Zakaz? Kabina dla palaczy w restauracji [ZDJĘCIA]

Bartłomiej Dana
15.11.2010 , aktualizacja: 15.11.2010 15:36
A A A Drukuj
Kabina dla palaczy stanęła w niedzielę w nocy w restauracji Anatewka Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Kabina dla palaczy stanęła w niedzielę w nocy w restauracji Anatewka
Wygląda jak szklana pułapka. Ale od poniedziałku dla wielu osób przebywających w szkole, szpitalu czy restauracji to jedyna szansa na papierosa. - Zwieńczyłem dzieło na czas - mówi Aleksander Kawiński, przedsiębiorca z Aleksandrowa Łódzkiego, twórca profesjonalnej kabiny dla palaczy. Pierwsza w Łodzi stanęła w niedzielę w nocy w restauracji "Anatewka".
Kabina dla palaczy stanęła w niedzielę w nocy w restauracji Anatewka
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Kabina dla palaczy stanęła w niedzielę w nocy w restauracji Anatewka
Kabina dla palaczy stanęła w niedzielę w nocy w restauracji Anatewka
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Kabina dla palaczy stanęła w niedzielę w nocy w restauracji Anatewka
Kawiński prowadzi w podłódzkim Aleksandrowie firmę produkującą kominki z żywym ogniem. Taki kominek można postawić sobie w mieszkaniu w bloku, bo nie potrzebuje wylotu kominowego. Ale to kabina dla palaczy przyniosła Kawińskiemu prawdziwy rozgłos. - Jakiś czas temu zobaczyłem szklaną klatkę ustawioną w krakowskim magistracie - opowiada przedsiębiorca. - Okazało się, że to kabina dla palaczy. Zszokowała mnie jej cena - ponad 50 tysięcy złotych. Postanowiłem skonstruować podobną, tyle że tańszą. I zarabiająca na siebie.

Kabina swoim wyglądem prawie w ogóle nie ingeruje w otoczenie. To bryła szkła, która z zewnątrz wygląda bardzo lekko. Nie ma drzwi, za to wyposażona została w potężny i skuteczny system filtracji powietrza. Kiedy do środka wchodzi palacz, filtry włączają się i wyciągają dym papierosowy. Powietrze oczyszczane jest również z kurzu i alergenów. - Żeby osoby palące nie nudziły się, w środku zamontowałem monitor i głośniki, z których słychać muzykę. I stolik, na którym palacze mogą postawić kawę albo piwo. Ekran może posłużyć jako nośnik reklamy. Dzięki temu kabina będzie na siebie zarabiać.

Kawiński liczy, że jego wynalazek, który kosztuje 13 tys. złotych, znajdzie zastosowanie w szkołach, restauracjach, muzeach, zakładach pracy, obiektach sportowych, na uczelniach i innych miejscach użytku publicznego - wszędzie tam, gdzie od poniedziałku zaczął obowiązywać całkowity zakaz palenia. - Zwieńczyłem dzieło na czas - mówi zadowolony.

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład