Staw jest brudny i śmierdzi. A obok bawią się dzieci
19.06.2010
, aktualizacja: 18.06.2010 19:10
"Jeden ze stawów w parku na Zdrowiu gnije i śmierdzi. Dlaczego nikt nic z tym nie robi? Tam przecież bawią się dzieci" - napisała do "Gazety" nasza Czytelniczka.
Pojechaliśmy na miejsce, żeby zbadać tę sprawę. Faktycznie, stawy prezentują się gorzej niż źle. Cztery z pięciu są zamulone, zarośnięte rzęsą i zaśmiecone, piąty, choć nie jest zarośnięty - śmierdzi jeszcze bardziej, niż cztery pozostałe.
Przy brzegu umieszczono tablice "Zakaz kąpieli" i "Zakaz połowu ryb". Ten pierwszy jest jak najbardziej na miejscu. Nie wiadomo, co mogłoby się stać ze skórą po styczności z cieczą w zbiornikach. Ten drugi brzmi trochę absurdalnie, biorąc pod uwagę, że rybę w stawie widzieliśmy jedną. Dryfowała przy brzegu do góry brzuchem.
Przy największym stawie faktycznie bawią się dzieci. Nic dziwnego - jakieś 10 metrów od niego jest plac zabaw.
Elżbieta Wrzos, z referatu komunalnego delegatury Łódź-Polesie, zna problem, ale twierdzi, że nie ma na to rady. - W tym roku nic nie zrobimy. Stawy wymagają uszczelnienia, odchwaszczenia i gruntownego czyszczenia. A na to nie ma pieniędzy. Prace to wydatek rzędu miliona złotych - mówi. - W tym roku dostaliśmy pieniądze na odświeżenie stawów w parku im. J. Poniatowskiego i remont nawierzchni alejki przy Lunaparku. Wniosek o pieniądze na poprawę stanu stawów na Zdrowiu będziemy na pewno składać na przyszły rok.
Przy brzegu umieszczono tablice "Zakaz kąpieli" i "Zakaz połowu ryb". Ten pierwszy jest jak najbardziej na miejscu. Nie wiadomo, co mogłoby się stać ze skórą po styczności z cieczą w zbiornikach. Ten drugi brzmi trochę absurdalnie, biorąc pod uwagę, że rybę w stawie widzieliśmy jedną. Dryfowała przy brzegu do góry brzuchem.
Przy największym stawie faktycznie bawią się dzieci. Nic dziwnego - jakieś 10 metrów od niego jest plac zabaw.
Elżbieta Wrzos, z referatu komunalnego delegatury Łódź-Polesie, zna problem, ale twierdzi, że nie ma na to rady. - W tym roku nic nie zrobimy. Stawy wymagają uszczelnienia, odchwaszczenia i gruntownego czyszczenia. A na to nie ma pieniędzy. Prace to wydatek rzędu miliona złotych - mówi. - W tym roku dostaliśmy pieniądze na odświeżenie stawów w parku im. J. Poniatowskiego i remont nawierzchni alejki przy Lunaparku. Wniosek o pieniądze na poprawę stanu stawów na Zdrowiu będziemy na pewno składać na przyszły rok.
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Staw jest brudny i śmierdzi. A obok bawią się d...
wirusx
19.06.10, 15:26
A ile stawów możnaby oczyścić za jedną rurę Walczaka? Bomanowska, policz, ale - tym razem - nie oszukuj i podpisz się jako Wiewiórski.»






więcej zdjęć