Nowy Pasaż Schillera: przestrzeń europejskiego miasta
2010-07-28
, aktualizacja: 28.07.2010 21:40
Wiemy, jak ma wyglądać po remoncie pasaż łączący ul. Piotrkowską z Sienkiewicza. Elegancką wielkomiejską przestrzeń podkreślą kilkunastometrowe wieże, a spacerujących ulicą będą witały pomniki parterowych domów tkaczy. Szykuje nam się wspaniały kawałek Łodzi - pisze Aleksandra Hac
ZOBACZ TAKŻE
- Będzie przełom w walce z nielegalnym handlem na uliach? (29-07-10, 16:02)
- Czy Jerzy Kropiwnicki wystartuje w wyborach do sejmiku? (29-07-10, 08:00)
- Kolejny dzień deszczu. Zalane orliki i wezbrane rzeki (28-07-10, 21:11)
Miejska Pracownia Urbanistyczna rozstrzygnęła konkurs na przebudowę pasażu Schillera. Do konkursu zaprosiła 10 biur, z których dziewięć przedstawiło swoje wizje na przestrzeń łączącą ul. Piotrkowską z parkiem Sienkiewicza.
Najlepszą w ocenie jury przygotował zespół z pracowni NOW kierowany przez Andrzeja Owczarka. W jego projekcie pasaż Schillera zamienia się w elegancką otwartą "kieszeń" wielkomiejskiej ulicy. Nic nie zostaje z dzisiejszej nieuporządkowanej alei opanowanej przez pokracznie wykonane ławki, gazony i fontannę.
- W Łodzi jest tak mało otwartej publicznej przestrzeni, że zrezygnowaliśmy ze zbytniego zabudowywania czy przykrywania pasażu. To wyjątkowe miejsce, tu znajduje się ratusz i chcieliśmy dodać pasażowi symboliki. Zasugerować pewną elegancję i prostotę bez zbytecznych elementów - opowiadał o tym, jak powstawał projekt, Owczarek.
W koncepcji projektantów z biura NOW pasaż jest jednobarwny i oczyszczony ze znanych nam dzisiaj elementów małej architektury. Na jednolitej posadzce ciągną się przez całą długość pasażu linie, z których wyrastają proste bryły ławek i latarni. Z kratek w nawierzchni wytryskują fontanny. To sposób na wodę w mieście, która nie niszczy jednorodności posadzki, nie ma z nią problemu zimą, a jednocześnie tworzy mikroklimat.
- Najważniejszą rzeczą było uświadomienie sobie, że to jest nowy pl. Ratuszowy. Łodzi brakuje symboli. Obecny ratusz, który jest właściwie przebudowaną przez Niemców fabryką Heinzla, nie uzyskał symboliki, dlatego wykorzystaliśmy kampanile [wieże, niegdyś dzwonnice - przyp. red.], które je wytworzyły - wyjaśniał Owczarek umieszczenie dwóch wież w pasażu.
Kolejnymi symbolami są pomniki starej Piotrkowskiej. To rzeźby nawiązujące kształtem do parterowych domów tkaczy, które stały kiedyś w pierzei.
- To śmiała próba kreacji przestrzeni o współczesnym charakterze. Użyte środki z pogranicza architektury, rzeźby i scenografii tworzą wyrazistą formę podkreślającą wagę pasażu jako aktywnej "kieszeni" ul. Piotrkowskiej. Autorzy jako jedyni podjęli także próbę symbolicznego przestrzennego zapisu historii tego miejsca - uzasadniali jurorzy nagrodzenie projektu wyróżnieniem pierwszego stopnia.
- Kampanile nadały temu miejscu dynamiki, stworzyły plac ratuszowy. Pasaż został oczyszczony. Projekt jest odejściem od drobnoziarnistości na rzecz totalnych i konsekwentnych rozwiązań. Jego monochromatyczność jest odróżnieniem w różnorodności architektonicznej ul. Piotrkowskiej i jednocześnie tę różnorodność wzbogaca - chwalił Marek Lisiak, architekt miasta i przewodniczący jury.
Na podstawie najlepszej pracy powstaną pokonkursowe zalecenia do przetargu na wybór firmy, która przygotuje projekt budowlany remontu pasażu Schillera. Pewna jest wymiana posadzki i małej architektury na odcinku od ul. Piotrkowskiej do Domu Technika i likwidacja miejsc postojowych na rzecz podziemnego parkingu. Ta część modernizacji pasażu jest elementem rewitalizacji śródmieścia dofinansowanej z unijnych funduszy i zostanie zrealizowana do końca 2013 roku.
Niewykluczone, że od razu uda się zrealizować cały projekt, sięgając do samej ul. Sienkiewicza. Władze Łodzi będą się starały wpisać do przyszłorocznego budżetu całą inwestycję, tak żeby nie dzielić jej na etapy. - Projekt jest tak jednorodny, że powinien być zrealizowany w całości. Jest na tyle powściągliwy, że nie wymaga dużych nakładów - mówi Lisiak.
Włodzimierz Adamiak, menedżer ul. Piotrkowskiej: - Projekt mało przesądza o szczegółach, detalach architektonicznych i umeblowaniu. Później można doprojektować kolejne elementy, szanując rozwiązania autorów pracy. Jeśli nam się uda go zrealizować, powstanie wspaniała przestrzeń o wielkiej wartości architektonicznej i estetycznej.
Najlepszą w ocenie jury przygotował zespół z pracowni NOW kierowany przez Andrzeja Owczarka. W jego projekcie pasaż Schillera zamienia się w elegancką otwartą "kieszeń" wielkomiejskiej ulicy. Nic nie zostaje z dzisiejszej nieuporządkowanej alei opanowanej przez pokracznie wykonane ławki, gazony i fontannę.
- W Łodzi jest tak mało otwartej publicznej przestrzeni, że zrezygnowaliśmy ze zbytniego zabudowywania czy przykrywania pasażu. To wyjątkowe miejsce, tu znajduje się ratusz i chcieliśmy dodać pasażowi symboliki. Zasugerować pewną elegancję i prostotę bez zbytecznych elementów - opowiadał o tym, jak powstawał projekt, Owczarek.
W koncepcji projektantów z biura NOW pasaż jest jednobarwny i oczyszczony ze znanych nam dzisiaj elementów małej architektury. Na jednolitej posadzce ciągną się przez całą długość pasażu linie, z których wyrastają proste bryły ławek i latarni. Z kratek w nawierzchni wytryskują fontanny. To sposób na wodę w mieście, która nie niszczy jednorodności posadzki, nie ma z nią problemu zimą, a jednocześnie tworzy mikroklimat.
- Najważniejszą rzeczą było uświadomienie sobie, że to jest nowy pl. Ratuszowy. Łodzi brakuje symboli. Obecny ratusz, który jest właściwie przebudowaną przez Niemców fabryką Heinzla, nie uzyskał symboliki, dlatego wykorzystaliśmy kampanile [wieże, niegdyś dzwonnice - przyp. red.], które je wytworzyły - wyjaśniał Owczarek umieszczenie dwóch wież w pasażu.
Kolejnymi symbolami są pomniki starej Piotrkowskiej. To rzeźby nawiązujące kształtem do parterowych domów tkaczy, które stały kiedyś w pierzei.
- To śmiała próba kreacji przestrzeni o współczesnym charakterze. Użyte środki z pogranicza architektury, rzeźby i scenografii tworzą wyrazistą formę podkreślającą wagę pasażu jako aktywnej "kieszeni" ul. Piotrkowskiej. Autorzy jako jedyni podjęli także próbę symbolicznego przestrzennego zapisu historii tego miejsca - uzasadniali jurorzy nagrodzenie projektu wyróżnieniem pierwszego stopnia.
- Kampanile nadały temu miejscu dynamiki, stworzyły plac ratuszowy. Pasaż został oczyszczony. Projekt jest odejściem od drobnoziarnistości na rzecz totalnych i konsekwentnych rozwiązań. Jego monochromatyczność jest odróżnieniem w różnorodności architektonicznej ul. Piotrkowskiej i jednocześnie tę różnorodność wzbogaca - chwalił Marek Lisiak, architekt miasta i przewodniczący jury.
Na podstawie najlepszej pracy powstaną pokonkursowe zalecenia do przetargu na wybór firmy, która przygotuje projekt budowlany remontu pasażu Schillera. Pewna jest wymiana posadzki i małej architektury na odcinku od ul. Piotrkowskiej do Domu Technika i likwidacja miejsc postojowych na rzecz podziemnego parkingu. Ta część modernizacji pasażu jest elementem rewitalizacji śródmieścia dofinansowanej z unijnych funduszy i zostanie zrealizowana do końca 2013 roku.
Niewykluczone, że od razu uda się zrealizować cały projekt, sięgając do samej ul. Sienkiewicza. Władze Łodzi będą się starały wpisać do przyszłorocznego budżetu całą inwestycję, tak żeby nie dzielić jej na etapy. - Projekt jest tak jednorodny, że powinien być zrealizowany w całości. Jest na tyle powściągliwy, że nie wymaga dużych nakładów - mówi Lisiak.
Włodzimierz Adamiak, menedżer ul. Piotrkowskiej: - Projekt mało przesądza o szczegółach, detalach architektonicznych i umeblowaniu. Później można doprojektować kolejne elementy, szanując rozwiązania autorów pracy. Jeśli nam się uda go zrealizować, powstanie wspaniała przestrzeń o wielkiej wartości architektonicznej i estetycznej.
- 23 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów




więcej zdjęć