NIK krytykuje władze Tomaszowa za niegospodarność
2010-08-04
, aktualizacja: 04.08.2010 15:54
Łamanie prawa, niegospodarność i niejasne powiązania z deweloperami zarzuca władzom Tomaszowa Mazowieckiego Najwyższa Izba Kontroli. W tle: śródziemnomorski rejs prezydenta Rafała Zagozdona i jego bliskiego znajomego, ówczesnego przewodniczącego rady miasta Zenona Łaskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- NIK: co piąty urzędnik jest wybierany z pominięciem procedur (29-09-10, 15:27)
- Mafia paliwowa stanie przed łódzkim sądem (02-08-10, 17:58)
- NIK: podróże lekarzy są zbyt hojnie sponsorowane (30-07-10, 08:00)
- Z sądu: korupcyjny "układ" celników i przedsiębiorców (26-07-10, 10:00)
- PZPN podaje kibiców do sądu. Chce 80 tys. i przeprosin (19-07-10, 06:00)
- Zemsta bezpieki? Chce unieważnić wyrok sprzed 30 lat (13-07-10, 10:00)
NIK negatywnie oceniła gospodarowanie władz Tomaszowa przestrzenią miejską. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uznał za nieważny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miasta. Na jego opracowanie samorząd wydał 186 tysięcy złotych. Pieniądze poszły w błoto, a wadliwy plan - jak oceniła izba - ograniczał, zamiast wspierać rozwój budownictwa mieszkaniowego.
Orzeczenie sądu spowodowało, że zniknęło prawo lokalne, które regulowało przeznaczenie terenów. Od tej pory decyzje w tej sprawie wydawano indywidualnie. W 2007 roku starostwo powiatowe sprzedało nieruchomość przy ul. Nowowiejskiej po 26 zł. za m.kw. Cena niska, bo działka zlokalizowana była na terenie zagrożonym powodzią i nie nadawała się pod budowę mieszkań.
Kiedy teren kupił Zenon Łaski, prezes zarządu firmy budowlanej E.-I. i jednocześnie ówczesny przewodniczący rady miasta, magistrat reprezentowany przez prezydenta Rafała Zagozdona zmienił warunki zabudowy, co pozwoliło Łaskiemu rozpocząć budowę domów wielorodzinnych. - To bulwersujące - nie ukrywa Janusz Maj, dyrektor NIK w Łodzi. Po decyzji prezydenta wartość działki Łaskiego wzrosła aż pięciokrotnie. Głowę miasta i szefa rady miejskiej miał łączyć jeszcze wspólny rejs śródziemnomorski jachtem pana przewodniczącego, o którym rozpisywała się lokalna prasa.
Innym przykładem niezgodnego z prawem wydania w urzędzie miasta decyzji o warunkach zabudowy jest kompleks handlowo - usługowy przy ul. Barlickiego. Decyzję wydano mimo dwukrotnego unieważnienia poprzedniej. Wybrana firma mogła rozpocząć budowę galerii, mimo, że innym inwestorom tego wielokrotnie odmawiano. - Uznaliśmy to za przejaw lekceważenia prawa - mówi Maj.
NIK sugeruje, że przy podobnych działaniach mogło dochodzić do korupcji dlatego o wszystkim powiadomiła CBA i prokuraturę. PO kontroli NIK-u rada miejska w Tomaszowie Mazowieckim podjęła uchwałę zobowiązującą prezydenta miasta do wyciągnięcia konekwencji służbowych wobec winnych.
Prezydent Rafał Zagozdon nie robi sobie wyrzutów: - Przeanalizowaliśmy wnioski, wprowadziliśmy w życie uwagi. Jachtem pływałem przyznaje ale to są moje prywatne sprawy, a pan Łaski jak każdy inny mieszkaniec Tomaszowa miał prawo wystąpić o zmianę warunków zabudowy.
- Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie, w ogóle nie mam ochoty z panią rozmawiać - rzuca słuchawką radny Zenon Łaski. Pod naciskiem pozostałych samorządowców zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady miasta.
- Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko w poprzedniej i obecnej kadencji i przebiegało tak jak powinno, ale chcemy to naprawić - mówi wiceprezydent Tomaszowa Mazowieckiego Grzegorz Haraśny.
Orzeczenie sądu spowodowało, że zniknęło prawo lokalne, które regulowało przeznaczenie terenów. Od tej pory decyzje w tej sprawie wydawano indywidualnie. W 2007 roku starostwo powiatowe sprzedało nieruchomość przy ul. Nowowiejskiej po 26 zł. za m.kw. Cena niska, bo działka zlokalizowana była na terenie zagrożonym powodzią i nie nadawała się pod budowę mieszkań.
Kiedy teren kupił Zenon Łaski, prezes zarządu firmy budowlanej E.-I. i jednocześnie ówczesny przewodniczący rady miasta, magistrat reprezentowany przez prezydenta Rafała Zagozdona zmienił warunki zabudowy, co pozwoliło Łaskiemu rozpocząć budowę domów wielorodzinnych. - To bulwersujące - nie ukrywa Janusz Maj, dyrektor NIK w Łodzi. Po decyzji prezydenta wartość działki Łaskiego wzrosła aż pięciokrotnie. Głowę miasta i szefa rady miejskiej miał łączyć jeszcze wspólny rejs śródziemnomorski jachtem pana przewodniczącego, o którym rozpisywała się lokalna prasa.
Innym przykładem niezgodnego z prawem wydania w urzędzie miasta decyzji o warunkach zabudowy jest kompleks handlowo - usługowy przy ul. Barlickiego. Decyzję wydano mimo dwukrotnego unieważnienia poprzedniej. Wybrana firma mogła rozpocząć budowę galerii, mimo, że innym inwestorom tego wielokrotnie odmawiano. - Uznaliśmy to za przejaw lekceważenia prawa - mówi Maj.
NIK sugeruje, że przy podobnych działaniach mogło dochodzić do korupcji dlatego o wszystkim powiadomiła CBA i prokuraturę. PO kontroli NIK-u rada miejska w Tomaszowie Mazowieckim podjęła uchwałę zobowiązującą prezydenta miasta do wyciągnięcia konekwencji służbowych wobec winnych.
Prezydent Rafał Zagozdon nie robi sobie wyrzutów: - Przeanalizowaliśmy wnioski, wprowadziliśmy w życie uwagi. Jachtem pływałem przyznaje ale to są moje prywatne sprawy, a pan Łaski jak każdy inny mieszkaniec Tomaszowa miał prawo wystąpić o zmianę warunków zabudowy.
- Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie, w ogóle nie mam ochoty z panią rozmawiać - rzuca słuchawką radny Zenon Łaski. Pod naciskiem pozostałych samorządowców zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady miasta.
- Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko w poprzedniej i obecnej kadencji i przebiegało tak jak powinno, ale chcemy to naprawić - mówi wiceprezydent Tomaszowa Mazowieckiego Grzegorz Haraśny.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy




