Łodzianin założył firmę po to, aby wyłudzać kredyty

amk
2010-08-07 , aktualizacja: 06.08.2010 19:06
A A A Drukuj
Łodzianin zarejestrował firmę tylko po to, aby oszukiwać banki i operatorów telefonii komórkowej w całej Polsce. Prokuratura ustaliła, że przez niespełna rok wyłudził lub próbował wyłudzić ponad 347 tys. zł
Banknoty
Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta
Banknoty
Jan Z. zarejestrował firmę, która miała zajmować się obrotem nieruchomościami i pośrednictwem finansowym. Zarejestrował ją w Urzędzie Statystycznym, ale do Skarbowego już nie zgłosił. Posługiwał się przy tym trzema różnym nazwami firmy i trzema odmiennymi pieczątkami, ale na wszystkich były ten same numery identyfikujące przedsiębiorstwo.

Prokuratura nie ma wątpliwości, że firmę założył tylko po to, aby oszukiwać. Jan Z. razem z nieustalonym kolegą o przezwisku Przemas proponował znajomym lub przypadkowym osobom, aby zaciągały kredyty, brały towary na raty lub podpisywały umowy z operatorami telefonii komórkowej. Dawał im fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu w swojej firmie. Po podpisaniu umowy zabierał im kupione na raty towary, karty kredytowe lub pieniądze, a za fatygę płacił drobne kwoty. Czasem zostawiał towary figurantowi, ale wtedy kazał sobie płacić za wystawienie fikcyjnego zaświadczenia o zarobkach.

Wiosną 2008 r. Jan Z. i "Przemas" na targowisku w Głuchowie poznali Krzysztofa B., którego wciągnęli w interes. Zaopatrywali go w fikcyjne dokumenty i nieprawdziwe zaświadczenia. B. udawał m.in. emerytowanego wojskowego. Zaciągał kredyty gotówkowe, ratalne i odnawialne (z limitem w karcie), a jako prowizję dostawał około 5 proc. kredytu.

Panowie wpadli we wrześniu 2008 r. w Krakowie, gdy próbowali wziąć 25 tys. zł pożyczki.

Janowi Z. prokuratura przypisała 51 przestępstw. W 25 miał mu pomagać Krzysztof B. Według śledczych, wyłudził lub próbował wyłudzić ponad 260 tys. zł. Obaj podejrzani przyznali się do winy i poprosili, aby skazać ich bez procesu.

Uzgodnili z prokuratorem karę, którą musi jeszcze zaakceptować sąd. Dla Jana Z. - 3,5 roku więzienia, a dla Krzysztofa B. - 2 lata w zawieszeniu na 5 lat i 1200 zł grzywny.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład