Podejrzany o zabójstwo pracownicy Providenta - poczytalny

Anna Kołakowska
07.09.2011 , aktualizacja: 07.09.2011 07:49
A A A Drukuj
Michał S., podejrzany o zamordowanie przedstawicielki firmy pożyczkowej, w chwili popełniania przestępstwa był poczytalny. Tak orzekli biegli po kilkutygodniowej obserwacji
Byłe zawodniczki - zdające właśnie maturę - domagają się w sumie 900 tys. zł odszkodowania
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Byłe zawodniczki - zdające właśnie maturę - domagają się w sumie 900 tys. zł odszkodowania
Biegli nie byli w stanie wypowiedzieć się o poczytalności Michała S. po jednorazowym badaniu. Dlatego na wniosek kutnowskiej prokuratury w lipcu sąd skierował go na obserwację psychiatryczną w więziennym oddziale szpitalnym.

Opinia psychiatrów dotarła już do kutnowskiej prokuratury. - Zdaniem biegłych, nie ma podstaw, aby kwestionować poczytalność podejrzanego w chwili popełniania zarzucanego mu czynu - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej. - Oznacza to, że może ponieść odpowiedzialność karną.

Opinia psychiatrów to ostatni dowód w sprawie, na jaki czekała kutnowska prokuratura. - Prowadzący sprawę prokurator wyznaczył już termin czynności końcowych - mówi Krzysztof Kopania. - Podejrzany i jego obrońca będą mogli się zapoznawać z materiałami śledztwa.

Do zabójstwa 48-letniej mieszkanki okolic Żychlina doszło na początku lutego. Kobieta była przedstawicielką firmy Provident, która zajmuje się udzielaniem pożyczek gotówkowych w domach klientów. W sobotę rano wyruszyła z domu samochodem, by objechać swoich mieszkających w okolicy klientów i zebrać od nich raty. Gdy do wieczora nie dała znaku życia, rodzina i pracodawca zaalarmowali policję.

Już kilka godzin później policjanci z Kutna i ich koledzy z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej zatrzymali Michała S. Był jednym z klientów agentki i to jego dom odwiedziła jako ostatni. Postawiono mu zarzut zabójstwa. Przyznał, że postanowił zabić kobietę, aby uniknąć spłat kolejnych rat pożyczki. Z jego wyjaśnień wynika, że zabójstwo zaplanował już w piątek i w tym celu wziął z samochodu ojca nóż.

Gdy przedstawicielka przyjechała po pieniądze, 28-latek zaproponował jej, żeby pojechali jej samochodem do bankomatu w Żychlinie. Po drodze zaatakował ją, zadając sześć ciosów nożem. Później pojechał do lasu, zakopał zwłoki, a samochód porzucił. Wrócił do domu pieszo, zmienił zakrwawioną odzież i zadzwonił po kolegę.

Według śledczych zabrał zamordowanej około tysiąca złotych, które przehulał z kolegami w Kutnie. Kupił sobie spodnie i buty, fundował kolegom pizzę i alkohol, bawił się w dyskotece i wynajął pokój w hotelu. Gdy go zatrzymano, miał trzy promile alkoholu.

amk

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład