojedziemy nową ulicą Limanowskiego [ZDJĘCIA] (24-11-11, 06:00)
- Dworzec Łódź Kaliska. Czy dokończą wiadukt widmo? (21-11-11, 06:00)
- Znaki informacyjne prowadzą do dworca, którego nie ma (19-11-11, 08:00)
- Robotnicy schodzą z dróg. Zobacz, gdzie nie ma dziur (19-11-11, 07:00)
- Fatamorgana? Znikają linie rozdzielające pasy ruchu (17-11-11, 10:00)
- Znów zmiany na drogach: otwarcia, opóźnienia, remonty (16-11-11, 07:00)
- Tramwaj 46 zostaje! Będzie jeździł tak jak dotychczas (15-11-11, 18:19)
- Zgierska zablokowana. Stłuczka - tramwaj wypadł z torów (15-11-11, 17:25)
- List: pasażer PKP i jego przygody na dworcu Łódź Widzew (15-11-11, 13:43)
- Przez skrzyżowanie marszałków z prędkością żółwia (15-11-11, 08:24)
- Nowy rozkład pociągów. Zobacz, jak dojedziesz do stolicy (15-11-11, 07:00)
- Budowa nowego Fabrycznego: Co górnicy mają do dworca? (12-11-11, 08:00)
- "Nowe Centrum Łodzi: prezentacja funta kłaków warta" (11-11-11, 20:15)
- W technikum będą klasy kolejarskie. Ze stypendiami (11-11-11, 19:19)
- Nowe Centrum Łodzi: co powstanie wokół dworca i kiedy? (10-11-11, 23:33)
- Pomysły na połączenie Piotrkowskiej z Nowym Centrum (06-11-11, 20:43)
- Najpierw powoli... Zaczęli rozbierać dworzec Fabryczny (03-11-11, 22:33)
Od dwóch miesięcy ul. Rokicińska w Łodzi jest w remoncie. Remont ulicy prowadzony jest fragmentami. Drogowcy raz zamykają lewą jezdnię Rokicińskiej, raz prawą. Czasami zajmują dwa skrajne pasy, środkowy pozostawiając wolny, to znów wchodzą na środkowy albo całkowicie zamykają jezdnię. Bywało, że Rokicińską w ogóle nie dało się przejechać. Korki przy wjeździe do Łodzi od strony Andrzejowa to codzienność.
Mariusza Pankiewicza, zawodowego kierowcę, remont Rokicińskiej nie złości. - Rozumiem, że żeby jeździć dobrymi drogami, trzeba je remontować. A remont, choćby i największy, kiedyś musi się skończyć. Za to szlaban przy wjeździe na parking przy dworcu Kaliskim... No, przez ten szlaban to można zwariować!
Jedziemy na Kaliski. Pankiewicz pokazuje wyjazd z parkingu spod budynku poczty. Wyjazd zagrodzony jest nowiutkim szlabanem. - Na wszystkich nowo wyremontowanych parkingach - takich jak ten - przy szlabanach są czytniki biletów. Wyjeżdżając, wystarczy zeskanować bilet parkingowy i szlaban się otwiera. Wszędzie tak jest, ale nie tu. Żeby wyjechać z tego parkingu, trzeba podjechać do szlabanu, wysiąść z auta i przespacerować się do budki, żeby zapłacić strażnikowi za postój. Dopiero wtedy strażnik otworzy nam szlaban. Wystarczy, że wyjeżdżają trzy auta naraz i zator gotowy.
Prowadzi dalej. Przy al. Włókniarzy, przed skrzyżowaniem z Mickiewicza, pokazuje pięć trapezowych pachołków. Jeden biały, cztery czerwone. Pachołki stoją w poprzek uliczki wjazdowej przed budynek poczty. - Po co tu stoją? - pyta łodzianin. - Gdyby nie one, mogłoby tu stanąć co najmniej 20 aut. W Łodzi podobno brakuje miejsc postojowych. Ja daję łódzkim urzędnikom przynajmniej 20 dodatkowych na tacy. Nic tylko brać. Czy łódzcy urzędnicy są aż tak krótkowzroczni, że tego nie widzą?
Nagle pyta z zaskoczenia, czy byłem na peronie szóstym. - Pewnie, że nie. Bo to peron widmo. Żadnej tablicy, informacji. Od niedawna na latarni wisi kartka ze strzałką pokazującą, gdzie jest peron. Tylko kto w tym mieście czyta kartki na latarniach? Po prostu sen pijanego wariata - mówi, machając ręką.
15 października z dworca Łódź Fabryczna odjechał ostatni pociąg. Od tego czasu pasażerów przyjeżdżających do Łodzi obsługują dworce Łódź Kaliska, Chojny i Widzew. I chociaż zostały świeżo wyremontowane, pasażerowie cały czas skarżą się na niedociągnięcia.
- Nie cierpię tego zapachu - zaczyna Anna Kotwińska. - Gdy tylko wchodzę na dworzec na Chojnach, uderza mnie zapach zgniłego gipsu zmieszanego z kurzem. Nie wytrzymują w środku, kupuję bilet i wychodzę. To pierwszy dworzec, na którym coś takiego mi się zdarza.
Krystyna Kocz: - Ten żwirek na przejeździe kolejowym...! W szpilkach nie sposób po nim przejść. Oczywiście można podjechać samochodem pod sam budynek dworca, ale dla kogoś, kto korzysta z komunikacji miejskiej, dostanie się na dworzec po żwirku jest katorgą.
Pani Anna: - A megafony bełkoczą. Budynek ma koszmarną akustykę. Jeśli chcę usłyszeć, o ile spóźni się pociąg, muszę wyjść na zewnątrz.
O wszystkich niedociągnięciach budowlano-architektonicznych, zapachach i żwirku można pisać do PKP, wchodząc na ich stronę internetową, w zakładkę "Reklamacje." Czy PKP dostaje listy od pasażerów w takich malutkich sprawach, które irytują ich bardziej niż niejeden duży remont? Czy reaguje na apele i prośby o zlikwidowanie absurdów, z którymi łodzianie będą musieli żyć przez najbliższe cztery lata? I dlaczego projektanci zatrudnieni przez koleje nie biorą pod uwagę rozwiązań, jakie z powodzeniem zastosowano na innych dworcach w kraju?
Te pytania zadałem kolejom przez stronę internetową. Odpowiedzi nie otrzymałem.
Mariusza Pankiewicza, zawodowego kierowcę, remont Rokicińskiej nie złości. - Rozumiem, że żeby jeździć dobrymi drogami, trzeba je remontować. A remont, choćby i największy, kiedyś musi się skończyć. Za to szlaban przy wjeździe na parking przy dworcu Kaliskim... No, przez ten szlaban to można zwariować!
Jedziemy na Kaliski. Pankiewicz pokazuje wyjazd z parkingu spod budynku poczty. Wyjazd zagrodzony jest nowiutkim szlabanem. - Na wszystkich nowo wyremontowanych parkingach - takich jak ten - przy szlabanach są czytniki biletów. Wyjeżdżając, wystarczy zeskanować bilet parkingowy i szlaban się otwiera. Wszędzie tak jest, ale nie tu. Żeby wyjechać z tego parkingu, trzeba podjechać do szlabanu, wysiąść z auta i przespacerować się do budki, żeby zapłacić strażnikowi za postój. Dopiero wtedy strażnik otworzy nam szlaban. Wystarczy, że wyjeżdżają trzy auta naraz i zator gotowy.
Prowadzi dalej. Przy al. Włókniarzy, przed skrzyżowaniem z Mickiewicza, pokazuje pięć trapezowych pachołków. Jeden biały, cztery czerwone. Pachołki stoją w poprzek uliczki wjazdowej przed budynek poczty. - Po co tu stoją? - pyta łodzianin. - Gdyby nie one, mogłoby tu stanąć co najmniej 20 aut. W Łodzi podobno brakuje miejsc postojowych. Ja daję łódzkim urzędnikom przynajmniej 20 dodatkowych na tacy. Nic tylko brać. Czy łódzcy urzędnicy są aż tak krótkowzroczni, że tego nie widzą?
Nagle pyta z zaskoczenia, czy byłem na peronie szóstym. - Pewnie, że nie. Bo to peron widmo. Żadnej tablicy, informacji. Od niedawna na latarni wisi kartka ze strzałką pokazującą, gdzie jest peron. Tylko kto w tym mieście czyta kartki na latarniach? Po prostu sen pijanego wariata - mówi, machając ręką.
15 października z dworca Łódź Fabryczna odjechał ostatni pociąg. Od tego czasu pasażerów przyjeżdżających do Łodzi obsługują dworce Łódź Kaliska, Chojny i Widzew. I chociaż zostały świeżo wyremontowane, pasażerowie cały czas skarżą się na niedociągnięcia.
- Nie cierpię tego zapachu - zaczyna Anna Kotwińska. - Gdy tylko wchodzę na dworzec na Chojnach, uderza mnie zapach zgniłego gipsu zmieszanego z kurzem. Nie wytrzymują w środku, kupuję bilet i wychodzę. To pierwszy dworzec, na którym coś takiego mi się zdarza.
Krystyna Kocz: - Ten żwirek na przejeździe kolejowym...! W szpilkach nie sposób po nim przejść. Oczywiście można podjechać samochodem pod sam budynek dworca, ale dla kogoś, kto korzysta z komunikacji miejskiej, dostanie się na dworzec po żwirku jest katorgą.
Pani Anna: - A megafony bełkoczą. Budynek ma koszmarną akustykę. Jeśli chcę usłyszeć, o ile spóźni się pociąg, muszę wyjść na zewnątrz.
O wszystkich niedociągnięciach budowlano-architektonicznych, zapachach i żwirku można pisać do PKP, wchodząc na ich stronę internetową, w zakładkę "Reklamacje." Czy PKP dostaje listy od pasażerów w takich malutkich sprawach, które irytują ich bardziej niż niejeden duży remont? Czy reaguje na apele i prośby o zlikwidowanie absurdów, z którymi łodzianie będą musieli żyć przez najbliższe cztery lata? I dlaczego projektanci zatrudnieni przez koleje nie biorą pod uwagę rozwiązań, jakie z powodzeniem zastosowano na innych dworcach w kraju?
Te pytania zadałem kolejom przez stronę internetową. Odpowiedzi nie otrzymałem.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
Informacje o nowym dworcu Łodź Fabryczna w naszym nowym serwisie lodzfabryczna.pl
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów




więcej zdjęć