Hibner: Listy wyborcze w Platformie układają koledzy
05.09.2011
, aktualizacja: 05.09.2011 15:54
- Innych kryteriów układania list nie widzę - podkreśla Elżbieta Hibner wyrzucona w miniony piątek z Platformy Obywatelskiej.
ZOBACZ TAKŻE
- Dariusz Joński: Chcemy dla Łodzi bezpłatnej obwodnicy (13-09-11, 14:47)
- Więcej kobiet na listach. Czy będzie więcej posłanek? (07-09-11, 10:00)
- Matka Boska, Stirlitz, mutant Pawlak i g... prawda (05-09-11, 21:22)
- Donald Tusk w Łodzi na konwencji Młodych Demokratów (04-09-11, 20:49)
- Kandydaci do parlamentu, poradźcie się językoznawców! (05-09-11, 19:43)
- Młodzi Demokraci chcą debaty o młodych. Choćby w nocy (05-09-11, 16:36)
- Kwaśniewski na wiecu SLD w gospodarstwie Olejniczaków (03-09-11, 17:29)
- Waszczykowski chce wyprowadzić Łódź z zapaści. Jak? (03-09-11, 16:33)
- Grabarczyk i Kwiatkowski pozowali do zdjęć. Objęci! (03-09-11, 16:10)
- Dziękuję mediom za poinformowanie mnie o decyzji zarządu krajowego PO - mówi Hibner. - Nie wiem, co to za zwyczaje, żeby nie mówić zainteresowanym, że się ich wyrzuca z partii. Może takie zasady panują w kampanii wyborczej.
W minionym roku Hibner nie dostała miejsca na liście wyborczej PO przed wyborami samorządowymi. Potem nie doczekała się rekomendacji pozwalającej startować z poparciem Platformy do senatu. O mandat powalczy jako kandydat niezależny.
Hibner to była wicemarszałek województwa, a wcześniej doradca premiera Jerzego Buzka, wiceminister zdrowia oraz finansów. Jest ekspertem od funduszy unijnych. Przygotowywała Regionalny Program Operacyjny Województwa Łódzkiego w którym urząd marszałkowski rozdysponował już prawie miliard euro.
- Moje kompetencje nie miały jednak znaczenia dla Platformy Obywatelskiej, bo tu listy wyborcze układają koledzy - opowiada Hibner. Na razie nie zdradza jednak, kogo ma na myśli.
Była wicemarszałek jest jedyną kobietą, która startuje w dwóch łódzkich okręgach. - Aktywnych kobiet w polityce nie brakuje, ale nie dostają dobrych miejsc na listach - mówi. - Zdecydowałam się jednak wystartować, bo jednomandatowe okręgi dają szansę kandydatom niezależnym od interesów i wpływów partii politycznych.
TU OCENIAMY POSŁÓW Z WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO

W minionym roku Hibner nie dostała miejsca na liście wyborczej PO przed wyborami samorządowymi. Potem nie doczekała się rekomendacji pozwalającej startować z poparciem Platformy do senatu. O mandat powalczy jako kandydat niezależny.
Hibner to była wicemarszałek województwa, a wcześniej doradca premiera Jerzego Buzka, wiceminister zdrowia oraz finansów. Jest ekspertem od funduszy unijnych. Przygotowywała Regionalny Program Operacyjny Województwa Łódzkiego w którym urząd marszałkowski rozdysponował już prawie miliard euro.
- Moje kompetencje nie miały jednak znaczenia dla Platformy Obywatelskiej, bo tu listy wyborcze układają koledzy - opowiada Hibner. Na razie nie zdradza jednak, kogo ma na myśli.
Była wicemarszałek jest jedyną kobietą, która startuje w dwóch łódzkich okręgach. - Aktywnych kobiet w polityce nie brakuje, ale nie dostają dobrych miejsc na listach - mówi. - Zdecydowałam się jednak wystartować, bo jednomandatowe okręgi dają szansę kandydatom niezależnym od interesów i wpływów partii politycznych.
TU OCENIAMY POSŁÓW Z WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO

- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Hibner: Listy wyborcze w Platformie układają ko...
mate29
05.09.11, 16:54
Ta baba na niczym się nie zna i o tym nie wie»




