Łódź żegna się z reprezentacją. Bo nie mamy stadionów

- piszą Jarosław Bińczyk i Jerzy Walczyk
2010-09-02 , aktualizacja: 01.09.2010 21:19
A A A Drukuj
W sobotę na stadionie Widzewa piłkarska reprezentacja Polski towarzysko zagra z Ukrainą. Niestety, na kolejny mecz w Łodzi trzeba będzie poczekać. Może nawet długie lata
W 1993 roku Polska pokonała w Łodzi San Marino 1:0 w eliminacjach do mistrzostw Europy. Roman Kosecki i Jan Furtok (z prawej) cieszą się z gola. Strzelił go ten drugi. Ręką...
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
W 1993 roku Polska pokonała w Łodzi San Marino 1:0 w eliminacjach do mistrzostw Europy. Roman Kosecki i Jan Furtok (z prawej) cieszą się z gola. Strzelił go ten drugi. Ręką...
W latach 80. i 90. Łódź mogła uważać się za stolicę polskiej piłki nożnej. Grali w niej znakomici zawodnicy, bez których reprezentacja nie odniosłaby sukcesów w mistrzostwach świata - Zbigniew Boniek, Jan Tomaszewski, Włodzimierz Smolarek czy Władysław Żmuda. Widzew i ŁKS były najlepsze w kraju, występowały w europejskich pucharach. To na stadionie przy al. Piłsudskiego w 1996 roku ostatni raz oglądaliśmy polską drużynę występującą w elitarnej Lidze Mistrzów. 16 razy w naszym mieście swoje mecze rozegrała reprezentacja. To w Łodzi odniosła pierwsze zwycięstwo w Polsce - w 1924 roku pokonała 2:0 Turcję. Później gościliśmy m.in. USA, Hiszpanię, Jugosławię, Japonię czy Węgry, a Norwegię rozgromiliśmy aż 6:1.

Za dwa dni reprezentanci Polski pożegnają się z łódzkimi kibicami. Na długo.

Dlaczego? Bo nie mamy stadionu, który spełniałby coraz ostrzejsze wymagania. Niestety, będzie jeszcze gorzej, bo w przyszłym roku w Polska będzie miała cztery nowoczesne stadiony przygotowywane na Euro - w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu. To jednak nie koniec, bowiem wkrótce zostaną oddane do użytku gruntownie zmodernizowane obiekty w Krakowie (od razu dwa), a całkiem nowe mają już Kielce i Lubin. A przecież jest jeszcze kultowy Stadion Śląski w Chorzowie.

W Łodzi mamy rozlatujący się stadion ŁKS-u i Widzew, który mógł uchodzić za przyzwoity, ale 14 lat temu. Ten ostatni teoretycznie spełnia wymogi europejskiej federacji, ale na pewno nie można o nim powiedzieć, że jest nowoczesny. Przedstawiciele ukraińskiej federacji, wizytując obiekt przy al. Piłsudskiego (taki jest zwyczaj przed meczami), byli zaskoczeni, że PZPN wyznaczył go na spotkanie międzypaństwowe. Chodziło im np. o zaplecze, przede wszystkim szatnie, które są za małe i źle wyposażone. Obecnie standardem są przynajmniej dwukrotnie większe, z basenami i odnową biologiczną.

Już to pokazuje, że organizację spotkania z Ukrainą Łódź dostała na wyrost. Przyznaje to Edward Potok, prezes Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. - W ten sposób zostaliśmy uhonorowani z okazji 90-lecia naszego związku. Konkurencją dla nas był Lubin, który chciał przy tej okazji otworzyć nowy stadion - opowiada.

Poprzedni raz reprezentacja Polski grała w Łodzi trzy lata temu. Na następny mecz będziemy czekać znacznie dłużej, bowiem nie zanosi się, by w Łodzi szybko powstał nowoczesny stadion. Nawet jeśli miasto zrealizuje swoje obietnice i przy al. Unii zbuduje obiekt "na 18-22 tys.", to nie będziemy mieć szans na atrakcyjne mecze. Bo przed nami będzie przynajmniej sześć większych i nowocześniejszych stadionów z parkingami (których na terenach ŁKS-u nie ma gdzie zbudować).

Łódzcy kibice chcący obejrzeć kadrę będą skazani na wyjazdy do Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Krakowa. To efekt zaniedbań władz z ostatnich dziesięciu lat. W tym czasie rozpisano kilka konkursów, przedstawiono wiele koncepcji na budowę nowoczesnego stadionu. Mało tego, wydano kilkaset tysięcy na projekty, które znalazły się w koszu. Efektem jest brak Łodzi wśród gospodarzy Euro 2012 i zerowe szanse na spotkania sparingowe.

Po wojnie czekaliśmy na wizytę reprezentacji 25 lat. Od soboty zaczynamy odmierzać czas. Oby nie tak długi...

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład