Decyzja prokuratury: golas w katedrze nie obrażał uczuć

rd
2010-09-02 , aktualizacja: 02.09.2010 14:04
A A A Drukuj
Zdaniem policji ani aktor, który ukazał się nagi w drzwiach łódzkiej katedry, ani ekipa filmowców, która go filmowała, nie popełnili przestępstwa. Za kilka dni film z udziałem golasa zostanie pokazany w czasie Focus Łódź Biennale
Golas przed łódzką katedrą. Kadr z filmu z monitoringu
Golas przed łódzką katedrą. Kadr z filmu z monitoringu
Skandal z nagim mężczyzną w katedrze miał miejsce w maju. Przypomnijmy. Przed świątynią kręcono etiudę. Grający w niej aktor, kompletnie nagi, wszedł do katedry po porannej mszy. Zarejestrował to katedralny monitoring. Widział też wierny, który zaalarmował proboszcza ks. Ireneusza Kuleszę. Ten o zdarzeniu poinformował policję. Łódzka kuria wydała oświadczenie, w którym informowała, że zajście z golasem zbeszcześciło świątynię oraz naruszyły uczucia religijne. Policja przesłuchiwała ekipę, która kręciła etiudę na Piotrkowskiej (przesłuchiwani byli m.in. operator kamery i producent). W efekcie policjanci postanowili umorzyć postępowanie. - Śródmiejska prokuratura przychyliła się do tej decyzji, bo nie dopatrzyła się w zdarzeniu znamion przestępstwa, czyli obrazy uczuć religijnych, czy znieważenia miejsca kultu - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład