Zemsta. Pocięły policzek nożem, przypaliły papierosem
30.09.2011
, aktualizacja: 30.09.2011 22:14
Dwie młode kobiety dokonały samosądu na znajomej. W piątek łódzki sąd okręgowy wymierzył im kary trzech lat oraz trzech i pół roku więzienia.
ZOBACZ TAKŻE
- Skazana na dożywocie za dwa zabójstwa. Będzie apelacja (10-10-11, 18:46)
- Rajd wandali. Powybijane szyby w samochodach (09-10-11, 14:28)
- Dwa miesiące trzymał zwłoki w mieszkaniu na Górnej (09-10-11, 13:04)
- "Pani z parafii" ukradła staruszce pięć tysięcy (07-10-11, 14:50)
- Porwali i zostawili nago. Aresztowani na dwa miesiące (05-10-11, 17:35)
- Zatrzymany Ukrainiec, który pobił na śmierć rodaka (30-09-11, 13:15)
- Kibole zabarykadowali pociąg? Policjant wejdzie oknem (28-09-11, 21:26)
- Oskarżony: wolałbym sam zginąć, żeby te dzieciaki żyły (21-09-11, 20:27)
- Nagabywał dzieci w sieci. "Poczytalność ograniczona" (21-09-11, 16:58)
- 61 osób oskarżonych o udział w gangu narkotykowym (16-09-11, 15:12)
- W praktyce sądowej rzadko się zdarza sprawa, w której młode kobiety tak brutalnie potraktowałyby inną kobietę - mówił sędzia Ryszard Lebioda. - Takie sytuacje zdarzają się raczej wśród mężczyzn.
Oskarżone to 25-letnia Katarzyna M. i 23-letnia Katarzyna W. (imiona zmienione, bo sąd nie zgodził się na publikację pełnych danych oskarżonych). Jak ustaliła prokuratura, w styczniu napadły na łodziankę Annę K.
Z jej zeznań wynika, że Katarzyna M. uderzyła ją w twarz, przewróciła na podłogę i przycisnęła swoim ciałem. Z kolei Katarzyna W. przydepnęła jej butem dłoń. - Teraz musimy cię oszpecić - oświadczyła M.
Mężczyzna, który jest poszukiwany jako trzeci uczestnik napaści, podał jej nóż. Katarzyna M. obcięła nim włosy ofierze, potem rozcięła skórę na policzku i ugasiła na jej czole papierosa.
W tym czasie Katarzyna W. przejrzała torebkę ofiary. Zabrała z niej dowód osobisty i różne przedmioty o łącznej wartości około 100 zł.
Wczoraj sąd uznał, że obie kobiety są winne rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Najniższa kara za takie przestępstwo to trzy lata. Taką właśnie karę sąd wymierzył Katarzynie M. Jej wspólniczkę skazał ma trzy i pół roku więzienia, bo uznał jej rolę w przestępstwie za wiodąca, a w dodatku była już wcześniej karana.
Mimo że sąd obszedł się z nimi łagodnie, obie oskarżone wyrok przyjęły, szlochając. Płakały też później, słuchając uzasadnienia wyroku.
Sąd ustalił, że najprawdopodobniej powodem napaści była zemsta za kradzież telefonu komórkowego. - Oskarżone postanowiły ukarać pokrzywdzoną za to, ale sposób tego ukarania należy określić jako bestialski - mówił sędzia Lebioda. - Chciały nie tylko dać nauczkę Annie K., lecz także ją oszpecić, zostawić trwały ślad. Na policzku pokrzywdzonej widać bliznę po cięciu nożem, a na czole - po papierosie. Taką "pamiątkę" zostawiły Annie K.
Sędzia przypomniał, że jedna z oskarżonych wyjaśniała, iż "jej zrobiono coś podobnego i wie, jak to boli". - Trudno zrozumieć, dlaczego zrobiła to innej kobiecie - mówił sędzia Lebioda. Wyrok nie jest prawomocny.
Oskarżone to 25-letnia Katarzyna M. i 23-letnia Katarzyna W. (imiona zmienione, bo sąd nie zgodził się na publikację pełnych danych oskarżonych). Jak ustaliła prokuratura, w styczniu napadły na łodziankę Annę K.
Z jej zeznań wynika, że Katarzyna M. uderzyła ją w twarz, przewróciła na podłogę i przycisnęła swoim ciałem. Z kolei Katarzyna W. przydepnęła jej butem dłoń. - Teraz musimy cię oszpecić - oświadczyła M.
Mężczyzna, który jest poszukiwany jako trzeci uczestnik napaści, podał jej nóż. Katarzyna M. obcięła nim włosy ofierze, potem rozcięła skórę na policzku i ugasiła na jej czole papierosa.
W tym czasie Katarzyna W. przejrzała torebkę ofiary. Zabrała z niej dowód osobisty i różne przedmioty o łącznej wartości około 100 zł.
Wczoraj sąd uznał, że obie kobiety są winne rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Najniższa kara za takie przestępstwo to trzy lata. Taką właśnie karę sąd wymierzył Katarzynie M. Jej wspólniczkę skazał ma trzy i pół roku więzienia, bo uznał jej rolę w przestępstwie za wiodąca, a w dodatku była już wcześniej karana.
Mimo że sąd obszedł się z nimi łagodnie, obie oskarżone wyrok przyjęły, szlochając. Płakały też później, słuchając uzasadnienia wyroku.
Sąd ustalił, że najprawdopodobniej powodem napaści była zemsta za kradzież telefonu komórkowego. - Oskarżone postanowiły ukarać pokrzywdzoną za to, ale sposób tego ukarania należy określić jako bestialski - mówił sędzia Lebioda. - Chciały nie tylko dać nauczkę Annie K., lecz także ją oszpecić, zostawić trwały ślad. Na policzku pokrzywdzonej widać bliznę po cięciu nożem, a na czole - po papierosie. Taką "pamiątkę" zostawiły Annie K.
Sędzia przypomniał, że jedna z oskarżonych wyjaśniała, iż "jej zrobiono coś podobnego i wie, jak to boli". - Trudno zrozumieć, dlaczego zrobiła to innej kobiecie - mówił sędzia Lebioda. Wyrok nie jest prawomocny.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Zemsta. Pocięły policzek nożem, przypaliły papi...
andi.11111
01.10.11, 09:51
Niestety liberalne podejście nic nie pomoże,to są zdecydowanie zdemoralizowane osóbki,które może wyleczyć tylko długa kara więzienia.NIe było to działanie przypadkowe ale celowe i kara »




