PGE Skra ucieka rywalom w PlusLidze. Bez Antigi
2010-02-07
, aktualizacja: 07.02.2010 20:00
- Gdyby przed meczem ktoś powiedział mi, że wygramy 3:2, wziąłbym ten wynik w ciemno - mówi po wygranej z Zaksą trener PGE Skry Jacek Nawrocki
ZOBACZ TAKŻE
- Siatkówka. Bartosz Kurek: ZAKSA to będzie nasz rywal w finale (08-02-10, 10:33)
- Siatkówka. Europejskie Puchary: Starcie polsko-włoskie (08-02-10, 08:38)
- Po siatkarskiej kolejce. Pomarańczowa rewolucja w Jastrzębiu (07-02-10, 22:46)
Lider PlusLigi zagrał już bez Stephane'a Antigi. W sobotę przyjmujący mistrza Polski miał przeprowadzoną artroskopię kolana. Choć okazało się, że zabieg musiał być nieco poważniejszy, niż oczekiwano, to prawdopodobnie za cztery tygodnie Francuz będzie mógł zacząć grać. W Kędzierzynie go zabrakło i... było to widoczne, choć Michał Winiarski spisał się bardzo dobrze. Najbardziej brak Antigi odczuł Miguel Falasca - obaj dotychczas grali praktycznie na pamięć. W trudnych chwilach Hiszpan zawsze mógł rozegrać szybką piłkę na lewe skrzydło. Nawet gdy była ona trochę niedokładna, Antiga nadrabiał to ogromnymi umiejętnościami. Jego nieobecność odbijała się też na obronie PGE Skry.
W spotkaniu z Zaksą odwodem dla Falaski w ataku był więc Mariusz Wlazły, która atakował aż 45 razy. Poza tym zaserwował trzy asy i miał dwa punktowe bloki. Po jego zbiciach rywale zdobyli cztery punkty, ale były to akcje, z których praktycznie nic nie można było zrobić. Nic dziwnego, że kapitan PGE Skry został wybrany na najlepszego zawodnika meczu. Kosztowało go to jednak mnóstwo sił, dlatego w końcówce czwartego i piątego seta zszedł z boiska, bowiem miał kłopoty z mięśniem łydki.
Zamiast Antigi zagrał Winiarski. Choć jego statystyki nie wyglądają imponująco (33-proc. skuteczność w ataku), to kilkakrotnie pokazał ogromne umiejętności. Brakuje mu jeszcze siły, dlatego uderzana przez niego piłka była podbijana przez rywali. Wniósł jednak do gry dobre przyjęcie i trudne serwy. - Dla Michała był to praktycznie debiut w meczu o wysoką stawkę - twierdzi Nawrocki. - Co prawda wystąpił w spotkaniu z Teruel, ale wówczas o niczym ono nie decydowało. Uważam, że Winiarski może być liderem naszej drużyny.
Drużyna z Bełchatowa zaczęła mecz znakomicie. Dzięki czterem asom serwisowym i skutecznemu atakowi łatwo wygrała pierwszego seta. A w drugim musiała się już znacznie bardziej zmęczyć, ale tradycyjnie w końcówce grała niemal bezbłędnie. Gdy wydawało się, że mecz na szczycie potrwa krótko, goście stanęli. Błędy w ataku, nieskończone akcje i słaba gra w obronie spowodowały, że Zaksa zmniejszyła starty. A dzięki świetnej postawie Tuomasa Sammelvuo nie zatrzymywała się. W czwartej partii prowadziła 24:19, a PGE Skrę stać było tylko na zmniejszenie strat.
Przed tie-breakiem trener Nawrocki wziął swoich podopiecznych do szatni. - Oficjalnie w celu zmiany koszulek - żartował Nawrocki. - Chodziło o to, byśmy znów stali się zespołem.
- Bardzo nam to pomogło - opowiada Daniel Pliński. Wyrównana gra toczyła się do wyniku 8:8. Wtedy Bartosz Kurek zablokował swojego przyjaciela Jakuba Jarosza, a następnie Marcin Możdżonek rozbił rywali zagrywką. Zaksa zdobyła już tylko punkt. - Kędzierzyn ma drużynę, z którą gra się bardzo ciężko. Dlatego bardzo cieszę się z naszego zwycięstwa - podsumował Nawrocki.
