Akcja "Gazety": W wakacje wracamy Łodzią na Piotrkowską

Piotr Wesołowski
2010-06-27 , aktualizacja: 28.06.2010 10:52
A A A Drukuj
Piotrkowska - jeden z symboli Łodzi - także za nią tęsknią ci, którzy wyjechali do Warszawy i dalej Fot. Fot Tomasz Stańczak / AG Piotrkowska - jeden z symboli Łodzi - także za nią tęsknią ci, którzy wyjechali do Warszawy i dalej
"Nic się tak w Łodzi nie udało obecnej władzy jak sklepy na Piotrkowskiej. Po ponownym wkroczeniu do miasta kapitalizmu zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. To najdroższa ulica w Polsce. Ponad trzy kilometry sklepów po obu stronach ulicy. Więcej niż na wiedeńskiej Maria Hilfestrasse czy berlińskim Kudamie" - pisał w "Gazecie" przed 17 laty
Ogródek Biblioteki
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Ogródek Biblioteki

Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Dziś wraca do tematu w jakże innym niż przed laty nastroju: - Niespełna 20 lat temu napisałem reportaż, którego bohaterem była ul. Piotrkowska. Byłem dumny, że w Łodzi jest najładniejsza ulica w Polsce, którą stworzyli wielcy łódzcy przemysłowcy.

Znów o niej piszę, bo Pietryna potrzebuje naszego wsparcia. Potrzebuje łodzian, którzy znów będą chcieli tu wrócić, zjeść dobry obiad, pokazać się w eleganckim stroju. Piotrkowska bez nas nie da sobie rady. A i my, mieszkańcy Łodzi, bez miejskiego salonu kiepsko sobie radzimy. Stąd nasza akcja - "Zawracamy łodzian na Piotrkowską". Chcemy spędzić na Piotrkowskiej tegoroczne wakacje. Przyglądać się jej detalicznie - handlowi, restauracjom, klientom. Zrozumieć i opisać, czego jej dziś brak, co sprawiło, że łodzianie się od niej odwrócili, zostawiając na lata ukochaną ulicę w rękach urzędników bez pomysłu i klienteli w dresach. Stąd nasz apel - wróćcie z nami. Odwiedzajcie nas w letniej redakcji przy Hort-Cafe, spotykajcie się z naszymi gośćmi. Po dwóch miesiącach będziemy mądrzejsi o godziny rozmów, setki opinii, dziesiątki obserwacji. Będziemy - w Waszym imieniu - specjalistami. I tę wiedzę przekażemy wszystkim, którzy o Piotrkowskiej, jej wizji i przyszłości decydują. Przebudujmy razem salon Łodzi - na nasz użytek i w skali, która spełnia marzenia łodzian XXI wieku. Bo taka od początku była ta ulica - powstawała wraz z miastem i była materialnym wyrazem życiowych ambicji jej mieszkańców.

Przypomnijmy: najwięcej jest tu kamienic powstałych około 1890 roku. Właśnie wtedy tworzyły się bajeczne fortuny fabrykantów. W budowaniu wspaniałych rodzinnych rezydencji prześcigali się Geyer, Kindermann i Scheibler. Choć brakuje tu jednolitego stylu, to właśnie na tym polega jej wyjątkowość. Była Piotrkowska ulicą intelektualistów, literatów, artystów. Zaraz po II wojnie światowej, która obeszła się z Piotrkowską bardzo łagodnie, w kawiarni Fraszka pod numerem 46 odbywały się nieoficjalne narady "Kuźnicy". Przychodzili na nie Jan Kott, Adolf Rudnicki, Mieczysław Jastrun i Kazimierz Brandys. We Fraszce wysiadywali także redaktorzy "Szpilek" Stanisław Jerzy Lec i Leon Pasternak, przy oknie swoje miejsce mieli Władysław Broniewski i Jan Brzechwa. Często zaglądały Zofia Nałkowska i Pola Gojawiczyńska.

Ludzie teatru i filmu chodzili do Mokki, także mieszczącej się przy Piotrkowskiej. Zdarzało się, że w ciągu jednego wieczora kawiarnię odwiedzali Leon Schiller, Aleksander Ford, Jacek Woszczerowicz, Erwin Axer, Bohdan Korzeniewski i Kazimierz Rudzki.

Od połowy lat 50. Piotrkowska stała się najpopularniejszą ulicą handlową kraju. Sklepy zaopatrywane przez łódzkie zakłady tekstylne biły na głowę ilością towarów podobne placówki z całej Polski. Do tego doszły prywatne butiki. Zakłady pracy zamiast wycieczek na Wawel lub do Łazienek organizowały autokarowe wypady na Piotrkowską. Obok Centralu parkowały autobusy z Warszawy, Wrocławia i Szczecina.

- W latach 70. ubiegłego wieku po obiedzie wychodziło się spacerować po Piotrkowskiej. Jak chciałeś kogoś spotkać, to trzeba było iść na "Bigiel", czyli na Piotrkowską pomiędzy ul. Narutowicza i Struga - wspomina Jerzy Walczyk, dziennikarz sportowy "Gazety".

Gdy w 1990 roku ówczesny prezydent Łodzi Grzegorz Palka zdecydował, że z Piotrkowskiej trzeba zrobić reprezentacyjny deptak, krytykowano: - Jak w biednej Łodzi można wydawać miliony na renowacje kamienic? Ale to Palka miał rację. W 1993 roku wydawało się, że cały łódzki kapitał chciał zmieścić się na Piotrkowskiej. Swoje salony miały tu m.in. Mercedes, Toyota, Ford, Volkswagen, Volvo, Fiat, Benetton, Adidas, Deni Cler, Yves Rocher, Nike, Lancome, Dior, Bata. Najokazalej prezentował się deptak. Prawie dwa kilometry ulicy wyłożono kostką, przed kawiarniami i sklepami wystawiono krzesła i stoliki. Zaczynał się złoty czas Pietryny. Złoty - bo każda złotówka tu zainwestowana zwracała się stukrotnie, bo każdy, kto tu raz trafił, chciał wrócić...



Będzie się działo

Wspólne zdjęcie na dobry początek

W poniedziałek w południe zaczynamy - o 12 będą się mogli Państwo spotkać z nami wszystkimi w pasażu Schillera i zrobić rodzinne zdjęcie inauguracyjne. W samo południe zaczynamy nasze redakcyjne dyżurowanie - będziemy na Piotrkowskiej do końca wakacji. Nie zostawiajcie nas tam samych!



Redaktor Dyżurny ulicy Piotrkowskiej

Dziś jest nim Marcin Masłowski. Autor wybitnych społecznych reportaży, specjalista od spraw trudnych i skomplikowanych. Ostatnio na łamach zajmuje się tematyką dopalaczy i był autorem apelu w tej sprawie do łódzkich parlamentarzystów. Możecie się Państwo spotkać z Marcinem Masłowskim w godzinach od 12 do 17 w pasażu Schillera w naszej redakcji przy Hort-Cafe lub porozmawiać telefonicznie pod numerem 42-19777.



Kawa w Hort-Cafe

Ma specjalny smak i każdy otrzymuje do niej w prezencie bieżące wydanie "Gazety Wyborczej".



Podwieczorek przy mikrofonie

Każdy kto ma talent albo wolę bożą, albo zwyczajnie chciałby nam zaimponować, jest mile widziany. Każdego dnia o 16.30 planujemy małe koncerty. Wystarczy zadzwonić pod numer 42 631 60 67 i umówić się z działem promocji "Gazety" - na telefon czeka Bartosz.



Konkurs fotograficzny

Trwa. Pokaż nam swoją Piotrkowską i przyślij jej zdjęcie. Najciekawsze zamieścimy na przystankach komunikacji miejskiej w całej Łodzi. Mają zachęcać wszystkich, by wpadli na Piotrkowską. Na zdjęcia czekamy pod adresem: promocjaGW@lodz.agora.pl. Uwaga - zdjęcia muszą być pionowe!!!

Podziel się

  • 42 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Akcja "Gazety": W wakacje wracamy Łodzią na Pio... patsywojt 27.06.10, 20:09

    Skoro GW chce przyciągnąć łodzian to może niech ulokuje się w czymś co wyglądaw miarę reprezentacyjnie? Ten plastikowy cudaczek w pasażu pasuje jak pięść donosa do kamienic na Pietrynie. Czy»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład