Łodzianko, sprawdź bezpłatnie, jaki masz gen, i żyj!
2010-10-04
, aktualizacja: 04.10.2010 21:10
Wczesne wykrycie uszkodzonego genu może uratować zdrowie i życie - przekonuje pani Małgorzata. W Łodzi rozpoczęły się badania wykrywające predyspozycje do zachorowania na raka piersi i jajnika. Są bezpłatne
ZOBACZ TAKŻE
- Do szpitala za granicę? To jest możliwe i płaci NFZ (21-08-10, 10:00)
- Nowy śmigłowiec Eurocopter startuje do chorych. Zdjęcia (26-07-10, 21:59)
- Łódzki NFZ bez szefa, nerwowo w szpitalach (25-07-10, 20:37)
SERWISY
Pięć lat temu pani Małgorzata przeżyła koszmar. Straciła lewą pierś. - Od dawna bolały mnie piersi, ale przecież jestem pielęgniarką, pracuję w ochronie zdrowia. Myślałam - mnie ten problem nie dotyczy. Kiedy wreszcie poszłam do lekarza i na mammografię, było już za późno - opowiada 57-letnia kobieta. - Guz miał centymetr, natychmiast wylądowałam na stole operacyjnym. Czułam, że świat zawalił mi się na głowę.
Rehabilitacja i wychodzenie z depresji trwało bardzo długo. Dlatego teraz pani Małgorzata nie miała wątpliwości. Gdy tylko w Łodzi rozpoczęły się badania, natychmiast się na nie zgłosiła. - Nawet jeśli okaże się, że mam uszkodzony gen, to jeszcze nie wyrok. Mogę coś ze swoim życiem zrobić: częściej chodzić na mammografię i usg, żeby wcześniej wychwycić początek choroby. Gdybym tak postępowała kilka lat temu, może nie straciłabym piersi i nie przeszła tylu cierpień - mówi.
- Około 15 proc. nowotworów sutka i jajnika ma podłoże genetyczne - wyjaśnia prof. Bogdan Kałużewski, koordynator programu badań w Łodzi. - Badania polegają na diagnozie mutacji genu BRCA1, która sprawia, że 10-krotnie wzrasta ryzyko guza jajnika i piersi. Jest to guz złośliwy, zagrażający życiu.
- Badanie wykrywa w stu procentach, czy mutacja wystąpiła, czy też nie. A po wykryciu mutacji istnieje 80-procentowe prawdopodobieństwo, że kobieta zachoruje na raka piersi lub jajnika - mówi Agnieszka Ciepłucha, koordynatorka badań w Centrum Medycznym Renoma, które jest jednym z czterech ośrodków prowadzących diagnostykę w Łodzi.
Dla pacjentki badanie jest proste. Najpierw trzeba wypełnić ankietę, która jest dostępna również w internecie na www.renoma.ipt.pl. Są tam pytania dotyczące zachorowań na raka wśród najbliższych krewnych do trzeciego pokolenia włącznie. Na jej podstawie lekarz rysuje drzewko genealogiczne obrazujące stopień zagrożenia. Następnie od pacjentki pobierana jest krew, nie trzeba być na czczo. Próbki są wysyłane do Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie, gdzie wykonywane są analizy. Koszt takiej analizy to od 300 do 700 zł, ale teraz są bezpłatne, bo finansuje je Ministerstwo Zdrowia w ramach programu profilaktyki. Obejmuje on także dalszą opiekę nad kobietą w razie wykrycia mutacji, oraz jej najbliższą rodziną. Szczególnie chodzi o dzieci, które mogą odziedziczyć mutację genu BRCA1.
Gdzie się badać
Centrum Medyczne "Renoma", Łódź, ul. Sterlinga 16/18, tel. 42 299 55 99, 299 55 50
Szpital im. Kopernika Regionalny Ośrodek Onkologiczny, Łódź, ul. Paderewskiego 4
NZOS Genos, Łódź, ul. Piotrkowska 204/210, tel. 42 611 63 11
Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Zgierzu, ul. Struga 2/4, tel. 607 28 55 14
Rehabilitacja i wychodzenie z depresji trwało bardzo długo. Dlatego teraz pani Małgorzata nie miała wątpliwości. Gdy tylko w Łodzi rozpoczęły się badania, natychmiast się na nie zgłosiła. - Nawet jeśli okaże się, że mam uszkodzony gen, to jeszcze nie wyrok. Mogę coś ze swoim życiem zrobić: częściej chodzić na mammografię i usg, żeby wcześniej wychwycić początek choroby. Gdybym tak postępowała kilka lat temu, może nie straciłabym piersi i nie przeszła tylu cierpień - mówi.
- Około 15 proc. nowotworów sutka i jajnika ma podłoże genetyczne - wyjaśnia prof. Bogdan Kałużewski, koordynator programu badań w Łodzi. - Badania polegają na diagnozie mutacji genu BRCA1, która sprawia, że 10-krotnie wzrasta ryzyko guza jajnika i piersi. Jest to guz złośliwy, zagrażający życiu.
- Badanie wykrywa w stu procentach, czy mutacja wystąpiła, czy też nie. A po wykryciu mutacji istnieje 80-procentowe prawdopodobieństwo, że kobieta zachoruje na raka piersi lub jajnika - mówi Agnieszka Ciepłucha, koordynatorka badań w Centrum Medycznym Renoma, które jest jednym z czterech ośrodków prowadzących diagnostykę w Łodzi.
Dla pacjentki badanie jest proste. Najpierw trzeba wypełnić ankietę, która jest dostępna również w internecie na www.renoma.ipt.pl. Są tam pytania dotyczące zachorowań na raka wśród najbliższych krewnych do trzeciego pokolenia włącznie. Na jej podstawie lekarz rysuje drzewko genealogiczne obrazujące stopień zagrożenia. Następnie od pacjentki pobierana jest krew, nie trzeba być na czczo. Próbki są wysyłane do Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie, gdzie wykonywane są analizy. Koszt takiej analizy to od 300 do 700 zł, ale teraz są bezpłatne, bo finansuje je Ministerstwo Zdrowia w ramach programu profilaktyki. Obejmuje on także dalszą opiekę nad kobietą w razie wykrycia mutacji, oraz jej najbliższą rodziną. Szczególnie chodzi o dzieci, które mogą odziedziczyć mutację genu BRCA1.
Gdzie się badać
Centrum Medyczne "Renoma", Łódź, ul. Sterlinga 16/18, tel. 42 299 55 99, 299 55 50
Szpital im. Kopernika Regionalny Ośrodek Onkologiczny, Łódź, ul. Paderewskiego 4
NZOS Genos, Łódź, ul. Piotrkowska 204/210, tel. 42 611 63 11
Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Zgierzu, ul. Struga 2/4, tel. 607 28 55 14
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Łodzianko, sprawdź bezpłatnie, jaki masz gen, i...
mechantloup
05.10.10, 09:42
Niestety mam za mało raków w rodzinie. "Tylko" ojciec i babcia. Na dokładkę tata, z czystej złośliwości (jak sam określił) nie na macicę choruje..Badanie mi nie przysługuje. W dechę akcja, »




więcej zdjęć