Gastronomia: Sfinks nie przejmie Da Grasso
2010-07-31
, aktualizacja: 30.07.2010 18:22
Łódzkie Sfinks nie przejmie sieci pizzerii. - To mogłoby być dla spółki mniej korzystne, niż sądziliśmy na początku - mówią szefowie.
ZOBACZ TAKŻE
- Powstanie nowoczesne centrum badania i produkcji leków (26-08-10, 13:10)
- Łódzcy naukowcy opracowali tkaninę. Otulą nią wieżowce (02-08-10, 08:00)
- Rewolucja w urzędach pocztowych - wchodzi bank (30-07-10, 18:18)
Na przejęcie Da Grasso nie zgodziła się rada nadzorcza. Przynajmniej nie na warunkach, które spółki ustaliły kilka miesięcy temu. - Po szczegółowej analizie planu biznesu uznaliśmy, że transakcja nie gwarantuje osiągnięcia zakładanych korzyści - słyszymy.
Sfinks Polska chciał kupić Da Grasso, ale taniej (przy pierwszych ustaleniach mówiło się o 20 mln zł). Na to z kolei nie zgodziła się sieć pizzerii.
Sfinks zapowiada, że i tak będzie się szybko rozwijał. Postawi jednak na inne marki. - Zamierzamy koncentrować się na rozwoju sieci Sphinx i WOOK - mówi Mariola Krawiec-Rzeszotek, prezes spółki.
Strategia przewiduje, że w 2011 łódzka sieć będzie zarządzać 150 restauracjami, a po kolejnych trzech latach liczba ta niemal się podwoi.
Założycielem spółki jest Tomasz Morawski, dziś zasiadający w radzie nadzorczej. Wraz z nim jej członkiem jest m.in. Sylwester Cacek, właściciel klubu piłkarskiego Widzew Łódź.
Pierwszy Sphinks został otwarty w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej. Było to dokładnie 15 lat temu. Kolejne powstały w Poznaniu. Potem spółka zdobywała inwestorów. Dzięki nim w 2006 kupiła Chłopskie Jadło, w tym samym roku zadebiutowała na giełdzie papierów wartościowych. Ostatnio inwestuje za granicą. Otworzyła restauracje (pod szyldem Sphinks) w Pradze i Budapeszcie. Dziś Sfinks ma 111 restauracji, w tym 95 pod marką Sphinx, 9 lokali Chłopskie Jadło i 6 WOOK. Pod względem wielkości sprzedaży oraz liczby restauracji, Sphinx jest największą w Polsce siecią typu casual dining (jedzenie na każdą okazję, dla rodziny i na biznesowy lunch).
Da Grasso założyła Karolina Rozwandowicz. Czternaście lat temu otworzyła w Łodzi pierwszy lokal. Konkurencja była wtedy żadna, bo w naszym mieście działały może trzy pizzerie. Rozwandowicz powtarzała jednak, że jej pizza będzie inna niż włoskie. Bo tamte są na cienkim cieście i z niewielką ilością dodatków. Założeniem łódzkiej pizzerii było, że klient naje się do syta. Dziś sieć ma w Polsce 180 lokali. Da Grasso proponuje ponad 70 rodzajów pizzy, niedawno w menu pojawiły się sałatki i lasagne.
- 28 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Bzdura, pani redaktor ....
marian1950k
01.08.10, 11:18
W 1996 na terenie Łodzi działało co najmniej kilkanaście pizzerii. Właściciele Da Grasso podkupili pracowników z pizzerii działającej na podłódzkim targowisku razem z technologią, mającą »
-
Gastronomia: Sfinks nie przejmie Da Grasso
ulanzalasem
01.08.10, 16:59
Strategia przewiduje, że w 2011 łódzka sieć będzie zarządzać 150 restauracjamiKiedy fast food jak Sfinks, McDonald i inne przestanie się przynajmniej w prasie nazywać restauracjami? »




