Głosowała na dwie ręce. "Publicznie ją rozstrzelano"

wiol
2010-09-08 , aktualizacja: 08.09.2010 21:55
A A A Drukuj
Na środowej sesji wśród radnych niezrzeszonych usiadła po raz pierwszy Iwona Bartosik, która opuściła klub SLD po aferze z głosowaniem na dwie ręce.
Iwona Bartosik
Fot.Dariusz Kulesza / AG
Iwona Bartosik
Przypomnijmy, dwa tygodnie temu jedna z gazet napisała, że Iwona Bartosik głosowała w radzie miejskiej za radnego Józefa Niewiadomskiego, z którym siedziała w ławce. Po paru dniach radna potwierdziła, że rzeczywiście głosowała, ale na prośbę i z upoważnienia Niewiadomskiego. Ten najpierw potwierdził, że upoważnił Iwonę Bartosik do głosowania za niego, ale dzień później zaprzeczył, tłumacząc, że nic nie pamięta. Iwona Bartosik zrezygnowała z członkostwa w SLD.

Wczoraj na sali obrad do Bartosik niespodziewanie przysiadł się Witold Rosset, radny PO (kiedy istniał klub Lewica i Demokraci, Rosset i Bartosik byli klubowymi kolegami). Dlaczego usiadł wśród radnych niezrzeszonych? Czyżby zmieniał klub? - interesowali się wszyscy. - Usiadłem z panią radną, żeby zademonstrować poparcie dla niej - wyjaśnia Rosset. - Uważam, że radna Bartosik popełniła błąd, za który poniesie poważne konsekwencje. Nie uważam, żeby ten błąd popełniony w chwili słabości przekreślał jej dorobek wielu lat pracy w samorządzie. Nie za każdy błąd powinna być kara śmierci, a na niej wykonano publiczną egzekucję. Wystawiono ją na strzał i publicznie z zimną krwią rozstrzelano.

- Kto ją wystawił na strzał? - pytamy.

- Nie chcę w to wnikać. Ale nie godzę z takim sposobem prowadzenia polityki. Nie uważam, żeby dzięki "aferze" łódzki samorząd stał się lepszy - powiedział.

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • Głosowała na dwie ręce. "Publicznie ją rozstrze... tristram.shandy01 09.09.10, 15:42

    To niby co? Mieli ją za to pochwalić czy przymknąć na to oko? Bo taka fajna z niej kobitka to co? Raz nie zawsze? Jak to u nas zazwyczaj standardy polityczne zależą od tego kogo sprawa »