Antyterroryści pomylili mieszkania. Sąd umorzył sprawę

amk, PAP
13.07.2010 , aktualizacja: 13.07.2010 19:21
A A A Drukuj
Łódzka prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa w akcji policyjnych antyterrorystów, którzy wtargnęli do niewłaściwego mieszkania i użyli granatu hukowego przeciw dwóm bezbronnym lokatorkom

Fot. Bartosz Bobkowski / AG
- Niewątpliwie doszło do pomyłki, ale nie znaleźliśmy podstaw, aby komukolwiek zarzucić przekroczenie uprawnień czy niedopełnienie obowiązków - mówi Małgorzata Bauer, szefowa Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie.

Do pechowej akcji doszło na początku marca. Rankiem grupa policyjnych antyterrorystów z Wołomina wtargnęła do mieszkania w kamienicy przy ul. Legionów w Łodzi. Szukali tam mężczyzny podejrzanego o udział w grupie przestępczej handlującej narkotykami.

Antyterroryści wyważyli drzwi i wrzucili do środka granat ogłuszający. Okazało się, że pomylili numery mieszkań: zamiast wejść pod numer 6c, wtargnęli pod 6. Zamiast poszukiwanego mężczyzny były tam dwie przerażone kobiety. Z ich relacji wynika, że policjanci krzyczeli, aby padły na podłogę. Sprawdzali pomieszczenia, wersalkę i szafy. Zniszczyli wykładzinę w kuchni oraz uszkodzili drzwi do korytarza i mieszkania.

Sprawą zajęła się prokuratura, która przeanalizowała działania policjantów. Śledczy ocenili, że akcja była przeprowadzona profesjonalnie i prawidłowo. - Policja stopniowała swoje działania - wyjaśnia prokurator Bauer. - Wcześniej sprawdzono mieszkanie konkubiny poszukiwanego. Gdy go tam nie zastano, zapadła decyzja o wejściu do mieszkania przy Legionów, w którym też mógł przebywać.

Według prokuratury funkcjonariusze działali na podstawie informacji, jakimi na ten moment dysponowali. Sytuacja wymagała ich natychmiastowej interwencji i nie było czasu na ich weryfikowanie.

Decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna. Prawnicy poszkodowanych kobiet zapowiadali, że będą się one domagały przed sądem cywilnym odszkodowania od policji. - Decyzja o umorzeniu nie zamyka im tej drogi - mówi prokurator Bauer.

Rzecznik stołecznej policji podinsp. Maciej Karczyński zapewniał, że policja wielokrotnie przepraszała łodziankę za omyłkową interwencję, a komendant stołecznej policji podjął decyzję o pokryciu szkód.

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład