Szpital Kopernika: koniec dramatu nieuleczalnie chorych
04.08.2011
, aktualizacja: 03.08.2011 19:09
Dziś w łódzkich szpitalach jest tylko 16 miejsc dla umierających. Wiele osób zostaje bez odpowiedniej opieki. Dramatów ubędzie, bo szpital im. Kopernika otworzy największą opiekę paliatywną w mieście.
ZOBACZ TAKŻE
- Pielęgniarka jak ojciec Pio. W dwóch miejscach na raz (29-02-12, 10:43)
- Dla cukrzyków: student w finale światowego konkursu (01-11-11, 13:42)
- Szukasz lekarza? Pomogą nowe portale internetowe (21-09-11, 10:00)
- WOŚP wspiera łódzkie szpitale. Nowy sprzęt dla lekarzy (13-09-11, 13:55)
- Onkolodzy znajdą każdego raka. Superpracownia w "Koperniku" (23-08-11, 08:00)
- Prywatnie u Matki Polki. Co to zmienia dla pacjentów? (16-08-11, 08:00)
- Lekarze: "Dopalacze zeszły do podziemia i wciąż trują" (08-08-11, 07:20)
- W łódzkich szpitalach nie ma miejsc dla umierających (02-07-11, 08:00)
- Szpital prywatny, a za leczenie nie zapłacisz [ZDJĘCIA] (29-06-11, 07:00)
- Szpital im. Korczaka wraca w wielkim stylu (28-06-11, 08:00)
- Nie ma na leki, prąd, jedzenie. Szpital im. Jordana pada (24-06-11, 19:44)
- Biznesmen wyręczył państwo i kupił szpitalowi laser (08-06-11, 18:27)
- Nie zdążyła do szpitala. Urodziła chłopca w taksówce (08-06-11, 13:57)
- Pompują gaz w żyłę. Bo tak jest tanio i bezpiecznie (02-09-11, 09:00)
Opieka paliatywna to pięta achillesowa łódzkiej służby zdrowia. Na wolne miejsce czeka się nawet dwa miesiące. Dlatego nieuleczalnie chorych łodzian trzeba wysyłać do Sieradza i Lichenia. Tam działają hospicja, które przyjmują pacjentów w ostatniej fazie życia. Niestety, nie są w stanie zapewnić kontaktu z najbliższymi, którzy zostają w odległej o kilkadziesiąt kilometrów Łodzi.
Dr Aleksandra Ciałkowska-Rysz, konsultant krajowy ds. opieki paliatywnej, mówi, że w państwach europejskich na milion mieszkańców powinno przypadać 80 łóżek w oddziałach opieki paliatywnej. Wygląda na to, że niedługo Łódź będzie bliska tej normy. Po wakacjach ruszy powiększony szpital Bonifratrów z ponad 20-łóżkowym oddziałem paliatywnym. Ale przełomem będzie inwestycja, która właśnie rozpoczęła się w szpitalu im. Kopernika. W onkologicznej części szpitala ruszył ogromny remont.
- Gruntownie odnawiamy budynek, w którym niedawno działał dom opieki społecznej - mówi dr Jolanta Łuniewska-Bury, dyrektor ds. onkologii w Koperniku. - Stworzymy w nim kilka nowoczesnych oddziałów.
Jeden z najważniejszych to nowa 29-łóżkowa opieka paliatywna. Oddział, który działa do tej pory, po remoncie też wzbogaci się o kilka łóżek.
To znaczy, że w szpitalu przy ul. Pabianickiej będzie ponad 50 deficytowych łóżek. Pacjenci będą leżeć w komfortowych warunkach. - Budujemy dla nich dwu-, trzyosobowe sale, wszystkie z węzłami sanitarnymi - mówi dr Łuniewska-Bury.
Dlaczego Kopernik zaczyna inwestycję, do której inni się nie kwapią? - Wiem, że na opiece paliatywnej nie zarobię - mówi Wojciech Szrajber, dyrektor szpitala. - Mam nadzieję, że przynajmniej nie stracę. Pieniądze są ważne, ale przecież jesteśmy ośrodkiem onkologicznym. Nie możemy zostawiać bez opieki pacjentów w ostatniej fazie choroby.
Na nowe łóżka trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. Bo w remontowanej części szpitala powstaje więcej oddziałów. Będzie zupełnie nowa chemioterapia i powiększony oddział hematologii. Pacjenci tego ostatniego oddziału już nie mogą się doczekać na przeprowadzkę do nowych sal, bo dziś leżą w wielkich sześcioosobowych pomieszczeniach bez łazienek.
Remont budynku dawnego DPS w Koperniku będzie kosztował 7,3 mln zł. Zapłaci Unia Europejska.
Dr Aleksandra Ciałkowska-Rysz, konsultant krajowy ds. opieki paliatywnej, mówi, że w państwach europejskich na milion mieszkańców powinno przypadać 80 łóżek w oddziałach opieki paliatywnej. Wygląda na to, że niedługo Łódź będzie bliska tej normy. Po wakacjach ruszy powiększony szpital Bonifratrów z ponad 20-łóżkowym oddziałem paliatywnym. Ale przełomem będzie inwestycja, która właśnie rozpoczęła się w szpitalu im. Kopernika. W onkologicznej części szpitala ruszył ogromny remont.
- Gruntownie odnawiamy budynek, w którym niedawno działał dom opieki społecznej - mówi dr Jolanta Łuniewska-Bury, dyrektor ds. onkologii w Koperniku. - Stworzymy w nim kilka nowoczesnych oddziałów.
Jeden z najważniejszych to nowa 29-łóżkowa opieka paliatywna. Oddział, który działa do tej pory, po remoncie też wzbogaci się o kilka łóżek.
To znaczy, że w szpitalu przy ul. Pabianickiej będzie ponad 50 deficytowych łóżek. Pacjenci będą leżeć w komfortowych warunkach. - Budujemy dla nich dwu-, trzyosobowe sale, wszystkie z węzłami sanitarnymi - mówi dr Łuniewska-Bury.
Dlaczego Kopernik zaczyna inwestycję, do której inni się nie kwapią? - Wiem, że na opiece paliatywnej nie zarobię - mówi Wojciech Szrajber, dyrektor szpitala. - Mam nadzieję, że przynajmniej nie stracę. Pieniądze są ważne, ale przecież jesteśmy ośrodkiem onkologicznym. Nie możemy zostawiać bez opieki pacjentów w ostatniej fazie choroby.
Na nowe łóżka trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. Bo w remontowanej części szpitala powstaje więcej oddziałów. Będzie zupełnie nowa chemioterapia i powiększony oddział hematologii. Pacjenci tego ostatniego oddziału już nie mogą się doczekać na przeprowadzkę do nowych sal, bo dziś leżą w wielkich sześcioosobowych pomieszczeniach bez łazienek.
Remont budynku dawnego DPS w Koperniku będzie kosztował 7,3 mln zł. Zapłaci Unia Europejska.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Szpital Kopernika: koniec dramatu nieuleczalnie...
stasiek-the-best
04.08.11, 07:34
Skoro wg niektórych ekonomistów służba musi na siebie zarabiać, to z tego, co się zarabia, trzeba pokryć niedochodową część biznesu - nic ekonomicznie odkrywczego, wystarczy spytać jakąś »





więcej zdjęć