Debata "Gazety": Budujemy dworzec i Nowe Centrum Łodzi

Debatę prowadził Michał Frąk
20.08.2011 , aktualizacja: 19.08.2011 16:53
A A A Drukuj
Jak będzie wyglądało życie w mieście podczas przebudowy? Kiedy rozpoczną się prace? Co znajdzie się w Nowym Centrum Łodzi i jakie da nam to możliwości? To tylko niektóre pytania jakie padły podczas debaty zorganizowanej przez "Gazetę" w "Letnisku Księży Młyn.
Letnisko Księży Młyn. Debata o budowie nowego podziemnego dworca Łódź Fabryczna i Nowego Centrum Łodzi
Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Letnisko Księży Młyn. Debata o budowie nowego podziemnego dworca Łódź Fabryczna i Nowego Centrum Łodzi


W czwartek podpisano umowę na budowę dworca Łódź Fabryczna. 16 października ten stary zostanie zamknięty, a nowy, podziemny ma być gotowy za 42 miesiące. Inwestycja, która pochłonie 1,76 mld zł, otwiera drogę do budowy Nowego Centrum Łodzi. Jego projekt dokładnie cztery lata temu przyjęła rada miejska. Ma on ożywić centrum i stworzyć przestrzeń przyjazną mieszkańcom. Zostaną tu oddane również nowe, atrakcyjne tereny dla inwestorów. Cała nowa dzielnica, której budowa jest możliwa dzięki "schowaniu" dworca pod ziemię, zajmie 90 ha.

Michał Frąk, dziennikarz "Gazety Wyborczej": - Za chwilę w centrum będziemy mieli wielką dziurę, znikną z powierzchni ziemi budynki, które znamy od wielu lat. Nie wiadomo, jak będą jeździły pociągi i ciężarówki wywożące ziemię. Mimo to podczas podpisywania umowy na przebudowe dworca z twarzy pani prezydent nie znikał uśmiech.

Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi: - Mimo, iż czeka nas wszystkich ciężka praca, bardzo bym chciała, żeby ten uśmiech został na twarzach wszystkich łodzian. Przez 42 miesiące nie raz będziemy musieli zagryźć wargi, zacisnąć pięści i to przetrzymać. Nie wiem, czy wszyscy łodzianie zdają sobie sprawę z wagi tej inwestycji. Myślę, że data 18 sierpnia przejdzie do historii.

Michał Frąk: - Jest z nami Pan Tomasz Sweklej, prezes zarządu Torpolu, wykonawcy prac. My mamy jedynie mgliste pojęcie o tym co się będzie działo po 18 sierpnia. Słyszeliśmy o wielkiej koparce, która ma tutaj przyjechać i kopać tą dziurę. Nie wypuścimy Pana jeśli nie powie Pan jakiś konkretów.

Tomasz Sweklej: - To nie będzie stacja, to nie będzie przystanek, ani zwykły dworzec, to będzie jedno zintegrowane duże centrum komunikacyjne. Patrząc też na infrastrukturę towarzyszącą wokół tego obiektu, to naprawdę robi wrażenie. Myślę, że efekt przerośnie wyobrażenia mieszkańców. Także jeszcze raz gratuluję inwestycji. Jeśli chodzi o prace to ciężko dzisiaj mówić na temat szczegółowych rozwiązań, harmonogramów, technologii. Inwestycja wykonywana jest w systemie: projektuj i buduj. W tej chwili najważniejsze zadanie to sporządzenie projektu technicznego. To jest niewidoczny, ale najważniejszy etap.

Michał Frąk: - Kiedy rozpoczną się prace?

Tomasz Sweklej: - Zakładamy, że na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku powinniśmy uzyskać pierwsze decyzje o pozwoleniach na budowę. A najpierw wystąpimy o wydanie decyzji rozbiórkowych. Kiedy je uzyskamy, natychmiast przystępujemy do rozbierania tego wszystkiego. Najpierw będą usunięte kolizje podziemne: kanalizacyjne, wodociągowe, energetyczne tak aby bez przeszkód można było tę dziurę wykopać. W następnej kolejności wjeżdżają głębiarki i szczeliniarki, które wykonają parawan dla prac, abyśmy mogli kopać. To są rzeczy, które pojawią się za kilkanaście miesięcy.

Marek Cieślak, wiceprezydent Łodzi: - Nie chcielibyśmy żeby ta inwestycja sparaliżowała miasto. Mamy świadomość, że przez pierwsze pół roku inwestycji będą ogromne oczekiwania ze strony łodzian, ale - tak naprawdę - niewiele się będzie wtedy działo. Tzn. zamkniemy dworzec, rozpoczną się prace rozbiórkowe, ale to nie będą roboty, których oczekują od nas łodzianie. Mamy również nadzieję, ze sposób wywozu ziemi nie spowoduje dużych komplikacji dla życia miasta. Zamierzamy wprowadzić społeczny nadzór na tą inwestycją. Chcemy by łodzianie na co dzień mogli za pomocą kamer internetowych zaglądać na teren i kontrolować, co się tam dzieje. Za chwilę zbudujemy kompletnie nowy układ komunikacyjny w centrum miasta z centrum multimodalnym: na poziomie „-16” będziemy mieli pociągi, na poziomie „-8” dworzec autobusowy, a na poziomie „0” będzie nowy układ tramwajowy i drogowy. Będzie wymagało to niezwykłej koordynacji. Kolejna kwestia to sensowne zagospodarowanie odzyskanych na powierzchni terenów. Mamy od 30 do 90 ha. Czas najwyższy, żebyśmy przystąpili do prac planistycznych związanych z zagospodarowaniem tej przestrzeni. Wiemy, że ma ona pełnić funkcje publiczną, wiemy także, że ta przestrzeń musi pełnić pewne funkcje komercyjne. Niektóre prace są już realizowane i trzeba teraz to wszystko poskładać.

Michał Frąk: - Za chwile powrócimy do tego, co powstanie na terenie Nowego Centrum Łodzi. Dzisiaj pan prezes Zbigniew Szafrański podał datę 16 października jako termin zamknięcia dworca. Panie prezesie, czy kolej jest na to przygotowana?

Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe: - Termin został uzgodniony z wykonawcą. Nowy rozkład jazdy jest już od dawna gotowy. Zmiany polegają na tym, że poza kilkoma, chyba trzema pociągami InterCity i jednym Przewozów Regionalnych, wszystkie pociągi jadą od Łodzi Widzewa, przez Łódź Chojny na Kaliską. Liczymy się z tym, że wszyscy, którzy do tej pory dojeżdżali samochodami na parkingi przy Łodzi Fabrycznej, na Widzewie się nie zmieszczą, a ponadto na Kaliski będą mieli bliżej. Także ci, którzy będą chcieć podróżować, rozłożą się na Łódź Widzew, Łódź Chojny i Łódź Kaliską. Liczymy się też się z remontem torów między Łodzią Kaliską, Chojnami a Widzewem, żeby czas przejazdu wynosił kilkanaście minut, a nie - jak teraz - ponad pół godziny. 1 października rozpoczniemy większą kampanie informacyjną, łącznie z plakatami na dworcach i ulotkami w pociągach, żeby podróżni byli poinformowani o tym jak będą kursowały pociągi od 16 października.

Michał Frąk: Rozkład jest ważny od 1 marca, ale wchodzi w życie 1 października? Potrzebujemy prostej i jasnej deklaracji, że po 16 października nie będzie paraliżu na kolei. Pan może to zadeklarować?

Zbigniew Szafrański: - Po 16 października nie będzie paraliżu na kolei. Pociągi będą kursowały zgodnie z rozkładem jazdy, z tym, że całkowicie wyłączony zostanie odcinek Łódź Widzew - Łódź Fabryczna. Znakomita większość pociągów, które do tej pory jechały z Łodzi Widzewa do Łodzi Fabrycznej, od Widzewa przez Chojny na Łódź Kaliską. Niektóre skończą trasę na Widzewie. Zakończona przebudowa stacji Łódź Widzew oraz dróg dojazdowych do tej stacji pozwoli na bezpośrednią przesiadkę do komunikacji miejskiej

Michał Frąk: - Czy przewoźnicy są przygotowani na te zmiany?

Jan Raczyński, dyrektor Kolei Dużych Prędkości InterCity: Z dużą troską podchodzimy do swoich pasażerów, którzy będą musieli podróżować w bardzo trudnych warunkach. Kiedy powstanie autostrada A2, mogą od nas odejść, na południu Polski obserwujemy, że bardzo dużo pasażerów rezygnuje z kolei. Chcielibyśmy, by wrócili do nas za 3-4 lata. My byśmy chcieli żeby prawie wszystkie pociągi jechały na Kaliską. Liczymy również, że do tego czasu ten odcinek Widzew-Chojny-Kaliska zostanie odremontowany oraz że pasażerowie będą mogli wysiadać na stacji Łódź-Chojny. Chcielibyśmy również uruchomić dla podróżnych z zachodnich części miasta dodatkowych kilka pociągów z dworca Kaliskiego przez Łowicz i dalej w stronę Warszawy. Te pociągi zatrzymywałyby się na stacji Łódź Żabieniec, gdzie zabierałyby chyba najbardziej poszkodowanych mieszkańców Teofilowa. Mogłyby zatrzymywać się też na Radogoszczu Zachodnim oraz - być może - w Zgierzu. Czasy przejazdu byłyby porównywalne, jak starą trasą, bo przecież na odcinku Skierniewice-Żyrardów wciąż trwa remont torowiska. Nasze kierownictwo i nasz marketing przygotowują specjalne materiały, informacje i akcje dla podróżnych.

Michał Frąk: Teraz może wróćmy do budowy Nowego Centrum Łodzi. Bo przecież dziura w końcu zostanie zakopana. I pytanie: co będzie na powierzchni. Czy posiejemy sobie trawkę, czy może zrobimy coś więcej? Czy jest w ogóle ktoś nam w stanie powiedzieć konkretnie, gdzie będą wieżowce, gdzie sklepy, a gdzie restauracje?

Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej: Rada ponad rok temu przyjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do stworzenia nowego planu zagospodarowania przestrzennego na terenie Nowego Centrum Łodzi. Będzie w nim dokładnie określone, gdzie znajdą się tereny do wykorzystania na budownictwo mieszkaniowe, gdzie teren dla usług a gdzie część kulturalna. Wielu inwestorów, którzy mają pieniądze i chcieliby je zainwestować, wie że Łódź jest miastem, gdzie tereny nieruchomości w centrum za kilka lat wzrosną kilkukrotnie. To będzie kolejne miejsce po Manufakturze i Piotrkowskiej, gdzie ludzie będą przyjeżdżali, nie tylko na dworzec i nie tylko z Łodzi i okolic. Będą również przyjeżdżać tutaj do kin, teatrów, restauracji i biur. Z niecierpliwością będziemy czekać na ten plan i uchwalenie nowego zagospodarowania przestrzennego dla centrum, gdyż w tym momencie są one niezwykle ważne. Dzięki nim każdy inwestor będzie wiedział, co na danym terenie będzie można budować.

Działki będą mogły być sprzedawane, a pieniądze z ich sprzedaży zasilą budżet miasta, i będą środki na to, by budować nowoczesną i przyjazną dla miasta infrastrukturę. Myślę, że Nowe Centrum Łodzi będzie połączone z Piotrkowską, gdyż to ogromna szansa również dla tej ulicy. Najpierw musimy określić, co chcemy mieć na tym terenie, a dopiero potem zachęcać inwestorów, by zainteresowali się działkami. Naszym zadaniem jest też dostosowanie układu komunikacyjnego, by sprawnie można było dojechać do dworca.

Michał Frąk: Co o nowych miejscach na inwestycję sądzą deweloperzy?

Radosław Kozłowski, przedsiębiorca: - Wizja rosnących cen trochę mnie przeraziła. Musimy się zastanowić czy chcemy mieć centrum, które będzie stawiało na jakość architektury, czy chcemy mieć drogie grunty, których inwestorzy albo nie będą chcieli kupować, albo będą na nich budowali kiepskiej jakości budynki. Czy chcemy mieć w centrum styropianowe klocki, czy architekturę? Jeśli chcemy mieć architekturę, to wydaje mi się, że miasto musi w jakiś sposób kontrolować inwestycje. Ograniczyć spekulacje gruntami i stawiać na jakość. Być może wtedy wpływy do budżetu będą niższe. Ale zastanówmy się, co dostajemy w zamian. Nie życzę nikomu znaczącego wzrostu cen gruntów w tamtych terenach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład