Czy przed meczem z Widzewem Kamil Kiereś puści piłkarzom muzykę z "Gladiatora"?
01.09.2011
, aktualizacja: 01.09.2011 17:57
W poprzednim sezonie montował filmy zagrzewające piłkarzy do walki. Czy teraz sprawi, że PGE GKS wyjdzie z kryzysu?
ZOBACZ TAKŻE
- Kamil Kiereś zastąpił Pawła Janasa w PGE GKS Bełchatów! (01-09-11, 12:12)
- T-Mobile Ekstraklasa. Nowy piłkarz ŁKS zagra z Walią w eliminacjach do Euro 2012 (02-09-11, 11:29)
- Paweł Janas wyrzucony z PGE GKS-u Bełchatów (31-08-11, 16:13)
- T-Mobile Ekstraklasa. Piłkarz Widzewa zagra w eliminacjach do Euro 2012 (02-09-11, 13:22)
- T-Mobile Ekstraklasa. Piłkarz Widzewa zagra przeciwko Gruzji w eliminacjach Euro 2012 (02-09-11, 12:59)
- Dwaj młodzi piłkarze Widzewa znów powołani do reprezentacji (02-09-11, 12:00)
- Widzew stracił Łukasza Brozia, ale nie stracił kapitana (02-09-11, 09:00)
- T-Mobile Ekstraklasa. Wisła przegrała z drugoligowym Rakowem (01-09-11, 19:00)
- T-Mobile Ekstraklasa. Były trener PGE GKS wychwala Kamila Kieresia: To znakomity fachowiec (01-09-11, 17:11)
- Prezes PGE GKS-u o odejściu Janasa: "Z ręką na sercu - Paweł nie został zwolniony" (01-09-11, 13:23)
- Piłkarz PGE GKS o Pawle Janasie: Wiele mu zawdzięczam! (31-08-11, 19:34)
- Rewolucja w PGE GKS. Wyrzucili trenera Pawła Janasa! (31-08-11, 18:38)
- PGE GKS zaprasza kibiców na sparing. Za darmo (31-08-11, 11:57)
Kiedy władze klubu z Bełchatowa podjęły decyzję o rozstaniu się z trenerem Pawłem Janasem, wydawało się, że szybko ruszą poszukiwania nowego szkoleniowca. Wczoraj jednak znów zaskoczyli swoich sympatyków. Poinformowali, że zespół w rundzie jesiennej poprowadzi Kamil Kiereś. To 35-letni trener, który posiada licencję UEFA "A". Z drużyną z Bełchatowa jest związany już od kilku lat. Był asystentem Janasa (w 2008 r.), Rafała Ulatowskiego oraz Macieja Bartoszka. Temu ostatniemu czasami pomagał w bardzo oryginalny sposób. M.in. montował motywujące filmiki, które puszczał piłkarzom na przedmeczowych odprawach. Przy muzyce z "Gladiatora" albo utworze Funky Polaka "Nie zapomnij" zawodnicy oglądali swoje najpiękniejsze akcje i gole.
W czwartek po południu Kiereś poprowadził trening już jako pierwszy szkoleniowiec. Wcześniej rozmawiał z piłkarzami na temat ostatnich wydarzeń w klubie.
Gracze PGE GKS-u nie ukrywają, że decyzja o zmianie szkoleniowca była dla nich dużym zaskoczeniem. - Nie tylko dla nas, bo także dla sztabu szkoleniowego i pewnie kibiców - uważa Marcin Żewłakow. Czy odejście Janasa było dobrym posunięciem? - To nie jest najlepszy czas na komentarze, czy to była dobra decyzja, czy nie. Mogę powiedzieć tylko tyle, że u trenera Janasa dużo rzeczy mi bardzo odpowiadało - mówi doświadczony napastnik.
Nominację Kieresia na pierwszego szkoleniowca pozytywnie ocenił Bartoszek, który prowadził PGE GKS w poprzednim sezonie. - Zespół jest na pewno w dobrych rękach. Kamil jest znakomitym fachowcem i ma bardzo bogaty warsztat szkoleniowy. Od momentu mojego odejścia utrzymujemy ze sobą stały kontakt. Trzymam za niego kciuki i życzę, by mu się udało - mówił były trener.
Podobne zdanie o Kieresiu ma także Edward Cecot, były asystent Bartoszka. - Dobrze się stało, że Kamil objął drużynę w trakcie przerwy na reprezentację. Dzięki temu będzie miał trochę więcej czasu na poukładanie pewnych spraw. To zdolny szkoleniowiec. Na pewno nie zrobi krzywdy GKS-owi - ocenia. Z kolei Jacek Popek, kapitan drużyny, nie spodziewał się, że decyzja o rozstaniu z Janasem zapadnie tak szybko: - Myślałem, że razem z trenerem dostaniemy szansę na zrehabilitowanie się za ostatnie kiepskie wyniki. Zobaczymy, czy efekt nowej miotły szybko zadziała. Mam nadzieję, że tak, bo punkty są nam ogromnie potrzebne.
Już w piątek Kiereś nieoficjalnie zadebiutuje na stanowisku trenera PGE GKS-u. O godz. 13.30 bełchatowianie zmierzą się u siebie z Górnikiem Zabrze (wstęp dla kibiców bezpłatny). Do poważnego egzaminu podejdzie jednak w przyszłą sobotę, kiedy PGE GKS zagra z Widzewem.
Kiereś: - Mam nadzieję, że zawodnicy uwierzą, że możemy nie tylko wyjść szybko z chwilowego dołka, ale także wbrew wielu głosom tworzyć nadal silny klub. Zabieramy się ostro do pracy. Mamy sporo problemów zdrowotnych, ale musimy sobie poradzić do meczu z Widzewem. Liczymy także na wsparcie kibiców. Zrobię wszystko, aby zespół był jak najlepiej przygotowany - kończy.
W czwartek po południu Kiereś poprowadził trening już jako pierwszy szkoleniowiec. Wcześniej rozmawiał z piłkarzami na temat ostatnich wydarzeń w klubie.
Gracze PGE GKS-u nie ukrywają, że decyzja o zmianie szkoleniowca była dla nich dużym zaskoczeniem. - Nie tylko dla nas, bo także dla sztabu szkoleniowego i pewnie kibiców - uważa Marcin Żewłakow. Czy odejście Janasa było dobrym posunięciem? - To nie jest najlepszy czas na komentarze, czy to była dobra decyzja, czy nie. Mogę powiedzieć tylko tyle, że u trenera Janasa dużo rzeczy mi bardzo odpowiadało - mówi doświadczony napastnik.
Nominację Kieresia na pierwszego szkoleniowca pozytywnie ocenił Bartoszek, który prowadził PGE GKS w poprzednim sezonie. - Zespół jest na pewno w dobrych rękach. Kamil jest znakomitym fachowcem i ma bardzo bogaty warsztat szkoleniowy. Od momentu mojego odejścia utrzymujemy ze sobą stały kontakt. Trzymam za niego kciuki i życzę, by mu się udało - mówił były trener.
Podobne zdanie o Kieresiu ma także Edward Cecot, były asystent Bartoszka. - Dobrze się stało, że Kamil objął drużynę w trakcie przerwy na reprezentację. Dzięki temu będzie miał trochę więcej czasu na poukładanie pewnych spraw. To zdolny szkoleniowiec. Na pewno nie zrobi krzywdy GKS-owi - ocenia. Z kolei Jacek Popek, kapitan drużyny, nie spodziewał się, że decyzja o rozstaniu z Janasem zapadnie tak szybko: - Myślałem, że razem z trenerem dostaniemy szansę na zrehabilitowanie się za ostatnie kiepskie wyniki. Zobaczymy, czy efekt nowej miotły szybko zadziała. Mam nadzieję, że tak, bo punkty są nam ogromnie potrzebne.
Już w piątek Kiereś nieoficjalnie zadebiutuje na stanowisku trenera PGE GKS-u. O godz. 13.30 bełchatowianie zmierzą się u siebie z Górnikiem Zabrze (wstęp dla kibiców bezpłatny). Do poważnego egzaminu podejdzie jednak w przyszłą sobotę, kiedy PGE GKS zagra z Widzewem.
Kiereś: - Mam nadzieję, że zawodnicy uwierzą, że możemy nie tylko wyjść szybko z chwilowego dołka, ale także wbrew wielu głosom tworzyć nadal silny klub. Zabieramy się ostro do pracy. Mamy sporo problemów zdrowotnych, ale musimy sobie poradzić do meczu z Widzewem. Liczymy także na wsparcie kibiców. Zrobię wszystko, aby zespół był jak najlepiej przygotowany - kończy.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy




