Nowy śmigłowiec Eurocopter startuje do chorych. Zdjęcia
2010-07-26
, aktualizacja: 27.07.2010 10:32
Nowy śmigłowiec zaczyna służbę w łódzkiej bazie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zastąpił 27-letniego Mi-2.
ZOBACZ TAKŻE
- Urodzona na podwórku dziewczynka jest w ciężkim stanie (25-11-10, 08:00)
- Łodzianko, sprawdź bezpłatnie, jaki masz gen, i żyj! (04-10-10, 21:10)
- Korek zamiast operacji - sukces łódzkich kardiologów (23-09-10, 08:00)
- Do szpitala za granicę? To jest możliwe i płaci NFZ (21-08-10, 10:00)
- Ciąg dalszy sprawy śmierci w karetce. Jaka jest prawda? (11-08-10, 12:52)
- Światowa nagroda dla profesora Uniwersytetu Medycznego (10-08-10, 19:36)
- Ma 24 lata i przeżyła udar. Pomogli jej kardiolodzy (05-08-10, 19:43)
- Minister broni łódzkiego lekarza oskarżonego przez NFZ (01-08-10, 20:54)
- Biegański: na oddziale dla dzieci grzyb i pajęczyny (29-07-10, 10:00)
- Łódzki NFZ bez szefa, nerwowo w szpitalach (25-07-10, 20:37)
- Szpital Sterlinga: jak kardiolodzy zlikwidowali kolejkę (23-07-10, 19:58)
- 22-latek poszedł na operację plastyczną, nie żyje (23-07-10, 16:35)
- Plaga awarii w szpitalu przy Spornej: wysiadły telefony (22-07-10, 21:20)
- Szpital bez rentgena. Jeden wyrzucili, drugi się popsuł (10-06-10, 08:00)
Śmigłowiec, który od wczoraj lata do chorych to Eurocopter EC 135. Już na pierwszy rzut oka wygląda imponująco. - Od starego różni się jak mercedes od trabana - mówi dr Ignacy Baumberg, lekarz z LPR. - Wiem, co mówię, bo miałem jedego i drugiego.
EC 135 jest szybszy, bezpieczniejszy i mniej pali. Do tego jest wyposażony w znakomity sprzęt medyczny. W kabinie lekarz nie musi wstawać, by zrobić masaż serca, czy zaintubować pacjenta. Wszystkie potrzebne urządzenia są na wyciągnięcie ręki. Cała aparatura medyczna to najnowsze modele.
- Dopracowane są najdrobniejsze szczegóły - mówi Robert Gałązkowzki, dyrektor LPR. - Na przykład jeśli lekarz potrzebuje pomocy przy reanimacji, ratownik przechodzi do niego z kabiny pilota. W innych śmigłowcach to niemożliwe, w czasie lotu ratownik siedzi z pilotem i pracuje jak nawigator.
Eurocopter w łódzkiej bazie stacjonuje już od kilku dni. Można było nawet zobaczyć go przelatującego nad miastem.
Gałązkowski: - Nasza ekipa musiała się zapoznać z nowym nabytkiem. Wszystko jest w nim inne, niż w starym Mi-2. Do tej pory pilot sterował ciężką wajhą, teraz ma coś w rodzaju joystica i klawiaturę komputerową. Może też włączyć autopilota. Żeby się z tym wszystkim zapoznać przez kilka dni urządzaliśmy loty treningowe.
Szkolenie się już skończyło, więc wczoraj maszynę przekazano do służby. Śmigłowiec został poświęcony i zrobił rundę honorową nad Lublinkiem z wiceministrem zdrowia Adamem Fronczakiem na pokładzie.
Fronczak mówił, że EC 135 to jeden z 27 nowych śmigłowców, które będą pracować w bazach LPR. - W Łodzi będzie miał co robić. W ubiegłym roku z łódzkiej bazy lotniczej pogotowie wylatywało 360 razy - wyliczał. - Mimo to życzę, byście nowego śmigłowca używali jak najrzadziej.
A co ze starym śmigłowcem-karetką? - Na razie stoi w Łodzi. Za kilka dni poleci do Poznania i tam dalej będzie latał w naszych barwach - mówi Gałązkowski.
Łódzka Baza LPR działa na Lublinku od 2004 roku. Załoga lotniczej karetki dyżuruje tam codziennie od świtu do zmierzchu. Wylatują kiedy trzeba szybko przetransportować chorych, albo ofiary wypadków z najdalszych zakątków województwa do łódzkich klinik. Kiedy pogotowie stratowało w Łodzi było czynne tylko jedno przyszpitalne lądowisko - obok Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Teraz maszyny LPR mogą jeszcze lądować przy szpitalu im. Kopernika. Wielu pacjentów trafia więc na Lublinek, skąd są przewożeni karetkami do szpitali.
Na wczorajszej uroczystości dyrektor Gałązkowski mówił o planach łódzkiego oddziału LPR. - Jeszcze w tym roku zaczynamy budowę bazy z prawdziwego zdarzenia - mówi.
Dziś ratownicy stacjonują na terenie łódzkiego portu lotniczego. Ich baza to kilka blaszanych pawilonów.
- Właśnie kupiliśmy pół hektara przy lotnisku i mamy pięć milionów na budowę nowej siedziby. Szykujemy się do ogłoszenia przetargów. Nowy budynek i hangar dla Eurocoptera powinny być gotowe za rok.
EC 135 jest szybszy, bezpieczniejszy i mniej pali. Do tego jest wyposażony w znakomity sprzęt medyczny. W kabinie lekarz nie musi wstawać, by zrobić masaż serca, czy zaintubować pacjenta. Wszystkie potrzebne urządzenia są na wyciągnięcie ręki. Cała aparatura medyczna to najnowsze modele.
- Dopracowane są najdrobniejsze szczegóły - mówi Robert Gałązkowzki, dyrektor LPR. - Na przykład jeśli lekarz potrzebuje pomocy przy reanimacji, ratownik przechodzi do niego z kabiny pilota. W innych śmigłowcach to niemożliwe, w czasie lotu ratownik siedzi z pilotem i pracuje jak nawigator.
Eurocopter w łódzkiej bazie stacjonuje już od kilku dni. Można było nawet zobaczyć go przelatującego nad miastem.
Gałązkowski: - Nasza ekipa musiała się zapoznać z nowym nabytkiem. Wszystko jest w nim inne, niż w starym Mi-2. Do tej pory pilot sterował ciężką wajhą, teraz ma coś w rodzaju joystica i klawiaturę komputerową. Może też włączyć autopilota. Żeby się z tym wszystkim zapoznać przez kilka dni urządzaliśmy loty treningowe.
Szkolenie się już skończyło, więc wczoraj maszynę przekazano do służby. Śmigłowiec został poświęcony i zrobił rundę honorową nad Lublinkiem z wiceministrem zdrowia Adamem Fronczakiem na pokładzie.
Fronczak mówił, że EC 135 to jeden z 27 nowych śmigłowców, które będą pracować w bazach LPR. - W Łodzi będzie miał co robić. W ubiegłym roku z łódzkiej bazy lotniczej pogotowie wylatywało 360 razy - wyliczał. - Mimo to życzę, byście nowego śmigłowca używali jak najrzadziej.
A co ze starym śmigłowcem-karetką? - Na razie stoi w Łodzi. Za kilka dni poleci do Poznania i tam dalej będzie latał w naszych barwach - mówi Gałązkowski.
Łódzka Baza LPR działa na Lublinku od 2004 roku. Załoga lotniczej karetki dyżuruje tam codziennie od świtu do zmierzchu. Wylatują kiedy trzeba szybko przetransportować chorych, albo ofiary wypadków z najdalszych zakątków województwa do łódzkich klinik. Kiedy pogotowie stratowało w Łodzi było czynne tylko jedno przyszpitalne lądowisko - obok Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Teraz maszyny LPR mogą jeszcze lądować przy szpitalu im. Kopernika. Wielu pacjentów trafia więc na Lublinek, skąd są przewożeni karetkami do szpitali.
Na wczorajszej uroczystości dyrektor Gałązkowski mówił o planach łódzkiego oddziału LPR. - Jeszcze w tym roku zaczynamy budowę bazy z prawdziwego zdarzenia - mówi.
Dziś ratownicy stacjonują na terenie łódzkiego portu lotniczego. Ich baza to kilka blaszanych pawilonów.
- Właśnie kupiliśmy pół hektara przy lotnisku i mamy pięć milionów na budowę nowej siedziby. Szykujemy się do ogłoszenia przetargów. Nowy budynek i hangar dla Eurocoptera powinny być gotowe za rok.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć
