Rowerem pod prąd. Tylko czemu cykliści się nie cieszą?
14.09.2011
, aktualizacja: 13.09.2011 19:54
Ma ponad 200 metrów długości i można nim jechać pod prąd. Ale tylko rowerem. Na ul. Wólczańskiej drogowcy namalowali pierwszy w Łodzi kontrapas
ZOBACZ TAKŻE
- Rowerowe nowości - separatory, stojaki i podpórki (23-11-11, 21:35)
- Można przewozić rowery MPK! Łódzcy radni zadecydowali (16-11-11, 17:41)
- Czy mogę z rowerem wsiąść do tramwaju? Proszę bardzo! (24-10-11, 17:28)
- Ile miejsca na drodze zajmuje 60 osób jadących do pracy (18-09-11, 19:14)
- Zabawa z rowerem dla całej rodziny w klubie Społem (17-09-11, 11:34)
- Pierwsze dwa parkingi rowerowe na jezdni [ZDJĘCIA] (12-09-11, 19:26)
- Rowerzyści pojadą ulicami pod prąd. Legalnie (27-08-11, 08:00)
- List: na drogach widać polską mentalność, jak z buszu (15-08-11, 23:00)
- Nowość w Łodzi: pierwszy pas rowerowy na Lutomierskiej (06-08-11, 11:00)
- Zdążą wydać miliony na rowery, czy będzie jak zawsze? (23-07-11, 08:00)
Na ul. Więckowskiego obowiązuje zakaz skrętu w prawo w ul. Wólczańską. Niedługo zawiśnie pod nim tabliczka "nie dotyczy rowerów". Wzdłuż wschodniej części jezdni drogowcy wydzielili pas, którym rowerzyści mogą pojechać pod prąd jednokierunkową na tym odcinku ul. Wólczańską. Dojadą nią do ul. Próchnika. To pierwszy w Łodzi kontrapas.
- Wyznaczyliśmy go po konsultacjach ze środowiskiem rowerzystów, pełnomocnikiem ds. polityki rowerowej, wzorem Wrocławia, który stosuje już takie rozwiązania na ulicach. Pas został już namalowany, brakuje jeszcze oznakowania pionowego - mówi Aleksandra Mioduszewska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu.
Kolejny pas do jazdy rowerem pod prąd powstanie najprawdopodobniej na ul. POW. - Zobaczymy, jak ten na ul. Wólczańskiej będzie się sprawdzał i jak zostanie odebrany. Od tego będzie zależało wyznaczanie kolejnych - mówi Mioduszewska.
Chociaż nowe rozwiązanie powinno cieszyć rowerzystów. jest dokładnie odwrotnie. Wymalowano kontrapas, bo tego chcieli rowerzyści, ale poprzez brak informacji efekt jest, niestety, szkodliwy - skłócenie mieszkańców ul. Wólczańskiej, kierowców i obarczenie za to winą rowerzystów. Zamiast wszystkim wytłumaczyć nową organizację ruchu, urzędnicy postanowili odpowiedzieć na zapotrzebowanie jednych, zabierając innym. Zamiast informacji, czym jest kontrapas, mieszkańcy ul. Wólczańskiej zostali tylko postraszeni, że za parkowanie na tym fragmencie jezdni ich samochód odwieziony zostanie przez lawetę - pisze w liście otwartym Hubert Barański z fundacji Fenomen.
Rowerzyści proponowali dwa inne rozwiązania: wyznaczenie miejsc parkingowych po zachodniej stronie jezdni albo zachowanie tych po stronie wschodniej i wyznaczenie kontrapasa bliżej osi jezdni, kosztem jednego z dwóch pasów ruchu. - Ruch samochodowy na tym odcinku ul. Wólczańskiej jest tak mały, że nie pogorszyłoby to przepustowości - podkreślają rowerzyści.
- Wyznaczyliśmy go po konsultacjach ze środowiskiem rowerzystów, pełnomocnikiem ds. polityki rowerowej, wzorem Wrocławia, który stosuje już takie rozwiązania na ulicach. Pas został już namalowany, brakuje jeszcze oznakowania pionowego - mówi Aleksandra Mioduszewska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu.
Kolejny pas do jazdy rowerem pod prąd powstanie najprawdopodobniej na ul. POW. - Zobaczymy, jak ten na ul. Wólczańskiej będzie się sprawdzał i jak zostanie odebrany. Od tego będzie zależało wyznaczanie kolejnych - mówi Mioduszewska.
Chociaż nowe rozwiązanie powinno cieszyć rowerzystów. jest dokładnie odwrotnie. Wymalowano kontrapas, bo tego chcieli rowerzyści, ale poprzez brak informacji efekt jest, niestety, szkodliwy - skłócenie mieszkańców ul. Wólczańskiej, kierowców i obarczenie za to winą rowerzystów. Zamiast wszystkim wytłumaczyć nową organizację ruchu, urzędnicy postanowili odpowiedzieć na zapotrzebowanie jednych, zabierając innym. Zamiast informacji, czym jest kontrapas, mieszkańcy ul. Wólczańskiej zostali tylko postraszeni, że za parkowanie na tym fragmencie jezdni ich samochód odwieziony zostanie przez lawetę - pisze w liście otwartym Hubert Barański z fundacji Fenomen.
Rowerzyści proponowali dwa inne rozwiązania: wyznaczenie miejsc parkingowych po zachodniej stronie jezdni albo zachowanie tych po stronie wschodniej i wyznaczenie kontrapasa bliżej osi jezdni, kosztem jednego z dwóch pasów ruchu. - Ruch samochodowy na tym odcinku ul. Wólczańskiej jest tak mały, że nie pogorszyłoby to przepustowości - podkreślają rowerzyści.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
- 30 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
A te dwieście metrów to
iszkariota
14.09.11, 08:55
czym się zaczyna i jak kończy?Rozumiem że jest to mały fragment ciągłej drogi rowerowej biegnącej z południa na północ Łodzi?»
-
czemu cykliści się nie cieszą - pytanie zasadnicze
ordynat.uchleja
14.09.11, 10:50
Pewien łódzki cyklista podczas jazdy usłyszał radiowy komunikat następującej treści: Uwaga, pojedyńczy cyklista porusza się ulicą Takąśmaką POD PRĄD. Też mi - mruknął pod nosem. Przecież tu »
-
Rowerem pod prąd. Tylko czemu cykliści się nie ...
besserkerser
14.09.11, 15:15
Tak sobie patrzę na zdjęcie smutnej pani jadącej rowerkiem po kontra pasie i chyba wiem dlaczego się nie cieszy, przecież bidulka jedzie ewidentnie pod prąd swojego kontrapasa! Właśnie »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć
