Ukradła torebkę grożąc nożem. Ma czternaście lat
2010-09-06
, aktualizacja: 07.09.2010 13:49
W poniedziałek nad ranem do kobiety idącej ul. Limanowskiego podbiegła młoda dziewczyna i próbowała wyrwać jej torebkę. Gdy napadnięta zaczęła się bronić, nastolatka uderzyła ją dwa razy w twarz i zagroziła, że użyje noża.
ZOBACZ TAKŻE
- Włamali się do pustego sklepu. Do więzienia na 10 lat? (10-09-10, 14:34)
- Coca-cola popłynęła al. Włókniarzy. Usterka naczepy (08-09-10, 11:40)
- Wpadli brutalni przestępcy, którzy skatowali staruszków (07-09-10, 16:21)
- Tragiczny poranek w Łódzkiem. Już trzy osoby zginęły (07-09-10, 11:30)
- Kradli auta metodą "na basen". Wpadli w Bełchatowie (06-09-10, 12:26)
- Policja unieszkodliwiła agresywnego 120 kg strusia (03-09-10, 17:58)
- Wychowankowie łódzkiego domu dziecka sami się okradli (26-08-10, 11:45)
- Ukradły kartę, wypłaciły pieniądze. Zobacz zdjęcia (25-08-10, 15:33)
- Nie miał na dopalacze, dwa razy napadł na ten sam bank (10-09-10, 21:50)
- Wtedy kobieta oddała torebkę. Nie chciała ryzykować - opowiada młodszy aspirant Adam Kolasa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Dziewczyna ze swoim łupem zniknęła w pobliskiej bramie. Okradziona kobieta zawiadomiła policję.
- Policjanci od razu zaczęli sprawdzać pobliski teren. Po kilku minutach, między pawilonami handlowymi, wywiadowcy zauważyli ukrywającą się postać. Na szczęście udało się ją zatrzymać, a pokrzywdzona rozpoznała w niej napastniczkę. Dziewczyna miała przy sobie skradzioną wcześniej torebkę - mówi Kolasa.
W środku brakowało portfela z kartami bankomatowymi. Nastolatka stwierdziła, że ukradziony portfel przekazała idącemu ulicą mężczyźnie. Jednak policjanci nie znaleźli przy nim żadnej pochodzącej z kradzieży rzeczy. Jeśli w toku dochodzenia potwierdzi się, że mężczyzna współpracował z nieletnią, usłyszy zarzut paserstwa.
O losie młodej złodziejki zdecyduje sąd rodzinny. To nie był jej pierwszy konflikt z prawem.
Dziewczyna ze swoim łupem zniknęła w pobliskiej bramie. Okradziona kobieta zawiadomiła policję.
- Policjanci od razu zaczęli sprawdzać pobliski teren. Po kilku minutach, między pawilonami handlowymi, wywiadowcy zauważyli ukrywającą się postać. Na szczęście udało się ją zatrzymać, a pokrzywdzona rozpoznała w niej napastniczkę. Dziewczyna miała przy sobie skradzioną wcześniej torebkę - mówi Kolasa.
W środku brakowało portfela z kartami bankomatowymi. Nastolatka stwierdziła, że ukradziony portfel przekazała idącemu ulicą mężczyźnie. Jednak policjanci nie znaleźli przy nim żadnej pochodzącej z kradzieży rzeczy. Jeśli w toku dochodzenia potwierdzi się, że mężczyzna współpracował z nieletnią, usłyszy zarzut paserstwa.
O losie młodej złodziejki zdecyduje sąd rodzinny. To nie był jej pierwszy konflikt z prawem.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




