Drogie drzwi na kartę. Bo muszą być jak zabytkowe
2010-10-29
, aktualizacja: 28.10.2010 19:41
Szkoła musi wymienić stare drzwi na nowe droższe - to warunek, by uczniowie mogli otwierać je kartami płatniczymi.
ZOBACZ TAKŻE
- Miało być jak w banku, ale nadal jest jak w szkole (16-01-11, 11:00)
- W szkole wciąż jak w szkole, a miało być jak w banku (10-01-11, 15:23)
- Tylko jeden z pięciu łódzkich orlików gotowy na czas (22-11-10, 10:00)
- Dlaczego nie wszyscy uczniowie mają długi weekend? (12-11-10, 19:45)
- Pomoc dla zdolnych uczniów sprzeczna z prawem (08-11-10, 10:00)
- Próbna matura z matematyki znów nie dla maturzystów (25-10-10, 00:00)
- Już niedługo będzie pięć kolejnych orlików w Łodzi (23-10-10, 10:00)
- Liceum na kartę. W Bydgoszczy karty funduje miasto (07-09-10, 21:33)
- Bez karty jednego z banków do szkoły nie wejdziesz (01-09-10, 11:00)
Uczniowie i pracownicy łódzkiego XXIII Liceum Ogólnokształcącego dostali od Banku Zachodniego WBK karty, którymi mogą zapłacić np. za sok w szkolnym sklepiku albo wypożyczyć książkę z biblioteki. Karta jest też przepustką - kto jej nie ma, nie wejdzie do szkoły.
Bank - pomysłodawca projektu - zapowiadał, że wkrótce wyposaży w podobny system Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 w Łodzi, ale wciąż tego nie zrobił. - Pojawił się problem, chodzi o drzwi - mówi "Gazecie" Piotr Gajdziński z BZ WBK.
- By system działał, drzwi do szkoły muszą być solidne, a te, które prowadzą na dziedziniec, są niestety krzywe, zniszczone - tłumaczy Teresa Łęcka, dyrektorka ZSP nr 19. - Nasz budynek ma długą historię, dlatego nowe drzwi muszą spełnić wiele warunków konserwatora zabytków. Mają być drewniane, z ozdobnymi ramami i tzw. prześwitami - dodaje pani dyrektor.
Budynek przy ul. Żeromskiego 115 powstał na początku ubiegłego wieku. Był siedzibą rosyjskiego sądu, a od 1918 r. Szkoły Przemysłowo-Rękodzielniczej. Po drugiej wojnie wprowadziło się tam technikum włókiennicze. Obecnym lokatorem jest wspomniany zespół szkół, czyli liceum, technikum i zawodówka.
- Gmach jest w ewidencji zabytków i choćby z tego powodu każdy remont powinien nawiązywać do jego pierwotnych form architektonicznych - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków.
Szkoła długo szukała wykonawcy i pieniędzy, bo takie "zabytkowe" drzwi kosztują ponad 10 tys. zł. Pieniądze dała gmina, w końcu znalazł się też rzemieślnik, który podjął wyzwanie.
Drzwi będą w szkole w listopadzie. A kiedy zacznie działać elektroniczny system z kartami płatniczymi? - Jeszcze w tym roku kalendarzowym - usłyszeliśmy na Żeromskiego. Szkoła za system nie płaci, ale od dnia, w którym swoimi kartami pochwaliło się XXIII LO, trwa dyskusja: czy można narażać uczniów na reklamę? Ważniejszy interes szkoły (większe bezpieczeństwo w budynku) czy banku (zdeponowane na kartach pieniądze licealistów i oswajanie ich ze swoim logo)? Dyrektor Łęcka wątpliwości nie ma. - Szkoła jest w centrum, w pobliżu olbrzymiego parku, i już z tego względu przyciąga dilerów. Poprawa bezpieczeństwa jest najważniejsza - mówi "Gazecie". Zapewnia, że konsultowała pomysł z radą rodziców ("nikt nie był przeciwny"), żadnej dodatkowej reklamy bankowi nie obiecywała i nikogo nie będzie zmuszać, by deponował na kartach pieniądze bądź korzystał z oferty WBK. - Jestem przekonana, że dla większości uczniów karty będą wyłącznie wejściówką do szkoły - dodaje.
Bank - pomysłodawca projektu - zapowiadał, że wkrótce wyposaży w podobny system Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 w Łodzi, ale wciąż tego nie zrobił. - Pojawił się problem, chodzi o drzwi - mówi "Gazecie" Piotr Gajdziński z BZ WBK.
- By system działał, drzwi do szkoły muszą być solidne, a te, które prowadzą na dziedziniec, są niestety krzywe, zniszczone - tłumaczy Teresa Łęcka, dyrektorka ZSP nr 19. - Nasz budynek ma długą historię, dlatego nowe drzwi muszą spełnić wiele warunków konserwatora zabytków. Mają być drewniane, z ozdobnymi ramami i tzw. prześwitami - dodaje pani dyrektor.
Budynek przy ul. Żeromskiego 115 powstał na początku ubiegłego wieku. Był siedzibą rosyjskiego sądu, a od 1918 r. Szkoły Przemysłowo-Rękodzielniczej. Po drugiej wojnie wprowadziło się tam technikum włókiennicze. Obecnym lokatorem jest wspomniany zespół szkół, czyli liceum, technikum i zawodówka.
- Gmach jest w ewidencji zabytków i choćby z tego powodu każdy remont powinien nawiązywać do jego pierwotnych form architektonicznych - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków.
Szkoła długo szukała wykonawcy i pieniędzy, bo takie "zabytkowe" drzwi kosztują ponad 10 tys. zł. Pieniądze dała gmina, w końcu znalazł się też rzemieślnik, który podjął wyzwanie.
Drzwi będą w szkole w listopadzie. A kiedy zacznie działać elektroniczny system z kartami płatniczymi? - Jeszcze w tym roku kalendarzowym - usłyszeliśmy na Żeromskiego. Szkoła za system nie płaci, ale od dnia, w którym swoimi kartami pochwaliło się XXIII LO, trwa dyskusja: czy można narażać uczniów na reklamę? Ważniejszy interes szkoły (większe bezpieczeństwo w budynku) czy banku (zdeponowane na kartach pieniądze licealistów i oswajanie ich ze swoim logo)? Dyrektor Łęcka wątpliwości nie ma. - Szkoła jest w centrum, w pobliżu olbrzymiego parku, i już z tego względu przyciąga dilerów. Poprawa bezpieczeństwa jest najważniejsza - mówi "Gazecie". Zapewnia, że konsultowała pomysł z radą rodziców ("nikt nie był przeciwny"), żadnej dodatkowej reklamy bankowi nie obiecywała i nikogo nie będzie zmuszać, by deponował na kartach pieniądze bądź korzystał z oferty WBK. - Jestem przekonana, że dla większości uczniów karty będą wyłącznie wejściówką do szkoły - dodaje.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy





więcej zdjęć