Podejrzany o zabójstwo pracownicy Providenta - poczytalny
07.09.2011
, aktualizacja: 07.09.2011 07:49
Michał S., podejrzany o zamordowanie przedstawicielki firmy pożyczkowej, w chwili popełniania przestępstwa był poczytalny. Tak orzekli biegli po kilkutygodniowej obserwacji
ZOBACZ TAKŻE
- Zabił, bo przeszkadzała mu muzyka? Śledztwo trwa (27-12-11, 14:19)
- Sąd: dożywocie za zabójstwo pracownicy Providenta (13-12-11, 09:47)
- Z sądu. Oskarżony o zabójstwo pracownicy Providenta (06-12-11, 15:52)
- [NOWE] Provident: oskarżony o zabójstwo przed sądem (06-12-11, 10:04)
- Proces Ryszarda C. prawdopodobnie jeszcze w tym roku (19-09-11, 11:01)
- Obserwacja po zabójstwie przedstawicielki Providenta (08-07-11, 17:55)
- Fatum? Czwarte zabójstwo pracownicy Providenta (27-03-09, 09:03)
Biegli nie byli w stanie wypowiedzieć się o poczytalności Michała S. po jednorazowym badaniu. Dlatego na wniosek kutnowskiej prokuratury w lipcu sąd skierował go na obserwację psychiatryczną w więziennym oddziale szpitalnym.
Opinia psychiatrów dotarła już do kutnowskiej prokuratury. - Zdaniem biegłych, nie ma podstaw, aby kwestionować poczytalność podejrzanego w chwili popełniania zarzucanego mu czynu - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej. - Oznacza to, że może ponieść odpowiedzialność karną.
Opinia psychiatrów to ostatni dowód w sprawie, na jaki czekała kutnowska prokuratura. - Prowadzący sprawę prokurator wyznaczył już termin czynności końcowych - mówi Krzysztof Kopania. - Podejrzany i jego obrońca będą mogli się zapoznawać z materiałami śledztwa.
Do zabójstwa 48-letniej mieszkanki okolic Żychlina doszło na początku lutego. Kobieta była przedstawicielką firmy Provident, która zajmuje się udzielaniem pożyczek gotówkowych w domach klientów. W sobotę rano wyruszyła z domu samochodem, by objechać swoich mieszkających w okolicy klientów i zebrać od nich raty. Gdy do wieczora nie dała znaku życia, rodzina i pracodawca zaalarmowali policję.
Już kilka godzin później policjanci z Kutna i ich koledzy z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej zatrzymali Michała S. Był jednym z klientów agentki i to jego dom odwiedziła jako ostatni. Postawiono mu zarzut zabójstwa. Przyznał, że postanowił zabić kobietę, aby uniknąć spłat kolejnych rat pożyczki. Z jego wyjaśnień wynika, że zabójstwo zaplanował już w piątek i w tym celu wziął z samochodu ojca nóż.
Gdy przedstawicielka przyjechała po pieniądze, 28-latek zaproponował jej, żeby pojechali jej samochodem do bankomatu w Żychlinie. Po drodze zaatakował ją, zadając sześć ciosów nożem. Później pojechał do lasu, zakopał zwłoki, a samochód porzucił. Wrócił do domu pieszo, zmienił zakrwawioną odzież i zadzwonił po kolegę.
Według śledczych zabrał zamordowanej około tysiąca złotych, które przehulał z kolegami w Kutnie. Kupił sobie spodnie i buty, fundował kolegom pizzę i alkohol, bawił się w dyskotece i wynajął pokój w hotelu. Gdy go zatrzymano, miał trzy promile alkoholu.
amk
Opinia psychiatrów dotarła już do kutnowskiej prokuratury. - Zdaniem biegłych, nie ma podstaw, aby kwestionować poczytalność podejrzanego w chwili popełniania zarzucanego mu czynu - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej. - Oznacza to, że może ponieść odpowiedzialność karną.
Opinia psychiatrów to ostatni dowód w sprawie, na jaki czekała kutnowska prokuratura. - Prowadzący sprawę prokurator wyznaczył już termin czynności końcowych - mówi Krzysztof Kopania. - Podejrzany i jego obrońca będą mogli się zapoznawać z materiałami śledztwa.
Do zabójstwa 48-letniej mieszkanki okolic Żychlina doszło na początku lutego. Kobieta była przedstawicielką firmy Provident, która zajmuje się udzielaniem pożyczek gotówkowych w domach klientów. W sobotę rano wyruszyła z domu samochodem, by objechać swoich mieszkających w okolicy klientów i zebrać od nich raty. Gdy do wieczora nie dała znaku życia, rodzina i pracodawca zaalarmowali policję.
Już kilka godzin później policjanci z Kutna i ich koledzy z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej zatrzymali Michała S. Był jednym z klientów agentki i to jego dom odwiedziła jako ostatni. Postawiono mu zarzut zabójstwa. Przyznał, że postanowił zabić kobietę, aby uniknąć spłat kolejnych rat pożyczki. Z jego wyjaśnień wynika, że zabójstwo zaplanował już w piątek i w tym celu wziął z samochodu ojca nóż.
Gdy przedstawicielka przyjechała po pieniądze, 28-latek zaproponował jej, żeby pojechali jej samochodem do bankomatu w Żychlinie. Po drodze zaatakował ją, zadając sześć ciosów nożem. Później pojechał do lasu, zakopał zwłoki, a samochód porzucił. Wrócił do domu pieszo, zmienił zakrwawioną odzież i zadzwonił po kolegę.
Według śledczych zabrał zamordowanej około tysiąca złotych, które przehulał z kolegami w Kutnie. Kupił sobie spodnie i buty, fundował kolegom pizzę i alkohol, bawił się w dyskotece i wynajął pokój w hotelu. Gdy go zatrzymano, miał trzy promile alkoholu.
amk
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




