Zajęta hipoteka EC-1. Spór w Fundacji Sztuk Świata trwa
2010-10-25
, aktualizacja: 24.10.2010 18:45
Łódzki sąd zajął hipotekę rewitalizowanego budynku EC-1 przy ul. Targowej. Decyzja ma związek ze sporem o ponad 184 tys. zł pożyczki, której Andrzej Walczak udzielił fundacji Sztuki Świata
ZOBACZ TAKŻE
- Radni PO będą wspierać władze miasta w sporze o EC-1 (03-02-11, 20:30)
- 3 lata na remont elektrociepłowni EC1. Ma być pięknie (07-06-10, 19:26)
- List Davida Lyncha do Tomasza Sadzyńskiego ws. EC1 (20-05-10, 20:03)
- Miasto odkupuje zabytkową EC1 od Fundacji Sztuk Świata (12-05-10, 19:50)
- Zabytkowa elektrownia EC1 powinna wrócić do miasta (17-02-10, 18:57)
Walczak, architekt i współwłaściciel firmy Atlas, jest - obok amerykańskiego reżysera Davida Lyncha i dyrektora festiwalu Camerimage Marka Żydowicza - jednym z założycieli fundacji. Powstała ona w 2006 r., by zrewitalizować zabytkową EC-1 i utworzyć tam centrum sztuki. Od tego pomysłu zaczęła się idea budowy Nowego Centrum Łodzi.
Nowy kwartał ma powstać na 90 hektarach wokół Dworca Fabrycznego, wyznaczonych ulicami Kilińskiego, Narutowicza, Kopcińskiego i Tuwima.
Fundacja kupiła od miasta elektrownię przy ul. Targowej z 99,9 proc. upustem, czyli za niespełna 4 tys. zł. Umowa zakładała, że władze miasta zainwestują (pieniądze swoje i unijne) w rewitalizację budynku, a fundacja sfinansuje jego wyposażenie.
FSŚ zleciła firmie architektonicznej z Poznania przygotowanie projektów inwestycji. Dlatego w listopadzie 2008 r. Andrzej Walczak dał fundacji 840 tys. zł, które miały być przeznaczone na honorarium dla architektów. Ale fundacja musiała też zapłacić podatek VAT od tej kwoty w wysokości 184 tys. 800 zł. Strony umówiły się, że ta kwota będzie formą pożyczki dla fundacji, bo może ona odzyskać podatek z urzędu skarbowego. W październiku 2009 r. biznesmen zażądał zwrotu pieniędzy. Gdy ich nie odzyskał, skierował sprawę do sądu. Ten w grudniu wydał nakaz zapłaty, ale fundacja złożyła tzw. sprzeciw i sprawa trafiła na rozprawę.
Prawnicy fundacji chcą, aby sąd oddalił pozew. - Jest przedwczesny - tłumaczą. W sprzeciwie napisali, że VAT fundacja miała zwrócić wtedy, gdy odzyska go od fiskusa. "Fundacja taki warunek przyjęła i jest gotowa go spełnić, po uregulowaniu całości należności projektantów i otrzymaniu zwrotu kwoty VAT" - napisali prawnicy FSŚ.
Wyrok w tej sprawie ma zapaść w środę, ale wcześniej sąd postanowił zabezpieczyć roszczenia Walczaka. Dlatego nałożył hipotekę przymusową do kwoty ponad 190 tys. zł (to pożyczka z odsetkami) na budynek EC-1. Uznał, że tylko w ten sposób może zagwarantować, że Andrzej Walczak odzyska pożyczkę. Postanowienie nie jest prawomocne.
Przedsiębiorca wystąpił o takie zabezpieczenie, bo obawia się, że nie będzie miał z czego wyegzekwować pieniędzy. EC-1 jest własnością fundacji, ale w maju władze miasta ogłosiły, iż korzystają z prawa pierwokupu i odbierają jej budynek przy ul. Targowej. Jako powód podały niezgromadzenie przez fundację pieniędzy (co jest równoznaczne z niedopełnieniem umowy) i brak gwarancji, że zagospodaruje ona budynek na cele kulturalne. Łódzkie władze skierowały do sądu wniosek o uznanie swoich praw do EC-1.
Andrzej Walczak i Marek Żydowicz nie współdziałają już w fundacji Sztuki Świata. Poróżniła ich wizja tego, jak ma wyglądać odnowione EC-1.
Nowy kwartał ma powstać na 90 hektarach wokół Dworca Fabrycznego, wyznaczonych ulicami Kilińskiego, Narutowicza, Kopcińskiego i Tuwima.
Fundacja kupiła od miasta elektrownię przy ul. Targowej z 99,9 proc. upustem, czyli za niespełna 4 tys. zł. Umowa zakładała, że władze miasta zainwestują (pieniądze swoje i unijne) w rewitalizację budynku, a fundacja sfinansuje jego wyposażenie.
FSŚ zleciła firmie architektonicznej z Poznania przygotowanie projektów inwestycji. Dlatego w listopadzie 2008 r. Andrzej Walczak dał fundacji 840 tys. zł, które miały być przeznaczone na honorarium dla architektów. Ale fundacja musiała też zapłacić podatek VAT od tej kwoty w wysokości 184 tys. 800 zł. Strony umówiły się, że ta kwota będzie formą pożyczki dla fundacji, bo może ona odzyskać podatek z urzędu skarbowego. W październiku 2009 r. biznesmen zażądał zwrotu pieniędzy. Gdy ich nie odzyskał, skierował sprawę do sądu. Ten w grudniu wydał nakaz zapłaty, ale fundacja złożyła tzw. sprzeciw i sprawa trafiła na rozprawę.
Prawnicy fundacji chcą, aby sąd oddalił pozew. - Jest przedwczesny - tłumaczą. W sprzeciwie napisali, że VAT fundacja miała zwrócić wtedy, gdy odzyska go od fiskusa. "Fundacja taki warunek przyjęła i jest gotowa go spełnić, po uregulowaniu całości należności projektantów i otrzymaniu zwrotu kwoty VAT" - napisali prawnicy FSŚ.
Wyrok w tej sprawie ma zapaść w środę, ale wcześniej sąd postanowił zabezpieczyć roszczenia Walczaka. Dlatego nałożył hipotekę przymusową do kwoty ponad 190 tys. zł (to pożyczka z odsetkami) na budynek EC-1. Uznał, że tylko w ten sposób może zagwarantować, że Andrzej Walczak odzyska pożyczkę. Postanowienie nie jest prawomocne.
Przedsiębiorca wystąpił o takie zabezpieczenie, bo obawia się, że nie będzie miał z czego wyegzekwować pieniędzy. EC-1 jest własnością fundacji, ale w maju władze miasta ogłosiły, iż korzystają z prawa pierwokupu i odbierają jej budynek przy ul. Targowej. Jako powód podały niezgromadzenie przez fundację pieniędzy (co jest równoznaczne z niedopełnieniem umowy) i brak gwarancji, że zagospodaruje ona budynek na cele kulturalne. Łódzkie władze skierowały do sądu wniosek o uznanie swoich praw do EC-1.
Andrzej Walczak i Marek Żydowicz nie współdziałają już w fundacji Sztuki Świata. Poróżniła ich wizja tego, jak ma wyglądać odnowione EC-1.
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów






więcej zdjęć