Szkoła z Wrocławia bankowi zapłaci. A liceum z Łodzi?

Marcin Markowski
2010-09-12 , aktualizacja: 12.09.2010 20:18
A A A Drukuj
- W umowie z bankiem o opłatach nic nie ma - zapewnia Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO w Łodzi, po tym, jak okazało się, że szkoła z Wrocławia za podobne karty płatnicze dla uczniów będzie musiała płacić.
Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO, demonstruje działanie karty
Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO, demonstruje działanie karty

Przeczytaj więcej o szkole, do której nie wejdziesz bez karty jednego z banków.



Jak informowaliśmy, uczniowie i pracownicy łódzkiego XXIII Liceum Ogólnokształcącego dostali od Banku Zachodniego WBK karty, którymi mogą zapłacić np. za sok w szkolnym sklepiku albo wypożyczyć książkę z biblioteki. Karta jest też przepustką - kto jej nie ma, nie wejdzie do szkoły.

Pomysł ma podnieść bezpieczeństwo w budynku przy al. Piłsudskiego, ale od razu wywołał dyskusję. Czy można narażać uczniów na reklamę? Ważniejszy interes szkoły czy banku (zdeponowane na kartach pieniądze licealistów i oswajanie ich ze swoim logo)?

Bank zapewnił, że przekazuje szkole cały system (z bramkami i czytnikami) bezpłatnie. W podobny wyposaży wkrótce m.in. Zespół Szkół Ekonomicznych we Wrocławiu, ale tam - jak się okazuje - pod pewnymi warunkami. Jolanta Marecik, dyrektorka wrocławskiej szkoły, powiedziała "Gazecie", że w umowie z bankiem zobowiązała się do umieszczenia jego logo i nazwy w materiałach promocyjnych szkoły oraz wyraziła zgodę na dystrybucję materiałów promocyjnych banku wśród uczniów. Zgodziła się też zamieścić dwieście słów o banku na szkolnej stronie internetowej, a ponadto po roku próby system przestanie być darmowy. - Jeśli zechcemy przy nim pozostać, będziemy bankowi płacić - przyznała na wrocławskich stronach "Gazety". Ile? Powiedzieć nie chciała.

Czy reklamować bank wśród uczniów i płacić za system będzie musiała również łódzka szkoła? - Umieścimy informacje o kartach na naszej stronie. Materiały o banku uczniowie będą mogli dostać tylko na lekcjach przedsiębiorczości i wyłącznie za zgodą nauczyciela. O opłatach za korzystanie z systemu w kolejnych latach w umowie nic nie ma - dyrektorka Swiryd. Jak to możliwie, że dostaje karty na lepszych warunkach niż "ekonomik" z Wrocławia? - Moim zadaniem jest chronić interes szkoły i uczniów, dlatego umowę z WBK negocjowałam długo - powiedziała Swiryd.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • A Pani dyr. bedzie chodzic w czapeczce Coca-Coli? jakub.hubert 13.09.10, 12:05

    Gdzie sa granice przyzwoitosci Pani dyrektor? Sprzedaje Pani swoja szkole jednemu z bankow. Czy kolejny krok to reklamowe koszulki dla nauczycieli z powierzchnia do wykupienia ?»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład