"Kopernik" przyjmie napromieniowane osoby z Japonii?
2011-03-16
, aktualizacja: 16.03.2011 22:45
Szpital z Łodzi szykuje miejsce dla pacjentów z Japonii. Chodzi o osoby, które mogą potrzebować specjalistycznego leczenia po awarii elektrowni atomowej.
ZOBACZ TAKŻE
- 650-gramowy mały chłopiec w Szpitalu im. Madurowicza (06-04-11, 07:43)
- Selekcja w szpitalu, gorszych odsyłają poza miasto (28-03-11, 07:00)
- Dziesięć nowych miejsc na OIOM-ie dla ofiar wypadków (23-03-11, 08:00)
- Dzieci do boju - cukrzyca nie przeszkadza kopać piłkę! (20-03-11, 18:15)
- Jak bardzo zdziwi się pacjent w kolejce do poradni? (16-03-11, 11:07)
- Szpitalny dzwonek w Madurowiczu nie dla pacjenta? (15-03-11, 09:00)
- Łódź bez koronerów. Nie ma kto stwierdzać zgonów (12-03-11, 07:30)
- Psychodermatologia: Mozart pomoże w leczeniu łuszczycy? (11-03-11, 12:07)
Europejskie Towarzystwo Transplantologii Szpiku zaczyna przygotowywać się na to, że awarii w japońskich elektrowniach atomowych nie uda się opanować. Jeśli czarny scenariusz by się spełnił, japońskie szpitale mogłyby nie udźwignąć ciężaru leczenia tysięcy napromieniowanych ludzi.
Towarzystwo ma przygotowane scenariusze na kryzysowe sytuacje i właśnie po nie sięga. Według jego planów, jeśli doszłoby do katastrofy, trzeba będzie zorganizować leczenie wielu ofiarom w Europie. Poprosiło więc wszystkie szpitale zajmujące się przeszczepami szpiku kostnego w Unii, by zadeklarowały, ilu Japończyków są w stanie przyjąć.
Jako jeden z pierwszych odpowiedział łódzki Szpital im. Kopernika. - Zgodziliśmy się zarezerwować łóżka dla trzech pacjentów z Japonii - mówi dr Dariusz Timler, dyrektor medyczny szpitala.
Jeśli będzie taka potrzeba, zostaną przyjęci do Kliniki Hematologii. Kto zapłaci za ich leczenie?
- W obliczu potwornego kataklizmu, jaki dotknął Japonię, przyjęcie trzech osób to gest - mówi prof. Tadeusz Robak, szef Kliniki Hematologii. - Dlatego na razie nie zastanawiamy się, kto pokryje koszty ewentualnego leczenia. W najgorszym wypadku pieniądze wyłoży szpital. Skoro jest w nim miejsce dla ponad tysiąca chorych, udźwignie ciężar leczenia trzech, za których nie zapłaci NFZ.
Towarzystwo ma przygotowane scenariusze na kryzysowe sytuacje i właśnie po nie sięga. Według jego planów, jeśli doszłoby do katastrofy, trzeba będzie zorganizować leczenie wielu ofiarom w Europie. Poprosiło więc wszystkie szpitale zajmujące się przeszczepami szpiku kostnego w Unii, by zadeklarowały, ilu Japończyków są w stanie przyjąć.
Jako jeden z pierwszych odpowiedział łódzki Szpital im. Kopernika. - Zgodziliśmy się zarezerwować łóżka dla trzech pacjentów z Japonii - mówi dr Dariusz Timler, dyrektor medyczny szpitala.
Jeśli będzie taka potrzeba, zostaną przyjęci do Kliniki Hematologii. Kto zapłaci za ich leczenie?
- W obliczu potwornego kataklizmu, jaki dotknął Japonię, przyjęcie trzech osób to gest - mówi prof. Tadeusz Robak, szef Kliniki Hematologii. - Dlatego na razie nie zastanawiamy się, kto pokryje koszty ewentualnego leczenia. W najgorszym wypadku pieniądze wyłoży szpital. Skoro jest w nim miejsce dla ponad tysiąca chorych, udźwignie ciężar leczenia trzech, za których nie zapłaci NFZ.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów




