CEV, czyli europejska federacja siatkarska, zdecydowała, że tak jak w ubiegłym roku 24 zespoły zostaną podzielone na sześć grup. Do fazy pucharowej na pewno trafią po dwa najlepsze.
W poprzedniej edycji mistrz Polski, czyli Skra, trafiła do "grupy śmierci" z Iskrą Odincowo, Panathinaikosem Ateny i VfB Friedrichshafen. Teraz taki skład jest niemożliwy, ponieważ Rosjanie nie zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów, bowiem w finale pucharu kraju ulegli Dynamo Moskwa, zaś w spotkaniu o pierwsze miejsce w ekstraklasie lepszy od nich okazał się Zenit Kazań. CEV nie przyznał też Iskrze dzikiej karty, mimo że w Final Four zajęła trzecią lokatę.
Wśród potencjalnych rywali bełchatowian są Panathinaikos (wicemistrz Grecji, ale silniejszy niż przed rokiem) oraz Friedrichshafen (mistrz Niemiec).
Z tradycyjnych już przeciwników Skry z ubiegłych lat nie ma Buducnostii Podgorica, która przegrała w lidze z Budvanską Rivijerą czy Lewskiego Sofia (dziką kartę dostał zespół CSKA Sofia).
W klubie z Bełchatowa przypuszczają, że federacja ustali takie reguły, że drużyny z jednego kraju nie zagrają w tej samej grupie. A Polska po raz pierwszy w historii ma trzech przedstawicieli w Lidze Mistrzów - oprócz Skry są to Resovia i Jastrzębski Węgiel (dzika karta). - Idąc dalej, można się domyślać, że skoro polska siatkówka ma tak wysokie notowania, to możemy zostać rozstawieni - mówi Konrad Piechocki, prezes PGE Skry.
Według niego niekorzystne w pierwszej fazie byłoby trafienie na wzmocnionego mistrza Rosji Zenit Kazań, a także kluby greckie - Panathinaikos i Olympiakos Pireus. - Dla mnie wymarzony skład to Trentino, Czeskie Budziejowice i Innsbruck - twierdzi Piechocki. - Mistrz Włoch jest niezwykle atrakcyjny pod względem marketingowym, a my nie mamy zamiaru robić kroku w tył, dlatego znów mecze Ligi Mistrzów będziemy rozgrywać w Łodzi.
A kogo nie chciałby wylosować Daniel Pliński, środkowy Skry? - Nie ma drużyny, na którą nie chciałbym trafić - opowiada. - Gdybym kogoś wymienił, to znaczyłoby, że się boję. Europejska siatkówka bardzo się wyrównała, więc każdy rywal jest groźny. Jeżeli chcemy osiągnąć sukces w Lidze Mistrzów, a taki mamy cel, to trzeba wygrać ze wszystkimi.
Uroczysta gala rozpoczyna się o godz. 20, a przeciwników Skra pozna godzinę później. Prawdopodobnie rozgrywki rozpoczną się pod koniec października.
Oto lista uczestników Ligi Mistrzów: Włochy - Copra Nord Meccanica Piacenza, Lube Banca Marche Macerata, Itias Diatec Trentino; Polska: PGE Skra, Asseco Resovia, Jastrzębski Węgiel; Rosja - Zenit Kazań, Dynamo Moskwa; Belgia - Knack Randstad Roeselare, Noliko Maaseik; Francja - Tours VB, Paris Volley; Grecja - Olympiakos Pireus, Panathinaikos Ateny; Hiszpania - Unicaja Almeria, CAI Teruel; Austia - Hypo Tirol Innsbruck; Bułgaria - CSKA Sofia; Czechy - Jihostroj Czeskie Budziejowice; Niemcy - VfB Friedrichshafen; Czarnogóra - Budvanska Rivijera Budva; Słowenia - ACH Volley Bled; Serbia - Radnicki Kragujevac; Turcja - Istanbul B.Sehir Belediyesi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź