Donald Tusk w Łodzi na konwencji Młodych Demokratów

Wioletta Gnacikowska
04.09.2011 , aktualizacja: 04.09.2011 20:54
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk przyjechał w niedzielę do Łodzi na konwencję Młodych Demokratów, by powalczyć o głosy młodego pokolenia. To właśnie młodzi ludzie cztery lata temu zdecydowali o sukcesie Platformy Obywatelskiej.
Premier Donald Tusk na konwencji Młodych Demokratów w Łodzi
Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Premier Donald Tusk na konwencji Młodych Demokratów w Łodzi
Premier Donald Tusk na konwencji Młodych Demokratów w Łodzi
Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Premier Donald Tusk na konwencji Młodych Demokratów w Łodzi
Premier Donald Tusk na konwencji Młodych Demokratów w Łodzi
Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Premier Donald Tusk na konwencji Młodych Demokratów w Łodzi
TU OCENIAMY POSŁÓW Z WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO


Na konwencję przyjechali Młodzi Demokraci z całej Polski. Do sali widowiskowej Politechniki Łódzkiej mieszczącej 300 osób chciało się dostać 700 działaczy. Nie wszyscy weszli. Gośćmi konwencji byli Michał Boni, który jest autorem diagnozy "Młodzi 2011", Katarzyna Hall, minister edukacji, Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, i Sławomir Nowak, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. W pierwszym rzędzie zasiedli ministrowie z Łodzi - Cezary Grabarczyk i Krzysztof Kwiatkowski. Ale główny gość przyjechał dopiero pod koniec. Premier przyleciał do Łodzi prosto z Litwy.

Jak młody Amerykanin, Francuz czy Szwajcar

Działacze młodzieżówki mówili o swoich problemach. Przede wszystkim o tym, że mają trudności ze stabilnym zatrudnieniem, przez co nie są wiarygodni dla banków i nie mogą korzystać z kredytów hipotecznych. Mówili też o potrzebie elastycznego zatrudnienia, np. telepracy w domach, żeby można było się zająć małymi dziećmi. Domagali się * nowoczesnej szkoły, *elektronicznej administracji, * kursów dokształcających dla tych, którzy chcą zmienić pracę.

- Chcemy żyć w dobrym, fajnym państwie, chcemy więcej fajnych miejsc pracy - powiedział Dariusz Dolczewski, przewodniczący stowarzyszenia Młodzi Demokraci.

Michał Boni mówił także o niestabilnym zatrudnieniu młodych i związanej z tym obawie przed posiadaniem dzieci oraz "gniazdowaniu", czyli przedłużającym się mieszkaniu z rodzicami.

Katarzyna Hall zapowiedziała, że rząd planuje elektroniczne podręczniki zamiast tornistra, ale nie sprecyzowała, kiedy to się stanie. Sławomir Nowak obiecywał, że kiedy skończy się kryzys, powrócą do projektu "Laptop dla ucznia".

Premier przyjechał do Łodzi z propozycjami dla młodego pokolenia. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że elementy stabilności waszej pracy są absolutnie niezbędne, choćby po to, żeby mieć zdolność porównywalną ze starszymi do wzięcia kredytu. Dlatego umowa dotycząca pracy sezonowej powinna być tak sformułowana przez pracodawcę, aby mogła być podstawą do wzięcia kredytu. Ten warunek - wydaje się - możemy w prosty sposób spełnić - obiecał.

Premier mówił też planowanych ułatwieniach dla osób szukających pracy. Chodzi o to, żeby pracodawca, który dostaje pieniądze od państwa na przyjęcie stażystów, także coś państwu za to oferował. - On korzysta z państwowych pieniędzy i z pracy młodych ludzi, to niech przynajmniej na drugie tyle czasu zatrudni ich za swoje pieniądze, żeby ten staż był wstępem do stabilnej pracy - powiedział Tusk i podkreślił, że zwiększy to poczucie młodego człowieka, że jest poważnie traktowany.

Premier chwalił młodych za doskonałe radzenie sobie z nowymi technologiami. - Stawiacie na innowacyjność, to naturalna przestrzeń dla was, bo wy - inaczej niż moja generacja - czujecie się w tym co nowe na świecie jak młody Amerykanin, Francuz czy Szwajcar. Wygrywacie wiele konkursów, co pokazuje, że młodzi Polacy są w światowej szpicy, jeśli chodzi o umiejętność posługiwania się nowoczesnymi narzędziami - mówił Tusk.

Premier namawiał do głosowania w wyborach na Platformę Obywatelską i przekonywał młodych, że od tego, kto będzie rządził, zależy ich życie. - Wierzcie mi, że polityka ma bardzo duży wpływ na życie ludzi. Nasze wybory mają swoje konsekwencje. Toczymy batalię o duże pieniądze europejskie. Mówimy o 400 mld zł na następną perspektywę budżetową. Albo te pieniądze zostaną wydane w Polsce, albo nie. Albo zmienią wasze życie na lepsze, albo zostaną zaprzepaszczone - przekonywał i zaapelował: - Cztery lata pokazały, że my tę szansę wykorzystamy. Jeśli macie poczucie, że te cztery lata pod rządami PO były nie do zniesienia, jeśli uważacie, że nasi konkurenci mogą to lepiej zrobić, to idźcie i głosujcie na nich. Jeśli nawet nie macie 100 proc. przekonania do nas, to pomyślcie o tym, co będą znaczyły rządy innych ekip.

Konwencję Młodych Demokratów prowadzili Agnieszka Pomaska, posłanka z Gdańska, i Tomasz Kacprzak, szef łódzkiego samorządu, były przewodniczący Młodych Demokratów.

Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl



Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    109 głosów

  • PO w Lodzi! ulther 04.09.11, 22:10

    Ciemne ulice i rozpadajacy sie system komunikacji. Oto co POtrafia:P»

  • PO-Prywatyzacja Odpowiedzialności rubico 05.09.11, 00:38

    Donald Tusk po czterech latach puszcza oko do młodych, tuż przed wyborami, znów straszy PiSem, bo nie ma nic do zaoferowania.Raport ministra Boniego to tylko diagnoza problemów..my wiemy »

  • A o nizsze podatki to sie mlodzi nie domagali... ? jakub.hubert 05.09.11, 09:30

    I jesli tak bardzo widza problem na rynku pracy to moze jeszcze o polaczenie KRUS`u i ZUS`u... Cos te "wymagania" mlodych wygladaja na przyniesione w teczce z Warszawy...»