Specjalna Strefa Sztuki - straciliśmy czas i pieniądze

komentarz Marzeny Bomanowskiej
21.10.2011 , aktualizacja: 21.10.2011 07:12
A A A Drukuj
Specjalna Strefa Sztuki Specjalna Strefa Sztuki
Bez względu na to, czy projekt instalacji jest utworem, czy nie, miasto Łódź zachowuje się jak niefrasobliwy, kapryśny artysta.
Księga fabryk Łodzi Jacka Kusińskiego - wizualizacja Specjalnej Strefy Sztuki
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Księga fabryk Łodzi Jacka Kusińskiego - wizualizacja Specjalnej Strefy Sztuki
Specjalna Strefa Sztuki - wizualizacka (Moeller Archtekten + Ingenieure)
Specjalna Strefa Sztuki - wizualizacka (Moeller Archtekten + Ingenieure)
Projekt Specjalnej Strefy Sztuki
wizualizacja
Projekt Specjalnej Strefy Sztuki


Miasto najpierw ogłasza konkurs na budynek, który zapowiada jako ikonę Łodzi, serce miasta, naszą wieżę Eiffla (cytaty z wypowiedzi ówczesnego wiceprezydenta Włodzimierza Tomaszewskiego). Następnie podpisuje ze zwycięzcą konkursu umowę na 37 mln zł (kwota obejmuje też nadzór autorski nad inwestycją). A w końcu szuka pretekstu, by... nie zapłacić za już wykonaną pracę projektantów.

Zobacz: Sąd: Łódź ma zapłacić Niemcom miliony za projekt SSS



Miasto - to ludzie. Decyzje podejmuje magistrat, ale pieniądze, jakie trzeba zapłacić, to pieniądze łodzian podatników. Najłatwiej byłoby napisać, że następca Tomaszewskiego - wiceprezydent Łukasz Magin - podjął złą decyzję, bo - jeśli nie pogrzebał z kretesem - to odesłał na dłuższy czas do lamusa projekt Specjalnej Strefy Sztuki. Tyle że gdyby wiceprezes w prywatnym przedsiębiorstwie popełnił taki błąd, pewnie odpowiadałby w sądzie za niegospodarność.

Po Maginie za projekt odpowiadał kolejny wiceprezydent - Marek Cieślak. Jeszcze deklarował w rozmowie z "Gazetą": "Łodzi niewątpliwie potrzebny jest jakiś wielki projekt, w cudzysłowie można go nazwać naszą wieżą Eiffla. Wydaje mi się, że jako miasto [...] skupimy się na umowie z wykonawcą głównym [niemieckimi architektami - przyp. red.]". Na słowach się skończyło. Bo choć nowi lokatorzy Piotrkowskiej 104 mieli prawie rok, by wyjaśnić, czy projekt instalacji jest utworem, zawrzeć ugodę i zapłacić za wykonaną część projektu, sprawa do czwartku czekała na rozstrzygnięcie. W sądzie.

Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • spróbujmy policzyć, ile pieniędzy ... old_lodzer 21.10.11, 14:15

    a może spróbujmy policzyć ile pieniędzy z miejskiej kasy zostało w ostatnich latach zmarnowane na utopijne projekty, nietrafione inwestycje, niepotrzebne koncepcje i audyty, strategie .... W»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład