Jeszcze jedna nadzieja ŁKS-u
2009-07-07
, aktualizacja: 07.07.2009 16:58
Wszystko wskazuje na to, że ŁKS ma jeszcze jedną szansę, aby jednak zagrać w ekstraklasie.
ZOBACZ TAKŻE
- ŁKS bez licencji. Łódź bez ekstraklasy (21-07-09, 19:42)
- Ekstraklasa: ŁKS do sprzedania? (16-07-09, 23:00)
- ŁKS z licencją, ale... (10-07-09, 22:19)
- Wiceminister prosi prezesa PZPN o ponowne rozpatrzenie sprawy ŁKS (07-07-09, 16:39)
- Ekstraklasa: To raczej koniec nadziei ŁKS-u (06-07-09, 18:35)
- ŁKS: Dojedzie trzech Piotrów (05-07-09, 19:50)
SERWISY
W poniedziałek WSA odrzucił wniosek ŁKS-u o wstrzymanie decyzji Komisji Odwoławczej, która odmówiła łodzianom prawa do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Szefowie sportowej spółki z al. Unii liczyli, że decyzja komisji zostanie wstrzymana do czasu rozpatrzenia jej przez sąd. A to ma się stać dopiero w sierpniu. - Teraz chcemy poprosić sąd o zmianę trybu postępowania - informuje Dariusz Cychol, doradca zarządu ŁKS-u SSA. - Wystąpimy z wnioskiem, aby sąd zastosował tryb uproszczony i już teraz zajął się naszą sprawą.
Działaczom ŁKS-u zależy na czasie, bo 15 lipca Komisja ds. Nagłych w PZPN-ie zdecyduje, jakie zespoły zagrają w ekstraklasie. Według Przemysława Krala, adwokata reprezentującego ŁKS SSA, skarga łodzian jest jak najbardziej uzasadniona, dlatego szanse na pozytywny wynik, czyli zmianę trybu rozprawy, są bardzo duże. Co na to sąd? - Nie mogę się na ten temat wypowiadać. W myśl przepisów sądowych byłaby to porada prawna - mówi tylko Jacek Fronczyk, zastępca przewodniczącego wydziału sądowego.
Udało się nam dowiedzieć, że wniosek ŁKS-u musi jeszcze uzyskać formalnie poparcie PZPN-u, bo zgodnie z postępowaniem administracyjnym wszystkie dokumenty przekazane do sądu muszą posiadać akceptację organu założycielskiego. Nieoficjalnie wiadomo, że jutro dojdzie do spotkania działaczy i adwokatów łódzkiego klubu z członkami zarządu PZPN-u, podczas którego łodzianie będą starać się uzyskać poparcie związku. - Sytuacja ŁKS-u zmienia się bardzo dynamicznie - mówi Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN-u. - I prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zbierze się Komisja ds. Nagłych, która zajmie się sprawą łodzian. Posiedzenie zostanie zwołane przed powrotem Grzegorza Laty z Ukrainy lub zaraz po nim. Prezes jedzie tam z delegacją rządową 10 lipca.
Szefowie ŁKS-u zaapelowali też do ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, aby na podstawie ustawy o sporcie kwalifikowanym wstrzymał wykonanie decyzji Komisji Odwoławczej do czasu zakończenia sprawy przed WSA. - Poprosimy o pomoc także Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim - zapowiada Cychol.
Przy okazji walki o licencję coraz częściej w klubie słychać o konfliktach działaczy. Według Grzegorza Klejmana, współwłaściciela ŁKS-u, to prezes Roman Gałuszka jest winny temu, że piłkarze ŁKS-u mogą nie zagrać w przyszłym sezonie w ekstraklasie. Przy okazji zarzuca mu niegospodarność. - Nie rozliczył się z ponad 50 tys. zł. Poza tym do księgowości dotarły faktury za ponad 20 tys. zł za usługi doradcze pana Cychola [to doradca Gałuszki - przyp. red.] - dodaje Klejman. - Nie rozumiem takiej polityki finansowej, tym bardziej że straciliśmy 2 mln zł za wywalczenie siódmego miejsca w ekstraklasie.
Co na to Gałuszka? - Jutro rozliczę się z klubem - zapewnia.
Po poniedziałkowej decyzji sądu w Wiśle, gdzie piłkarze są na zgrupowaniu, zebrała się rada drużyny. Piłkarze razem z trenerem Grzegorzem Wesołowskim ustalili, że będą trenować do końca obozu.
Szkoleniowiec odwołał za to przyjazd na obóz Piotra Klepczarka. Z kolei Piotr Reiss i Piotr Świerczewski czekają na rozwój sytuacji. - Od tego, czy zagramy w ekstraklasie, uzależniają podpisanie kontraktów - wyjaśnia Wesołowski.
Działaczom ŁKS-u zależy na czasie, bo 15 lipca Komisja ds. Nagłych w PZPN-ie zdecyduje, jakie zespoły zagrają w ekstraklasie. Według Przemysława Krala, adwokata reprezentującego ŁKS SSA, skarga łodzian jest jak najbardziej uzasadniona, dlatego szanse na pozytywny wynik, czyli zmianę trybu rozprawy, są bardzo duże. Co na to sąd? - Nie mogę się na ten temat wypowiadać. W myśl przepisów sądowych byłaby to porada prawna - mówi tylko Jacek Fronczyk, zastępca przewodniczącego wydziału sądowego.
Udało się nam dowiedzieć, że wniosek ŁKS-u musi jeszcze uzyskać formalnie poparcie PZPN-u, bo zgodnie z postępowaniem administracyjnym wszystkie dokumenty przekazane do sądu muszą posiadać akceptację organu założycielskiego. Nieoficjalnie wiadomo, że jutro dojdzie do spotkania działaczy i adwokatów łódzkiego klubu z członkami zarządu PZPN-u, podczas którego łodzianie będą starać się uzyskać poparcie związku. - Sytuacja ŁKS-u zmienia się bardzo dynamicznie - mówi Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN-u. - I prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zbierze się Komisja ds. Nagłych, która zajmie się sprawą łodzian. Posiedzenie zostanie zwołane przed powrotem Grzegorza Laty z Ukrainy lub zaraz po nim. Prezes jedzie tam z delegacją rządową 10 lipca.
Szefowie ŁKS-u zaapelowali też do ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, aby na podstawie ustawy o sporcie kwalifikowanym wstrzymał wykonanie decyzji Komisji Odwoławczej do czasu zakończenia sprawy przed WSA. - Poprosimy o pomoc także Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim - zapowiada Cychol.
Przy okazji walki o licencję coraz częściej w klubie słychać o konfliktach działaczy. Według Grzegorza Klejmana, współwłaściciela ŁKS-u, to prezes Roman Gałuszka jest winny temu, że piłkarze ŁKS-u mogą nie zagrać w przyszłym sezonie w ekstraklasie. Przy okazji zarzuca mu niegospodarność. - Nie rozliczył się z ponad 50 tys. zł. Poza tym do księgowości dotarły faktury za ponad 20 tys. zł za usługi doradcze pana Cychola [to doradca Gałuszki - przyp. red.] - dodaje Klejman. - Nie rozumiem takiej polityki finansowej, tym bardziej że straciliśmy 2 mln zł za wywalczenie siódmego miejsca w ekstraklasie.
Co na to Gałuszka? - Jutro rozliczę się z klubem - zapewnia.
Po poniedziałkowej decyzji sądu w Wiśle, gdzie piłkarze są na zgrupowaniu, zebrała się rada drużyny. Piłkarze razem z trenerem Grzegorzem Wesołowskim ustalili, że będą trenować do końca obozu.
Szkoleniowiec odwołał za to przyjazd na obóz Piotra Klepczarka. Z kolei Piotr Reiss i Piotr Świerczewski czekają na rozwój sytuacji. - Od tego, czy zagramy w ekstraklasie, uzależniają podpisanie kontraktów - wyjaśnia Wesołowski.
- 82 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
24 głosy
-
żenujący spektakl
wassercug_fajwel
08.07.09, 07:23
skomlą o litość gdzie tylko się da....»
-
Chyba na licencję e-klasy :D
nathan_miur
08.07.09, 15:36
Na jaką licencję uprawniająca do gry w Ekstraklasie oni liczą skoro dziś nie dostali nawet licencji na grę w I lidze!Bez żartów...»
-
Jeszcze jedna nadzieja ŁKS-u
orchidust
08.07.09, 17:11
Skoro dostali licencje na grę w poprzednim sezonie i zajęli w niej 7 miejsceto dlaczego są w tych samych rozgrywkach przesuwani na ostatnie miejsce? Czynie powinni zostać przesunięci na »
Najczęściej czytane24 htydzień





