Powiedzieli po meczu

not. dzs
2010-03-07 , aktualizacja: 07.03.2010 22:59
A A A Drukuj

Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE


Paweł Janas

trener Widzew

Chciałem pogratulować mojemu zespołowi, że odniósł tak fajne zwycięstwo. Przegrywaliśmy już 0:1, a ŁKS postawił nam bardzo trudne warunki. Dobrze, że jeszcze do przerwy wyszliśmy na prowadzenie, bo gdyby tak nie było, to byłoby ciężko.

Grzegorz Wesołowski

trener ŁKS-u

Widzew wykorzystał bezlitośnie nasze błędy. Pierwsze dwa gole straciliśmy w najmniej spodziewanym momencie. Wydawało mi się, że prowadzimy grę i nic złego nie może się nam stać, a tymczasem dostaliśmy dwa gole do szatni. Trzecia bramka właściwie zakończyła spotkanie. Może się mylę, ale wydaje mi się, że robiliśmy wszystko co w naszej mocy, by zaprezentować się dobrze.

Nie kpiłem przed meczem z Marcina Robaka. To była luźna rozmowa z dziennikarzem. Czasem z humorystycznych rzeczy robi się wielką sprawę. Nigdy nie powiedziałem, że to zły piłkarz. Wręcz przeciwnie - uważam go za bardzo dobrego zawodnika.

Damian Nawrocik

pomocnik ŁKS-u

Mieliśmy swoje sytuacje, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Widzew strzelił nam drugiego gola po stałym fragmencie gry i to nas załamało. W drugiej połowie rywale mieli przewagę, byli zdecydowanie lepsi, szybciej biegali i mieli więcej sił.

Ugo Ukah

obrońca Widzewa

Pokazaliśmy, że mamy zdecydowanie najsilniejszą drużynę w pierwszej lidze. Byliśmy lepsi piłkarsko, chociaż przyznaję, że tak wysokiej wygranej się nie spodziewałem.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Wesołowski, żydowski kłamczuchu!!!! antygrzybiarz 07.03.10, 23:59

    A co frajerze mówiłeś??? Że jak macie ambitne plany awansu to Robaka niemożenie się bać to wyżej grają lepsi???? Zapomnij o awansie, prosiaku!»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład