We Francji tak, w Łodzi nie. Winobranie odwołane
2010-05-27
, aktualizacja: 27.05.2010 10:19
W związku z ostatnimi wydarzeniami i nieoczekiwanym masowym odzewem, zmuszeni jesteśmy do oficjalnego odwołania pomysłu i z bólem pragniemy prosić o zlekceważenie wydarzenia: "Winobranie na placu Wolności w Łodzi" - napisali pomysłodawcy imprezy na swoim profilu na facebooku.
ZOBACZ TAKŻE
- "Rzeczpospolita Głupolska" = to żart, nie dokument (15-06-10, 20:39)
- Nagi młody mężczyzna biegał po łódzkiej katedrze (15-05-10, 09:44)
- Kiedy zawartość baru Jagoda wypełznie na Piotrkowską? (09-05-10, 20:24)
- MPK Łódź: nie skasowała biletu, przeszkodził kontroler (18-03-10, 22:17)
- Wylecą ze szkoły za zdjęcia, na których się obejmują? (30-03-10, 09:22)
- Za rozmienienie 2 zł bank zażądał 20 zł. Takie przepisy (07-06-10, 13:30)
SONDAŻ
Wcześniej - wzorem Francuzów - zapraszali na imprezę, która według pierwszych planów miała rozpocząć się o godz. 22 i potrwać 5 godzin. Swój udział w tej specyficznej zabawie potwierdziło prawie 600 użytkowników serwisu społecznościowego.
- Każdy kto decyduje się na przyjście wie, czym to grozi i każdy odpowiada za siebie - mówił mi jeden z pomysłodawców, 23-letni student.
Winobranie odbyłoby się nielegalnie. Jego inicjatorzy nie zawiadomili w odpowiednim czasie urzędu miasta. Ale i tak nic by to nie dało. Ustawa o imprezach masowych wyklucza picie alkoholu. Za pociąganie z butelki w miejscu publicznym grozi grzywna.
- Taka impreza jest wykluczona, nikt na nią zgody nie wyda - zapowiedział Wojciech Janczyk, rzecznik pełniącego funkcję prezydenta Łodzi.
Sprawą zainteresował się komendant wojewódzki, który polecił swoim służbom zbadać skalę zjawiska. Policja stanowczo zapowiedziała, że będzie reagować w przypadku łamania prawa i wykroczeń.
Z podobnych imprez słynie Francja. W ostatnich miesiącach odbyło się tam kilkadziesiąt podobnych spotkań. Jedno z nich skończyło się tragiczną śmiercią młodego, pijanego mężczyzny.
- Każdy kto decyduje się na przyjście wie, czym to grozi i każdy odpowiada za siebie - mówił mi jeden z pomysłodawców, 23-letni student.
Winobranie odbyłoby się nielegalnie. Jego inicjatorzy nie zawiadomili w odpowiednim czasie urzędu miasta. Ale i tak nic by to nie dało. Ustawa o imprezach masowych wyklucza picie alkoholu. Za pociąganie z butelki w miejscu publicznym grozi grzywna.
- Taka impreza jest wykluczona, nikt na nią zgody nie wyda - zapowiedział Wojciech Janczyk, rzecznik pełniącego funkcję prezydenta Łodzi.
Sprawą zainteresował się komendant wojewódzki, który polecił swoim służbom zbadać skalę zjawiska. Policja stanowczo zapowiedziała, że będzie reagować w przypadku łamania prawa i wykroczeń.
Z podobnych imprez słynie Francja. W ostatnich miesiącach odbyło się tam kilkadziesiąt podobnych spotkań. Jedno z nich skończyło się tragiczną śmiercią młodego, pijanego mężczyzny.
- 22 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów




