Będzie pierwszy profesor oświaty w Łodzi. Gratulujemy!
2010-07-29
, aktualizacja: 29.07.2010 19:34
Będzie nim Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII Liceum Ogólnokształcącego na Widzewie.
ZOBACZ TAKŻE
- Kuratorium rozdaje namioty, kanadyjki, kołdry i śpiwory (12-08-10, 15:42)
- Uniwersytet Medyczny przyjmie jednak więcej studentów (11-08-10, 21:26)
- Kary za wagary nawet w wakacje. Za nieobecności - praca (03-08-10, 22:26)
- Smutna jakaś ta uroczystość, czyli 587. rocznica Łodzi (29-07-10, 19:28)
- AHE się kurczy i nie płaci pracownikom w terminie (21-07-10, 21:44)
- Rekrutacja na studia: w Łodzi będzie więcej inżynierów (20-07-10, 09:00)
- Łódzka uczelnia będzie jednak zlikwidowana (08-07-10, 08:00)
- Matury 2010: matematyka, jak angielski. "Tak miało być" (30-06-10, 08:00)
Gdy nauczyciel zaczyna pracę w szkole, jest stażystą. Potem awansuje. Prawie wszyscy zostają nauczycielami kontraktowymi i mianowanymi, a najlepsi dyplomowanymi. Ostatnim szczeblem kariery jest profesor oświaty, ale tak wysoko wspinają się nieliczni.
W całym kraju profesorów oświaty jest raptem 20. W Łodzi nie ma żadnego, ale - jak dowiedziała się "Gazeta" - pierwszym zostanie Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO przy al. Piłsudskiego. - Jest wśród osób, które zarekomendowaliśmy ministrowi edukacji - mówi nam dr Jacek Stańdo, wiceprzewodniczący Kapituły do Spraw Profesorów Oświaty. Ostateczna decyzja należy do Katarzyny Hall, ale nie zdarzyło się jeszcze, by pani minister nie przyznała tytułu komuś namaszczonemu przez kapitułę.
By zostać profesorem oświaty, trzeba uczyć przynajmniej 20 lat, i to z sukcesami. Kandydatów z poszczególnych województw przedstawiają kuratorzy (spośród nauczycieli, którzy się zgłosili). Kapituła pod przewodnictwem byłego ministra edukacji Edmunda Wittbrota ocenia ich dorobek zawodowy. Bierze pod uwagę głównie osiągnięcia dydaktyczne lub wychowawcze, współpracę z innymi nauczycielami i rodzicami oraz publikacje.
Jolanta Swiryd jest absolwentką Politechniki Łódzkiej. Od 1983 r. uczyła fizyki w XXIX LO w Łodzi, a po 20 latach została dyrektorką innego liceum. Ponad 15 lat pracowała w łódzkim planetarium. Wychowała kilkudziesięciu olimpijczyków. Jest współautorką podręczników z fizyki do gimnazjum. Napisała też projekt, dzięki któremu uczniowie XXIII LO przez dwa lata mieli dodatkowe zajęcia z przedmiotów ścisłych za unijne pieniądze. Ma medal Komisji Edukacji Narodowej, nagrody ministra, kuratora i prezydenta Łodzi. O wytypowaniu do tytułu profesora oświaty dowiedziała się od nas. - Aż boję się cieszyć, by nie zapeszyć - nie dowierzała.
Tytuł jest wyróżnieniem honorowym, ale i finansowym. Każdy nowy profesor dostaje jednorazowo równowartość sześciu miesięcznych pensji.
W całym kraju profesorów oświaty jest raptem 20. W Łodzi nie ma żadnego, ale - jak dowiedziała się "Gazeta" - pierwszym zostanie Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO przy al. Piłsudskiego. - Jest wśród osób, które zarekomendowaliśmy ministrowi edukacji - mówi nam dr Jacek Stańdo, wiceprzewodniczący Kapituły do Spraw Profesorów Oświaty. Ostateczna decyzja należy do Katarzyny Hall, ale nie zdarzyło się jeszcze, by pani minister nie przyznała tytułu komuś namaszczonemu przez kapitułę.
By zostać profesorem oświaty, trzeba uczyć przynajmniej 20 lat, i to z sukcesami. Kandydatów z poszczególnych województw przedstawiają kuratorzy (spośród nauczycieli, którzy się zgłosili). Kapituła pod przewodnictwem byłego ministra edukacji Edmunda Wittbrota ocenia ich dorobek zawodowy. Bierze pod uwagę głównie osiągnięcia dydaktyczne lub wychowawcze, współpracę z innymi nauczycielami i rodzicami oraz publikacje.
Jolanta Swiryd jest absolwentką Politechniki Łódzkiej. Od 1983 r. uczyła fizyki w XXIX LO w Łodzi, a po 20 latach została dyrektorką innego liceum. Ponad 15 lat pracowała w łódzkim planetarium. Wychowała kilkudziesięciu olimpijczyków. Jest współautorką podręczników z fizyki do gimnazjum. Napisała też projekt, dzięki któremu uczniowie XXIII LO przez dwa lata mieli dodatkowe zajęcia z przedmiotów ścisłych za unijne pieniądze. Ma medal Komisji Edukacji Narodowej, nagrody ministra, kuratora i prezydenta Łodzi. O wytypowaniu do tytułu profesora oświaty dowiedziała się od nas. - Aż boję się cieszyć, by nie zapeszyć - nie dowierzała.
Tytuł jest wyróżnieniem honorowym, ale i finansowym. Każdy nowy profesor dostaje jednorazowo równowartość sześciu miesięcznych pensji.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów


