Komorowski zachwycony PWSFTviT. Przyznał odznaczenia
06.10.2011
, aktualizacja: 06.10.2011 15:12
Bronisław Komorowski przyjechał do łódzkiej Szkoły Filmowej na inaugurację roku akademickiego. Przy tej okazji wyróżnił profesorów PWSFTviT - Henryka Kuźniaka i Grzegorza Królikiewicza
ZOBACZ TAKŻE
- AntyKomor znieważył prezydenta. Są zarzuty dla twórcy (13-04-12, 08:14)
- Bażanty i przepiórki na bankiecie prezydenta w Chinach (22-12-11, 18:56)
- Prezydent w Łodzi z opóźnieniem. Awaria śmigłowca (06-10-11, 13:22)
Henryk Kuźniak, twórca muzyki do filmów "Vabank" i "Seksmisja" Juliusza Machulskiego, dostał Krzyż Komandorski Odrodzenia Polski. Grzegorz Królikiewicz, reżyser, autor "Wiecznych pretensji" czy "Przypadku Pekosińskiego" został wyróżniony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Oba odznaczenia przyznano profesorom za wybitne zasługi dla kultury narodowej i osiągnięcia pedagogiczne. To nie koniec wyróżnień. Rozpoczęcie roku akademickiego w łódzkiej Filmówce przyniosło także Srebrne Medale Zasłużonych Kulturze Gloria Artis. Nagrodzeni to prof. Mieczysław Lewandowski, Jan Zagrodzki i Waldemar Wilhelm.
Inaugurację rozpoczęło przemówienie Roberta Glińskiego, rektora PWSFTviT. - Przed jednym ze spektakli Tadeusz Łomnicki zerknął przez szparkę w kurtynie na widownię... - zaczął opowiadać Gliński. - "Jak ja im zazdroszczę" powiedział. "Zazdroszczę im, że za chwilę będą mnie oglądać". A ja wam zazdroszczę - kontynuował Gliński - że będziecie studiować w tej szkole. Ona jest fantastyczna! Jesteśmy dużo lepsi od "dorosłej" kinematografii.
Zachwycony PWSFTviT jest również prezydent Bronisław Komorowski, który przypomniał opowieść Janusza Morgensterna: - "Na czym polegają studia w Oxfordzie?" zapytał ten wielki reżyser. "To nie szkółka, lecz miejsce, w którym ludzie rozmawiają, kłócą się i mają do tego wygodne miejsca. Odpowiednikiem oxfordzkich foteli są schody w łódzkiej Szkole Filmowej". Przypomina mi to moją wizytę w Cambridge - wspomina prezydent. - Wyfraczeni ludzie, srebra na stole, a ja w kusej marynarce i pogniecionym krawacie. Nie wiedziałem nawet, jak się pije porto. Czułem się okropnie. Okazało się, że byłem dla ludzi z tego środowiska interesujący. Na pierwszym planie stały polskie ideały i marzenia. Zrozumiałem, że najważniejsze jest szukanie prawdy. A sztuka jest do niej najlepszą drogą. Odważni ludzie mogą zrobić wielkie, mądre rzeczy, służące całemu narodowi. Z tej szkoły wychodzą właśnie tacy twórcy.
Inaugurację rozpoczęło przemówienie Roberta Glińskiego, rektora PWSFTviT. - Przed jednym ze spektakli Tadeusz Łomnicki zerknął przez szparkę w kurtynie na widownię... - zaczął opowiadać Gliński. - "Jak ja im zazdroszczę" powiedział. "Zazdroszczę im, że za chwilę będą mnie oglądać". A ja wam zazdroszczę - kontynuował Gliński - że będziecie studiować w tej szkole. Ona jest fantastyczna! Jesteśmy dużo lepsi od "dorosłej" kinematografii.
Zachwycony PWSFTviT jest również prezydent Bronisław Komorowski, który przypomniał opowieść Janusza Morgensterna: - "Na czym polegają studia w Oxfordzie?" zapytał ten wielki reżyser. "To nie szkółka, lecz miejsce, w którym ludzie rozmawiają, kłócą się i mają do tego wygodne miejsca. Odpowiednikiem oxfordzkich foteli są schody w łódzkiej Szkole Filmowej". Przypomina mi to moją wizytę w Cambridge - wspomina prezydent. - Wyfraczeni ludzie, srebra na stole, a ja w kusej marynarce i pogniecionym krawacie. Nie wiedziałem nawet, jak się pije porto. Czułem się okropnie. Okazało się, że byłem dla ludzi z tego środowiska interesujący. Na pierwszym planie stały polskie ideały i marzenia. Zrozumiałem, że najważniejsze jest szukanie prawdy. A sztuka jest do niej najlepszą drogą. Odważni ludzie mogą zrobić wielkie, mądre rzeczy, służące całemu narodowi. Z tej szkoły wychodzą właśnie tacy twórcy.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów





więcej zdjęć