Dziewczyny przeglądają szafy i wymieniają się ubraniami

Joanna Blewąska
2010-06-27 , aktualizacja: 27.06.2010 13:41
A A A Drukuj
Fot. Katarzyna Ulańska
Wymiany ubrań stają się w Łodzi coraz bardziej popularne. - Zamienić zapomnianą sukienkę na "nową" bluzkę? Każda kobieta tego chce - mówi Ania.

Fot. Katarzyna Ulańska
Fot. Katarzyna Ulańska
Fot. Katarzyna Ulańska
Do kamienicy przy ul. Gdańskiej przyszło ponad dwadzieścia dziewczyn. Jedne przyniosły duże torby podróżne, inne przyciągnęły walizki na kółkach. A jeszcze inne ledwo było widać zza sterty wieszaków z ubraniami. - Na wymianę, to tu? - pytały.

Tę zorganizowało Centrum Kulturalne Ryba. Organizatorki przygotowały ponad setkę wieszaków i udostępniły niezwykłe miejsca do prezentacji ubrań: drabinę malarską, stylowe stoły, zabytkowe drzwi z klamkami, na których też można było wieszać ciuchy. - Wymieniamy się rzecz za rzecz? - dopytywała Karolina. Gdy reguły zostały ustalone, rozpoczęło się wielkie wybieranie. Oprócz odzieży, były torby, paski, buty, kolczyki. - Na następną wymianę przyniosę perfumy - mówi jedna z dziewczyn. - Dostałam je w prezencie, ale to nie mój zapach. Może komuś się spodoba?

Duże lustro na ścianie sprawiło, że rzeczy można było nie tylko przymierzać, ale też dokładnie się obejrzeć. - Już samo przeglądanie szafy sprawiło mi dużą frajdę. Odnalazłam zapomniane rzeczy, które znów stają się modne - opowiada Agnieszka Trzcińska, jedna z klientek.

Z kilkoma bluzkami, żakietami i spodniami postanowiła jednak rozstać się na zawsze. - Chętnie je na coś zamienię. Może na to? - Agnieszka pokazuje szarą bluzkę, którą właśnie upolowała na innym stoisku.

Wiele rzeczy miało swoje historie. - Tę sukienkę kupiłam na Sardynii, gdy na wakacjach zaginał mój bagaż - wspomina Ania i prezentuje szarą sukienkę z falbanami.

Były filmówki i takie marki jak Donna Karan, Solar, Zara czy H&M.

Rekordzistki wymieniły się kilkunastoma rzeczami. - Koszulka na kolczyki, pasek na sukienkę, płaszcz na skórzaną spódnicę - wylicza Joasia.

Klientki niemal wymogły na organizatorkach kolejne wymiany. I już się na nie wprosiły. - Będą, będą - obiecywała Danuta Ryba-Obraniak, właścicielka centrum "Ryba" przy ul. Gdańskiej.

Wymiany stają się w Łodzi coraz bardziej popularne. Pierwszą zorganizowała Fundacja "Kasia i Basia" w prywatnym mieszkaniu przy Kilińskiego, a kolejna była w sklepie Pan Tu Nie Stał przy ul. Jaracza. Sam pomysł przyszedł z zagranicy. Wymiany ubrań przyciągają tłumy kobiet w USA, Wielkiej Brytanii i Francji. W Polsce kolejne edycje rozgrywają się we Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku i Warszawie - tu prawdopodobnie była pierwsza w Polsce i było to zaledwie rok temu. Wymianę używanych ubrań organizują też Złote Tarasy, zapraszając znane postaci. Szafy przeglądają i ubrania przynoszą m.in. Beata Sadowska, Ewa Pacuła, Ilona Felicjańska.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład