Sukces łódzkiej firmy. Listonic współpracuje z Orange
2010-09-09
, aktualizacja: 09.09.2010 20:15
Dzięki temu operator wysyła SMS-y i maile do klientów, by zainteresować ich nową usługą - listą zakupów na telefon.
ZOBACZ TAKŻE
- Najdłuższy w Europie szlak konny - umowa podpisana (30-08-10, 19:09)
- Orange liderem wśród sponsorów piłki (17-11-10, 14:21)
- Nastroje w firmach nie poprawiają się. Będą zwolnienia (22-09-10, 16:03)
- YouTube wyświetli filmy i programy na żywo (13-09-10, 21:06)
- Orange One - nowa marka na rynku prepaid (13-09-10, 14:40)
- Centrum księgowo-finansowe w Sterlinga Business Center (31-08-10, 15:27)
- Powstanie nowoczesne centrum badania i produkcji leków (26-08-10, 13:10)
- Lofty U Scheiblera najlepszą polską modernizacją (16-08-10, 23:00)
- Teofilów się zmienia: mniej przemysłu, więcej biur (14-08-10, 08:05)
- Listonic - męska lista zakupów (11-02-10, 11:35)
Zaczynali jak wielu. Podejrzewali, że mają dobry pomysł na biznes, ale bali się postawić wszystko na jedną kartę. Młodzi studenci Politechniki Łódzkiej pracowali więc na etatach w firmach informatycznych, a po godzinach dopracowywali swój projekt - listę zakupów na telefon.
Dwa lata temu przeszli na swoje. Opłaciło się, bo gdy zaangażowali siły we własny biznes, o Listonic zaczęło być głośno w kraju. W młodą firmę zainwestował fundusz Venture Capital. Spółka dostała wiele nagród, była wymieniana jako "najlepsza młoda" przez czasopisma i portale informatyczne. "Chip" napisał: "pomysł mężczyznom pomaga zapanować na zakupami, a kobietom nad mężczyznami. Od teraz żona nie musi dzwonić do męża i podawać przez telefon, co dopisać do listy zakupów. Wystarczy dopisać produkty do wspólnej internetowej listy Listonic, a osoba chodząca po sklepie, od razu zobaczy zmiany. I kupi, co potrzeba".
Na tym właśnie polega pomysł firmy Listonic. Robiącym zakupy, młodzi łodzianie ułatwili życie. Mogą np. wejść na stronę z poradami kulinarnymi (choćby palcelizac.pl) i wybrać przepis. A potem kliknąć na zamieszczoną pod nim literę "L". Przepis zmienia się w listę zakupów i przenosi ją na nasz telefon komórkowy.
Co więcej, zrobioną w internecie listę, aparat segreguje według kategorii. - U nas bułki lubią się z chlebem, a mleko z jogurtem i serem - opisuje obrazowo Łukasz Leśniak, szef marketingu w Listonic. - Dzięki temu chodząc po hipermarkecie, nie trzeba wracać do alejki z nabiałem po kefir, który zaplątał się na końcu listy, za chemią gospodarczą.
Jak to się stało, że na pomysł związany z zakupami wpadli mężczyźni? - Przede wszystkim interesowało nas tworzenie nowych funkcji w telefonach komórkowych - opowiadają.
A sklepy? - Oczywiście, że często chodzą do nich mężczyźni - uważa Piotr Wójcicki, jeden z twórców spółki.
Oprócz niego Listonic założyli Filip Miłoszewski i Kamil Janiszewski, koledzy z informatyki na Politechnice Łódzkiej.
Wspominają, że natchnieniem był wyjazd na stypendium do Coventry w Wielkiej Brytanii. - W Polsce każdy młody człowiek jest jak kula toczona w rynnie - mówi Kamil. - Wiadomo, że musi wybrać liceum, potem skończyć studia, a po nich szukać pracy. Na Wyspach powiedzieli nam, że mamy różne drogi. To my wybieramy i możemy robić to, co lubimy. A gdy w dodatku uznamy, że da się to sprzedać, zrobiliśmy pierwszy krok do sukcesu we własnym biznesie.
Już dziś zakupy z Listonic robi 45 tysięcy Polaków. Po akcji Orange, będzie ich pewnie dużo więcej. Bo sieć chce szeroko pomysł łodzian promować. - Mamy program wspierania ciekawych i dobrych pomysłów. Projekt Listonic doskonale się w nasze działania wpisuje - mówi Dariusz Partyka, dyrektor portali w Orange.
Łódzka spółka chce też współpracować z hipermarketami, rozmawia m.in. ze sklepami Frisco i Almą. Listonic także w nich pomoże zrobić zakupy. W pierwszej kolejności jednak usługa zostanie wprowadzona w Warszawie, bo tam klienci zakupy spożywcze przez internet robią częściej i wydają na nie więcej.
Dwa lata temu przeszli na swoje. Opłaciło się, bo gdy zaangażowali siły we własny biznes, o Listonic zaczęło być głośno w kraju. W młodą firmę zainwestował fundusz Venture Capital. Spółka dostała wiele nagród, była wymieniana jako "najlepsza młoda" przez czasopisma i portale informatyczne. "Chip" napisał: "pomysł mężczyznom pomaga zapanować na zakupami, a kobietom nad mężczyznami. Od teraz żona nie musi dzwonić do męża i podawać przez telefon, co dopisać do listy zakupów. Wystarczy dopisać produkty do wspólnej internetowej listy Listonic, a osoba chodząca po sklepie, od razu zobaczy zmiany. I kupi, co potrzeba".
Na tym właśnie polega pomysł firmy Listonic. Robiącym zakupy, młodzi łodzianie ułatwili życie. Mogą np. wejść na stronę z poradami kulinarnymi (choćby palcelizac.pl) i wybrać przepis. A potem kliknąć na zamieszczoną pod nim literę "L". Przepis zmienia się w listę zakupów i przenosi ją na nasz telefon komórkowy.
Co więcej, zrobioną w internecie listę, aparat segreguje według kategorii. - U nas bułki lubią się z chlebem, a mleko z jogurtem i serem - opisuje obrazowo Łukasz Leśniak, szef marketingu w Listonic. - Dzięki temu chodząc po hipermarkecie, nie trzeba wracać do alejki z nabiałem po kefir, który zaplątał się na końcu listy, za chemią gospodarczą.
Jak to się stało, że na pomysł związany z zakupami wpadli mężczyźni? - Przede wszystkim interesowało nas tworzenie nowych funkcji w telefonach komórkowych - opowiadają.
A sklepy? - Oczywiście, że często chodzą do nich mężczyźni - uważa Piotr Wójcicki, jeden z twórców spółki.
Oprócz niego Listonic założyli Filip Miłoszewski i Kamil Janiszewski, koledzy z informatyki na Politechnice Łódzkiej.
Wspominają, że natchnieniem był wyjazd na stypendium do Coventry w Wielkiej Brytanii. - W Polsce każdy młody człowiek jest jak kula toczona w rynnie - mówi Kamil. - Wiadomo, że musi wybrać liceum, potem skończyć studia, a po nich szukać pracy. Na Wyspach powiedzieli nam, że mamy różne drogi. To my wybieramy i możemy robić to, co lubimy. A gdy w dodatku uznamy, że da się to sprzedać, zrobiliśmy pierwszy krok do sukcesu we własnym biznesie.
Już dziś zakupy z Listonic robi 45 tysięcy Polaków. Po akcji Orange, będzie ich pewnie dużo więcej. Bo sieć chce szeroko pomysł łodzian promować. - Mamy program wspierania ciekawych i dobrych pomysłów. Projekt Listonic doskonale się w nasze działania wpisuje - mówi Dariusz Partyka, dyrektor portali w Orange.
Łódzka spółka chce też współpracować z hipermarketami, rozmawia m.in. ze sklepami Frisco i Almą. Listonic także w nich pomoże zrobić zakupy. W pierwszej kolejności jednak usługa zostanie wprowadzona w Warszawie, bo tam klienci zakupy spożywcze przez internet robią częściej i wydają na nie więcej.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Re: Sukces łódzkiej firmy. Listonic współpracuje
andrea_gassi
10.09.10, 11:03
Akurat kilka dni temu skorzystaliśmy z tego programu z mężem :-) Ja w domu z dzieckiem, komputer i tak cały czas włączony, szybciej mi się napisało na klawiaturze komputera niż telefonu - to»
-
Re: Sukces łódzkiej firmy. Listonic współpracuje
djcargo
10.09.10, 14:52
Najpierw stestujcie jak to działa, potem komentujcie. Zaczął się typowy polski wątek: nie znam, nie widziałem, ale pewnie do duże g... ja tam wolę moje.Programiku zacząłem używać jakieś dwa »




