Łódzkie seminarium promuje się: dwudniowi klerycy

Adam Czerwiński
2011-03-21 , aktualizacja: 21.03.2011 09:11
A A A Drukuj
Łódzkie Wyższe Seminarium Duchowne otwiera się na kandydatów. Dosłownie. W najbliższy weekend urządza drzwi otwarte. Zaprasza chętnych, by zostali klerykami na dwa dni
Wyższe Seminarium Duchowne przy ul. Stanisława Kostki w Łodzi
Fot. Fot . Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Wyższe Seminarium Duchowne przy ul. Stanisława Kostki w Łodzi
ZOBACZ TAKŻE
Wyższe seminaria duchowne bardziej przypominają wojskowe koszary, niż świeckie uczelnie. Budynki są jak twierdze - zamknięte dla większości śmiertelników. Nawet bliscy kleryków nie mogą tam wchodzić. Do odwiedzin są wyznaczone specjalne miejsca.

Łódzkie Seminarium postanowiło na kilka dni wpuścić do środka obcych. Uczelnia organizuje dni otwarte, jakich jeszcze nie było. Zaprasza studentów innych uniwersytetów i akademii, żeby na dwa dni zostali klerykami.

- Chcemy otworzyć nasze drzwi dla studentów, oczywiście wchodzi w grę tylko płeć męska, którym nieobojętny jest temat kapłaństwa i seminarium - przekonują na swojej stronie w internecie. - Inicjatywa ma być okazją, by ktoś spoza seminarium mógł zobaczyć jak nasze życie wygląda od środka. Przeżyć w seminarium zwyczajne piątkowe popołudnie i wieczór, sobotę oraz część niedzieli oto prosty cel naszego przedsięwzięcia.

Każdy, kto na dwa dni zamieszka w Seminarium będzie żył tak jak jego domownicy. - Nie będzie imprez na pokaz - mówi ks. Mariusz Rucki, prefekt łódzkiego WSD. - Prawda broni się sama.

Dwudniowi klerycy wprowadzą się do Seminarium w najbliższy piątek. W ten dzień wypada uroczystość Zwiastowania Pańskiego, więc wszyscy pójdą na Drogę Krzyżową do łódzkiej katedry. Po uroczystości będzie kolacja i jeszcze jedno nabożeństwo. Po modlitwach wieczornych obowiązuje tzw. "silentium", czyli cisza nocna. O godz. 22 klerycy pójdą spać. Pobudka o szóstej rano. Na dzień dobry modlitwa w kaplicy, po niej śniadanie. A po ósmej zaczną się wykłady z teologii duchowości i z etyki. Przed obiadem spotkanie z prefektem. A po południu trochę wolnego - można wyjść na miasto.

- Kiedyś klerycy wychodzili parami, dziś każdy sam może organizować swój czas - mówi ks. Rucki. O 19 kolacja. Po niej czas na rekreację - klerycy będą mogli zagrać w piłkę z nowymi kolegami. Po meczu jeszcze różaniec i znów cisza nocna.

W niedziele w Seminarium śpi się dłużej. Poranna msza zaczyna się dopiero o 7.15. Po śniadaniu jeszcze adoracja świętego sakramentu, później wspólna modlitwa i obiad. Po nim dwudniowi klerycy wrócą do świata.

Ksiądz Rucki liczy, że akcja może sprawić, że w tym roku przybędzie powołań. W Łodzi - trzecim mieście Polski seminarium wybiera około 10 osób rocznie. Na najliczniejszych latach studiuje po 12-13 osób. Dlatego uczelnia zaprasza studentów. Liczy, że może ich przekonać do zmiany kierunku studiów, bo coraz częściej zdarza się, że naukę w WSD zaczynają ludzie z dyplomami innych uczelni.

Skąd pomysł na tak nietypową promocję?

Ks. Rucki: - Kiedyś oglądałem wywiad z Matką Teresą z Kalkuty. Mówiła, że wiele kobiet pyta, jak się żyje w jej zakonie. Wszystkim odpowiadała to samo: przyjdź do nas i zobacz. Wiele się decydowało i zostawało. Pomyślałem, że to dobry pomysł, bo w uczelni, jak nasza, nie ma sensu kuszenie polukrowanymi obrazkami.

Prefekt ogłosił więc na stronie internetowej WSD, że wszystkich chętnych zaprasza i okazało się, że trafił w dziesiątkę. - Myślałem, że zgłosi się może parę osób. A zapisałem już kilkunastu panów. Najbardziej zdziwiło mnie, że zgłaszają się ludzie spoza diecezji. Będziemy mieli gości z Warszawy, Torunia, Opola. Z większością prowadzę internetową korespondencję. Z kilkoma osobami udało mi się porozmawiać przez telefon. Cieszę się, bo mówili o intencjach, z którymi do nas przychodzą. - Dla jednych dwa dni w seminarium to po prostu nowe doświadczenie, dla innych okazja do przyjrzenia się z bliska czemuś co kogoś od dawna interesuje i pociąga.

adam.czerwinski@lodz.agora.pl

Podziel się

  • 108 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów

  • Ciekaw jestem, kiedy doczekamy się odważnego rządu guru133 21.03.11, 10:20

    który nie bedzie obwaiał się watykańskich okupantów i przestanie dofinansowywać tak zwane wyższe uczelnie, specjalizujące się się w szerzeniu religijnej ciemnoty i liczeniu diabłów na ostrzu»

  • Klerycy na dwa dni hapita 21.03.11, 19:18

    A to artykuł sponsorowany?»

  • Klerycy na dwa dni maryla5-3-2 22.03.11, 01:13

    I znowu chyle glowe po przeczytaniu komentarza "tow_rydzyk". Jak zwykle nic dodac i nic ujac.Zawarte jest wszystko co chcialoby sie wykrzyczec tym czarnym pasozytom.»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład