Widzew zagrał na piątkę. Z drużyną Młodej Ekstraklasy
2010-09-05
, aktualizacja: 05.09.2010 20:27
Zamiast meczu ligowego piłkarze Widzewa rozegrali między sobą grę wewnętrzną. Pierwsza drużyna rozgromiła tę występującą w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy.
ZOBACZ TAKŻE
- Piłkarz Widzewa bohaterem! Bramkarz Chelsea pokonany! (08-09-10, 11:23)
- Ekstraklasa. Górnik Zabrze najpopularniejszy na Śląsku (06-09-10, 10:07)
- Piłka nożna. Polska - Ukraina 1:1. Natchniona polska obrona (05-09-10, 21:42)
W Widzewie zabrakło kadrowiczów: Piotra Grzelczaka, Mindaugasa Panki i Darvydasa Sernasa, a także Souheila Ben Radhiego oraz Ugo Ukaha (bolał go ząb). Nie wystąpili również rekonwalescenci Marcin Robak i Krzysztof Ostrowski. Ten drugi od kilku dni normalnie trenuje. - Spotkanie odbyło się na sztucznej murawie i nie było sensu ryzykować kolejnej kontuzji Ostrowskiego - tłumaczy rzecznik prasowy Michał Kulesza.
Kolejne problemy pojawiały się w trakcie meczu. Najpierw kontuzji mięśnia dwugłowego nabawił się Velibor Djurić, a Jaromir Bergiel, który go zmienił, też nie dotrwał do końca. Z opatrunkiem na nodze stadion ChKS-u opuszczał natomiast Łukasz Broź. Mimo gry w osłabieniu pierwsza drużyna zdobyła aż pięć goli. Strzelili je: Adrian Budka, Przemysław Oziębała (dwa) Łukasz Broź i Tomasz Lisowski z rzutu karnego.
Z dobrej strony pokazali się m.in. Broź, Tomasz Lisowski czy 19-letni Konrad Przybylski. Młody bramkarz kilkakrotnie wykazał się świetnymi interwencjami. W ekipie młodego Widzewa najlepiej wypadli Mikołaj Zwoliński oraz Piotr Wlazło. - Rzeczywiście, kilku zawodników z drugiej drużyny zostawiło po sobie niezłe wrażenie. Będę chciał dać im szansę w Pucharze Polski - stwierdził Andrzej Kretek. - Nasza młodzież pokazała, że potrafi grać w piłkę. Liczę, że takie mecze będą odbywały się częściej.
Z gry swojego zespołu trener chyba nie do końca był zadowolony. Głównym założeniem było utrzymywanie się przy piłce. - Próbujemy, ale czeka nas jeszcze wiele pracy - przyznaje szkoleniowiec. W drugiej połowie piłkarze mieli wymienić między sobą 20 celnych podań, ale zakończyli na 10...
Kolejne problemy pojawiały się w trakcie meczu. Najpierw kontuzji mięśnia dwugłowego nabawił się Velibor Djurić, a Jaromir Bergiel, który go zmienił, też nie dotrwał do końca. Z opatrunkiem na nodze stadion ChKS-u opuszczał natomiast Łukasz Broź. Mimo gry w osłabieniu pierwsza drużyna zdobyła aż pięć goli. Strzelili je: Adrian Budka, Przemysław Oziębała (dwa) Łukasz Broź i Tomasz Lisowski z rzutu karnego.
Z dobrej strony pokazali się m.in. Broź, Tomasz Lisowski czy 19-letni Konrad Przybylski. Młody bramkarz kilkakrotnie wykazał się świetnymi interwencjami. W ekipie młodego Widzewa najlepiej wypadli Mikołaj Zwoliński oraz Piotr Wlazło. - Rzeczywiście, kilku zawodników z drugiej drużyny zostawiło po sobie niezłe wrażenie. Będę chciał dać im szansę w Pucharze Polski - stwierdził Andrzej Kretek. - Nasza młodzież pokazała, że potrafi grać w piłkę. Liczę, że takie mecze będą odbywały się częściej.
Z gry swojego zespołu trener chyba nie do końca był zadowolony. Głównym założeniem było utrzymywanie się przy piłce. - Próbujemy, ale czeka nas jeszcze wiele pracy - przyznaje szkoleniowiec. W drugiej połowie piłkarze mieli wymienić między sobą 20 celnych podań, ale zakończyli na 10...
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: Widzew zagrał na piątkę. Z drużyną Młodej Eks
aquila666
05.09.10, 21:11
pssy piszczą,że my pierwsi wpisujemy się pod tematami kałkałesu,a oni co robią? Temat o Widzewie i pierwszy wpis oczywiście grzyba.A tak na marginesie,może dajdaju zacytowałbyś Tomasza »




