Odeszła Monika Dzięgielewska-Geitz. Zmarła dzisiaj
02.11.2011
, aktualizacja: 02.11.2011 18:04
Była wulkanem energii. Walczyła z chorobą, ale nie zwalniała tempa. Ciągle marzyła o Łodzi zielonej i zrewitalizowanej. Odeszła dziś rano. W czwartek pożegnamy ją na Księżym Młynie, miejscu, które kochała.
Ciągle coś robiła, zawsze z myślą o Łodzi. Ostatnio władze miasta poprosiły ją o pokierowanie zespołem, który miał opracować strategię rewitalizacji osiedla Księży Młyn. Była jedną z pierwszych osób, które wymarzyły sobie dzielnicę robotniczych domów jako centrum przemysłów kreatywnych. Miejsce, w którym biznes spotyka się z kulturą, kreatywność z przedsiębiorczością. To również ona jako jedna z pierwszych zaczęła używać terminu przemysły kreatywne i przekonywała kolejne władze miasta, że Łódź powinna rozwijać się w tym kierunku, stwarzać warunki pracy i życia dla pomysłowych i utalentowanych ludzi.
Monika cały czas powtarzała, że rewitalizacja to nie remonty budynków. Przypominała, że należy się skupić na ludziach i pomaganiu im w poprawie warunków życia, podniesienia kwalifikacji, znalezienia pracy.
Kochała muzykę. Marzyła o zorganizowaniu w Łodzi festiwalu gitarowego. Chciała, żeby sceną były zabytkowe wnętrza elektrowni Karola Scheiblera na Księżym Młynie. Doskonale wiedziała, że to miejsce świetnie nadaje się na koncerty. W 2006 roku, na koniec Festiwalu Twórczej Rewitalizacji, współorganizowała koncert jazzowy. W pofabrycznych wnętrzach zagrały Big Band Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi pod dyrekcją Jacka Delonga i kwartet Marka Napiórkowskiego.
Przez pięć lat koordynowała prace łódzkiej grupy w międzynarodowym projekcie SWITCH. Byliśmy jedynym polskim miastem w programie i jednym z nielicznych na świecie, który wprowadza innowacyjne metody zarządzania wodą w mieście: renaturyzujemy Sokołówkę, budujemy kaskadę zbiorników retencyjnych, a przy Grupowej Oczyszczalni Ścieków hodujemy na biomasie wierzbę energetyczną.
Monika była w zespole, który przygotowywał łódzką aplikację w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku i prezentował ją przed międzynarodową komisją ekspertów.
W 2006 roku zorganizowała warsztaty "Wizja - Łódź 2023". Do Łodzi ściągnęła gości z Polski, Niemiec, Holandii i Włoch, którzy pomogli łodzianom określić miasto ich marzeń: Łódź zieloną, pełną wydobytych z kanałów rzek, w której tętni życie kulturalne i intelektualne, miasto innowacji i wdrożeń najwyższej światowej jakości.
Od dwóch lat walczyła z chorobą nowotworową. Jej przyjaciele zorganizowali niedawno koncert charytatywny, podczas którego zbierali pieniądze na leczenie w monachijskim szpitalu.
Monika zmarła w środę kwadrans po godz. 11.
Jutro (czwartek) o godz. 18 w Muzeum Książki Artystycznej każdy może ją pożegnać.
Monika cały czas powtarzała, że rewitalizacja to nie remonty budynków. Przypominała, że należy się skupić na ludziach i pomaganiu im w poprawie warunków życia, podniesienia kwalifikacji, znalezienia pracy.
Kochała muzykę. Marzyła o zorganizowaniu w Łodzi festiwalu gitarowego. Chciała, żeby sceną były zabytkowe wnętrza elektrowni Karola Scheiblera na Księżym Młynie. Doskonale wiedziała, że to miejsce świetnie nadaje się na koncerty. W 2006 roku, na koniec Festiwalu Twórczej Rewitalizacji, współorganizowała koncert jazzowy. W pofabrycznych wnętrzach zagrały Big Band Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi pod dyrekcją Jacka Delonga i kwartet Marka Napiórkowskiego.
Przez pięć lat koordynowała prace łódzkiej grupy w międzynarodowym projekcie SWITCH. Byliśmy jedynym polskim miastem w programie i jednym z nielicznych na świecie, który wprowadza innowacyjne metody zarządzania wodą w mieście: renaturyzujemy Sokołówkę, budujemy kaskadę zbiorników retencyjnych, a przy Grupowej Oczyszczalni Ścieków hodujemy na biomasie wierzbę energetyczną.
Monika była w zespole, który przygotowywał łódzką aplikację w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku i prezentował ją przed międzynarodową komisją ekspertów.
W 2006 roku zorganizowała warsztaty "Wizja - Łódź 2023". Do Łodzi ściągnęła gości z Polski, Niemiec, Holandii i Włoch, którzy pomogli łodzianom określić miasto ich marzeń: Łódź zieloną, pełną wydobytych z kanałów rzek, w której tętni życie kulturalne i intelektualne, miasto innowacji i wdrożeń najwyższej światowej jakości.
Od dwóch lat walczyła z chorobą nowotworową. Jej przyjaciele zorganizowali niedawno koncert charytatywny, podczas którego zbierali pieniądze na leczenie w monachijskim szpitalu.
Monika zmarła w środę kwadrans po godz. 11.
Jutro (czwartek) o godz. 18 w Muzeum Książki Artystycznej każdy może ją pożegnać.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