Kolejny mecz ligowy bełchatowianie rozegrają za dwa tygodnie - 19 lutego zmierzą się w swojej hali z wiceliderem - AZS-em Częstochowa.
Zaksa Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra 2:3
Sety: 19:25, 24:26, 25:21, 25:22, 9:15
Zaksa: Masny 2, Ruciak 15, Szczerbaniuk 12, Jarosz 16, Martin 1, Gladyr 13, Mierzejewski (libero) oraz Sammelvuo 15, Witczak, Pilarz
PGE Skra: Falasca 1, Winiarski 12, Możdżonek 9, Wlazły 27, Kurek 17, Pliński 7, Gacek (libero) oraz Dobrowolski, Bąkiewicz 2, Novotny 1
W spotkaniu z Zaksą odwodem dla Falaski w ataku był więc Mariusz Wlazły, która atakował aż 45 razy. Poza tym zaserwował trzy asy i miał dwa punktowe bloki. Po jego zbiciach rywale zdobyli cztery punkty, ale były to akcje, z których praktycznie nic nie można było zrobić. Nic dziwnego, że kapitan PGE Skry został wybrany na najlepszego zawodnika meczu. Kosztowało go to jednak mnóstwo sił, dlatego w końcówce czwartego i piątego seta zszedł z boiska, bowiem miał kłopoty z mięśniem łydki.
Zamiast Antigi zagrał Winiarski. Choć jego statystyki nie wyglądają imponująco (33-proc. skuteczność w ataku), to kilkakrotnie pokazał ogromne umiejętności. Brakuje mu jeszcze siły, dlatego uderzana przez niego piłka była podbijana przez rywali. Wniósł jednak do gry dobre przyjęcie i trudne serwy. - Dla Michała był to praktycznie debiut w meczu o wysoką stawkę - twierdzi Nawrocki. - Co prawda wystąpił w spotkaniu z Teruel, ale wówczas o niczym ono nie decydowało. Uważam, że Winiarski może być liderem naszej drużyny.
Drużyna z Bełchatowa zaczęła mecz znakomicie. Dzięki czterem asom serwisowym i skutecznemu atakowi łatwo wygrała pierwszego seta. A w drugim musiała się już znacznie bardziej zmęczyć, ale tradycyjnie w końcówce grała niemal bezbłędnie. Gdy wydawało się, że mecz na szczycie potrwa krótko, goście stanęli. Błędy w ataku, nieskończone akcje i słaba gra w obronie spowodowały, że Zaksa zmniejszyła starty. A dzięki świetnej postawie Tuomasa Sammelvuo nie zatrzymywała się. W czwartej partii prowadziła 24:19, a PGE Skrę stać było tylko na zmniejszenie strat.
Przed tie-breakiem trener Nawrocki wziął swoich podopiecznych do szatni. - Oficjalnie w celu zmiany koszulek - żartował Nawrocki. - Chodziło o to, byśmy znów stali się zespołem.
- Bardzo nam to pomogło - opowiada Daniel Pliński. Wyrównana gra toczyła się do wyniku 8:8. Wtedy Bartosz Kurek zablokował swojego przyjaciela Jakuba Jarosza, a następnie Marcin Możdżonek rozbił rywali zagrywką. Zaksa zdobyła już tylko punkt. - Kędzierzyn ma drużynę, z którą gra się bardzo ciężko. Dlatego bardzo cieszę się z naszego zwycięstwa - podsumował Nawrocki.
Kolejny mecz ligowy bełchatowianie rozegrają za dwa tygodnie - 19 lutego zmierzą się w swojej hali z wiceliderem - AZS-em Częstochowa.
Zaksa Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra 2:3
Sety: 19:25, 24:26, 25:21, 25:22, 9:15
Zaksa: Masny 2, Ruciak 15, Szczerbaniuk 12, Jarosz 16, Martin 1, Gladyr 13, Mierzejewski (libero) oraz Sammelvuo 15, Witczak, Pilarz
PGE Skra: Falasca 1, Winiarski 12, Możdżonek 9, Wlazły 27, Kurek 17, Pliński 7, Gacek (libero) oraz Dobrowolski, Bąkiewicz 2, Novotny 1
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów




