Wielkie święto w I LO na 100-lecie pierwszej matury
18.09.2011
, aktualizacja: 18.09.2011 20:43
Najsłynniejsza łódzka szkoła uczciła tych, od których jej wspaniała historia się zaczęła.
ZOBACZ TAKŻE
- "Koper" świętuje: 100-lecie matur i 105-lecie szkoły (16-09-11, 23:03)
- Chodziłeś do "Kopernika"? Spotkaj się ze znajomymi (04-09-11, 18:03)
- Krótki film o przemocy w szkole. Obejrzyj "Jeden krok" (25-08-11, 08:00)
- Rekrutacja. Są wolne miejsca w renomowanych liceach (01-07-11, 17:45)
Mieczysław Eliasz, Bolesław Fichna, Stanisław Hiller, Roman Pawelczyk, Adolf Tenenbaum i Henryk Wysznacki równo sto lat temu zdali maturę w Liceum im. Mikołaja Kopernika w Łodzi. To była pierwsza matura w I LO. W sobotę późniejsi absolwenci "jedynki" upamiętnili to historyczne wydarzenie. W holu, tuż przy wejściu do szkolnego budynku przy ul. Więckowskiego, odsłonili tablicę z wygrawerowanymi sześcioma nazwiskami.
Wcześniej spotkali się w auli Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Lindleya. 100-lecie matury połączone ze 105-leciem liceum świętowało ponad pół tysiąca osób. - Kopernik to rodzina. Ci, którzy kończyli szkołę, wciąż działali w drużynie harcerskiej. Dzięki temu mam przyjaciół o dziesięć lat młodszych i o tyle samo starszych - opowiadał Zbigniew Lipiński, matura 1978.
- Znów zobaczyłam swoich nauczycieli. Fantastycznych! U nas nie było akademii 1 maja, tylko 11 listopada - wspominała Monika Dutkiewicz-Kuryłek z tego samego rocznika. Marek Pawlikowski (matura 1951) spotkał trzech kolegów z klasy: - Jacka, Leona i Jana. Naszych nauczycieli już - niestety - nie ma.
Z tych najstarszych, którzy w sobotę byli, nieprawdopodobne owacje zebrali Olga Stande, nauczycielka matematyki, Janusz Boisse, geograf i słynny druh "Blady", oraz Marian Wolniewicz, który był dyrektorem szkoły - uwaga - ćwierć wieku. Najważniejsi byli maturzyści, zwłaszcza ci pierwsi. Jednego z nich, Bolesława Fichnę, wspominał Jan Chrzanowski, matura 1951: - W czasie zaborów uczestniczył w tajnym nauczaniu. Wstąpił do Legionów, był kapitanem na wojnie polsko-bolszewickiej, a potem przewodniczącym rady miejskiej, posłem i senatorem. Walczył też w Powstaniu Warszawskim. Niestety, dziś prawie nikt o nim nie pamięta - ubolewał Chrzanowski.
Najstarsi z żyjących maturzystów - Mieczysław Trzcinka i Mirosław Solecki (matura 1939) - przysłali listy, w których gorąco pozdrowili młodsze roczniki.
A wśród młodszych aż roi się od znanych nazwisk. Galę prowadzili sędzia Anna Maria Wesołowska i telewizyjny prezenter Michał Fajbusiewicz. Przemawiał m.in. europoseł Jacek Saryusz-Wolski (matura 66) i przewodniczący rady miejskiej Tomasz Kacprzak (matura 97). - Ostatnio przyszedł do mnie łodzianin, który narzekał, że w Łodzi nie ma Centrum Nauki "Kopernik", jak w Warszawie. Powiedziałem, że w Łodzi też jest. "Gdzie?". Przy Więckowskiego 41 - opowiadał Kacprzak. Słuchali m.in. Jan Kamiński, były dyrektor I LO, obecnie kurator, Wiesława Zewald, była kurator i wiceprezydent Łodzi, która dyrektorowała "jedynce", gdy Kacprzak był uczniem, a także inni radni absolwenci - Maciej Rakowski, Mateusz Walasek.
- Dziękuję za tworzenie pozytywnego wizerunku miasta na arenie międzynarodowej - pokłonił się kopernikanom i obecnej dyrektorce Ewie Wojciechowskiej wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski, nawiązując do sukcesów szkoły w światowych olimpiadach. Gdyby chwilę wcześniej do auli wszedł ktoś niezorientowany, mógłby pomyśleć, że świętuje tam szkoła... muzyczna. Uczniowie i absolwenci I LO kapitalnie zagrali i zaśpiewali kilka znanych melodii, wypełniając je słowami o swoim liceum. Wiele osób ze wzruszenia płakało. Potem było pamiątkowe zdjęcie, przemarsz placem Dąbrowskiego i ulicą Jaracza do budynku przy Więckowskiego, a tam kolejna porcja wspomnień. - Zobacz, to moje dzieło! - pan Marcin (matura 1994) wskazywał napis na ścianie sąsiadującej ze szkołą kamienicy: "ŁKS! Niech żyje IVd!". Pani Danusia, legendarna w "jedynce" woźna, co chwila padała w ramiona - jak mówi - swoich dzieci. Były wystawy poświęcone nauczycielom, a wieczorem bal w Instytucie Europejskim. W niedzielę popisywały się szkolne kabarety. Uczniowie - tradycyjnie - zagrali w koszykówkę z tymi, którzy na parkiecie reprezentowali liceum dawniej - jak to w "jedynce" - z sukcesami.
Wcześniej spotkali się w auli Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Lindleya. 100-lecie matury połączone ze 105-leciem liceum świętowało ponad pół tysiąca osób. - Kopernik to rodzina. Ci, którzy kończyli szkołę, wciąż działali w drużynie harcerskiej. Dzięki temu mam przyjaciół o dziesięć lat młodszych i o tyle samo starszych - opowiadał Zbigniew Lipiński, matura 1978.
- Znów zobaczyłam swoich nauczycieli. Fantastycznych! U nas nie było akademii 1 maja, tylko 11 listopada - wspominała Monika Dutkiewicz-Kuryłek z tego samego rocznika. Marek Pawlikowski (matura 1951) spotkał trzech kolegów z klasy: - Jacka, Leona i Jana. Naszych nauczycieli już - niestety - nie ma.
Z tych najstarszych, którzy w sobotę byli, nieprawdopodobne owacje zebrali Olga Stande, nauczycielka matematyki, Janusz Boisse, geograf i słynny druh "Blady", oraz Marian Wolniewicz, który był dyrektorem szkoły - uwaga - ćwierć wieku. Najważniejsi byli maturzyści, zwłaszcza ci pierwsi. Jednego z nich, Bolesława Fichnę, wspominał Jan Chrzanowski, matura 1951: - W czasie zaborów uczestniczył w tajnym nauczaniu. Wstąpił do Legionów, był kapitanem na wojnie polsko-bolszewickiej, a potem przewodniczącym rady miejskiej, posłem i senatorem. Walczył też w Powstaniu Warszawskim. Niestety, dziś prawie nikt o nim nie pamięta - ubolewał Chrzanowski.
Najstarsi z żyjących maturzystów - Mieczysław Trzcinka i Mirosław Solecki (matura 1939) - przysłali listy, w których gorąco pozdrowili młodsze roczniki.
A wśród młodszych aż roi się od znanych nazwisk. Galę prowadzili sędzia Anna Maria Wesołowska i telewizyjny prezenter Michał Fajbusiewicz. Przemawiał m.in. europoseł Jacek Saryusz-Wolski (matura 66) i przewodniczący rady miejskiej Tomasz Kacprzak (matura 97). - Ostatnio przyszedł do mnie łodzianin, który narzekał, że w Łodzi nie ma Centrum Nauki "Kopernik", jak w Warszawie. Powiedziałem, że w Łodzi też jest. "Gdzie?". Przy Więckowskiego 41 - opowiadał Kacprzak. Słuchali m.in. Jan Kamiński, były dyrektor I LO, obecnie kurator, Wiesława Zewald, była kurator i wiceprezydent Łodzi, która dyrektorowała "jedynce", gdy Kacprzak był uczniem, a także inni radni absolwenci - Maciej Rakowski, Mateusz Walasek.
- Dziękuję za tworzenie pozytywnego wizerunku miasta na arenie międzynarodowej - pokłonił się kopernikanom i obecnej dyrektorce Ewie Wojciechowskiej wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski, nawiązując do sukcesów szkoły w światowych olimpiadach. Gdyby chwilę wcześniej do auli wszedł ktoś niezorientowany, mógłby pomyśleć, że świętuje tam szkoła... muzyczna. Uczniowie i absolwenci I LO kapitalnie zagrali i zaśpiewali kilka znanych melodii, wypełniając je słowami o swoim liceum. Wiele osób ze wzruszenia płakało. Potem było pamiątkowe zdjęcie, przemarsz placem Dąbrowskiego i ulicą Jaracza do budynku przy Więckowskiego, a tam kolejna porcja wspomnień. - Zobacz, to moje dzieło! - pan Marcin (matura 1994) wskazywał napis na ścianie sąsiadującej ze szkołą kamienicy: "ŁKS! Niech żyje IVd!". Pani Danusia, legendarna w "jedynce" woźna, co chwila padała w ramiona - jak mówi - swoich dzieci. Były wystawy poświęcone nauczycielom, a wieczorem bal w Instytucie Europejskim. W niedzielę popisywały się szkolne kabarety. Uczniowie - tradycyjnie - zagrali w koszykówkę z tymi, którzy na parkiecie reprezentowali liceum dawniej - jak to w "jedynce" - z sukcesami.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów




