Powiedzieli po meczu
2010-03-07
, aktualizacja: 07.03.2010 22:59
ZOBACZ TAKŻE
- Derby Łodzi. WIdzew nokautuje ŁKS! (07-03-10, 22:28)
Paweł Janas
trener Widzew
Chciałem pogratulować mojemu zespołowi, że odniósł tak fajne zwycięstwo. Przegrywaliśmy już 0:1, a ŁKS postawił nam bardzo trudne warunki. Dobrze, że jeszcze do przerwy wyszliśmy na prowadzenie, bo gdyby tak nie było, to byłoby ciężko.
Grzegorz Wesołowski
trener ŁKS-u
Widzew wykorzystał bezlitośnie nasze błędy. Pierwsze dwa gole straciliśmy w najmniej spodziewanym momencie. Wydawało mi się, że prowadzimy grę i nic złego nie może się nam stać, a tymczasem dostaliśmy dwa gole do szatni. Trzecia bramka właściwie zakończyła spotkanie. Może się mylę, ale wydaje mi się, że robiliśmy wszystko co w naszej mocy, by zaprezentować się dobrze.
Nie kpiłem przed meczem z Marcina Robaka. To była luźna rozmowa z dziennikarzem. Czasem z humorystycznych rzeczy robi się wielką sprawę. Nigdy nie powiedziałem, że to zły piłkarz. Wręcz przeciwnie - uważam go za bardzo dobrego zawodnika.
Damian Nawrocik
pomocnik ŁKS-u
Mieliśmy swoje sytuacje, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Widzew strzelił nam drugiego gola po stałym fragmencie gry i to nas załamało. W drugiej połowie rywale mieli przewagę, byli zdecydowanie lepsi, szybciej biegali i mieli więcej sił.
Ugo Ukah
obrońca Widzewa
Pokazaliśmy, że mamy zdecydowanie najsilniejszą drużynę w pierwszej lidze. Byliśmy lepsi piłkarsko, chociaż przyznaję, że tak wysokiej wygranej się nie spodziewałem.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Wesołowski, żydowski kłamczuchu!!!!
antygrzybiarz
07.03.10, 23:59
A co frajerze mówiłeś??? Że jak macie ambitne plany awansu to Robaka niemożenie się bać to wyżej grają lepsi???? Zapomnij o awansie, prosiaku!»




