Były rektor UŁ honorowym doktorem PŁ. Pierwszy raz!
09.11.2011
, aktualizacja: 09.11.2011 17:21
Były rektor Uniwersytetu Łódzkiego został honorowym doktorem Politechniki Łódzkiej. To pierwszy taki przypadek
ZOBACZ TAKŻE
- Wiecha na Centrum Technologii Informatycznych PŁ (29-11-11, 10:54)
- PŁ się chwali. Ministerstwo: "Niczego nie obiecaliśmy" (29-11-11, 09:00)
- Szewach Weiss z tytułem doktora honoris causa [ZDJĘCIA] (10-11-11, 14:20)
- Szewach Weiss dostaje doktorat, choć nie jest lekarzem (10-11-11, 12:30)
- Dlaczego warto studiować nauki ścisłe?Zachęcają UŁ i PŁ (07-11-11, 18:30)
- Uniwersytet: Miał być wykład o wolności, a będzie o NRD (21-10-11, 14:00)
- Wolność jako obietnica i wieczne wyzwanie. Nie przegap (21-10-11, 09:22)
- Uniwersytet Łódzki wspiera waterpolo (19-10-11, 18:59)
Mowa o prof. Stanisławie Liszewskim, znanym geografie, autorze ponad trzystu prac, z których wiele dotyczy problemów aglomeracji miejskich. W latach 1996-2002 Liszewski był rektorem UŁ, a w środę otrzymał tytuł doktora honoris causa PŁ. - To zaszczyt dla całej naszej uczelni oraz dowód współpracy z politechniką - cieszył się dr Rafał Majda, kanclerz UŁ. A zdaniem dr. Jacka Stańdo, znanego naukowca PŁ - nawet wstęp do realizacji pomysłu Uniwersytetu Środkowopolskiego, rzuconego kilka lat temu przez rektora PŁ Stanisława Bieleckiego [łódzkie uczelnie miałby połączyć siły w czymś w rodzaju federacji - przyp. red.].
Prof. Liszewski łączył UŁ z PŁ przez większość naukowego życia. Udzielał się w Instytucie Architektury i Urbanistyki PŁ. Już będąc rektorem UŁ, wspólnie z politechniką pracował nad pomysłami dotyczącymi rewitalizacji miast przemysłowych. Chodziło m.in. o tchnięcie drugiego życia w stare łódzkie fabryki.
W środę prof. Liszewski ujawnił nowe, nieznane dotąd epizody dotyczące PŁ. - Po maturze w 1958 roku chciałem studiować na politechnice. Geografię wybrałem w ostatniej chwili. Pięć lat później, gdy byłem już magistrem, politechnika zaproponowała mi pracę, ale postanowiłem zostać w swojej uniwersyteckiej katedrze - wspominał. - Co się odwlecze, to nie uciecze. Albo: do trzech razy sztuka. Dziękuję za ten trzeci raz! Za wspaniałe wyróżnienie.
Słynny geograf otrzymał tytuł w auli imienia nie mniej słynnego fizyka, prof. Andrzeja Sołtana. Przyszło wielu znanych profesorów z innych uczelni, a nawet kilku polityków.
Liszewski wygłosił wykład "Czy Łódź jest wielkim miastem?", przepraszając na wstępie, że potrwa aż 20 minut. Niepotrzebnie, bo wykład był ciekawy. Honorowy doktor zacytował pierwszą definicję miasta autorstwa Arystotelesa ("miejsce, w którym pędzi się dobry żywot") oraz przedstawił kilka współczesnych, ilustrując przykładami z całego świata.
- Czy Łódź jest wielkim miastem? - zapytał na koniec. - Jeśli spojrzeć na liczbę mieszkańców, 740 tysięcy, raczej nie, bo wielkie miasta to dziś te, w których mieszka ponad 3 miliony. Jeśli jednak spojrzeć na Łódź od strony skupiska ludzi i pracy, jaką wykonują, możemy odpowiedzieć pozytywnie.
Stanisław Liszewski jest przekonany, że Łodzi dobrze zrobi połączenie z Europą autostradami i koleją, oraz lotnisko. - Ale nie Lublinek - zastrzegł. - Lotnisko z prawdziwego zdarzenia między Łodzią a Warszawą.
Doktorat jest dla profesora również prezentem urodzinowym - w piątek kończy 71 lat.
Prof. Liszewski łączył UŁ z PŁ przez większość naukowego życia. Udzielał się w Instytucie Architektury i Urbanistyki PŁ. Już będąc rektorem UŁ, wspólnie z politechniką pracował nad pomysłami dotyczącymi rewitalizacji miast przemysłowych. Chodziło m.in. o tchnięcie drugiego życia w stare łódzkie fabryki.
W środę prof. Liszewski ujawnił nowe, nieznane dotąd epizody dotyczące PŁ. - Po maturze w 1958 roku chciałem studiować na politechnice. Geografię wybrałem w ostatniej chwili. Pięć lat później, gdy byłem już magistrem, politechnika zaproponowała mi pracę, ale postanowiłem zostać w swojej uniwersyteckiej katedrze - wspominał. - Co się odwlecze, to nie uciecze. Albo: do trzech razy sztuka. Dziękuję za ten trzeci raz! Za wspaniałe wyróżnienie.
Słynny geograf otrzymał tytuł w auli imienia nie mniej słynnego fizyka, prof. Andrzeja Sołtana. Przyszło wielu znanych profesorów z innych uczelni, a nawet kilku polityków.
Liszewski wygłosił wykład "Czy Łódź jest wielkim miastem?", przepraszając na wstępie, że potrwa aż 20 minut. Niepotrzebnie, bo wykład był ciekawy. Honorowy doktor zacytował pierwszą definicję miasta autorstwa Arystotelesa ("miejsce, w którym pędzi się dobry żywot") oraz przedstawił kilka współczesnych, ilustrując przykładami z całego świata.
- Czy Łódź jest wielkim miastem? - zapytał na koniec. - Jeśli spojrzeć na liczbę mieszkańców, 740 tysięcy, raczej nie, bo wielkie miasta to dziś te, w których mieszka ponad 3 miliony. Jeśli jednak spojrzeć na Łódź od strony skupiska ludzi i pracy, jaką wykonują, możemy odpowiedzieć pozytywnie.
Stanisław Liszewski jest przekonany, że Łodzi dobrze zrobi połączenie z Europą autostradami i koleją, oraz lotnisko. - Ale nie Lublinek - zastrzegł. - Lotnisko z prawdziwego zdarzenia między Łodzią a Warszawą.
Doktorat jest dla profesora również prezentem urodzinowym - w piątek kończy 71 lat.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć
