Lofty u Scheiblera gotowe, australijski sen się spełnił
2010-05-18
, aktualizacja: 18.05.2010 14:59
Dzisiaj firma Opal Property Developments oficjalnie otworzy najbardziej znaną w świecie łódzką inwestycję. Na lofty w zabytkowej przędzalni Karola Scheiblera na Księżym Młynie czekaliśmy prawie pięć lat
ZOBACZ TAKŻE
- Lofty U Scheiblera - pierwsze klucze już odebrane (23-04-10, 17:47)
- 325 mln zł za dwa biurowce obok Galerii Mokotów (19-05-10, 10:30)
- Groźny pożar przy loftach na ul. Tymienieckiego (11-02-10, 14:02)
- Wille miejskie skrojone na kryzys (19-05-10, 10:18)
- Kiedy lofty "U Scheiblera"? Klucze miały być rok temu (29-01-10, 18:41)
- Kolejna budowa w dawnym królestwie Karola Scheiblera (11-02-11, 13:00)
- Lofty U Scheiblera najlepszą polską modernizacją (16-08-10, 23:00)
- Wakacje pod Łodzią? Zamieszkaj w domu ze słomy i gliny (17-06-10, 09:00)
- Inwestor chroni osiedle przed ulicznym zgiełkiem (20-05-10, 14:29)
- Dom tańszy od mieszkania (19-05-10, 10:44)
- Lofty "U Scheiblera" gotowe. Czekamy na "U Scheiblera 2" (18-05-10, 20:43)
- Australian dream, czyli marzenie nie tylko Australijczyka (18-05-10, 14:31)
Lofty u Scheiblera. Zobacz jak to się wszystko zaczęło.
O pomyśle australijskiego biznesmena na zagospodarowanie monumentalnej przędzalni wielkiego łódzkiego fabrykanta dowiedzieliśmy się pod koniec października 2005 roku. Nathan Stoliar postanowił zamienić jej wnętrza w mieszkania, czyli tzw. lofty. Zaznaczył jednak, że nie będą to ekskluzywne apartamenty dla bogaczy, ale mieszkania dostępne dla klasy średniej. - Mój cel jest taki, by dwuosobowa rodzina, zarabiająca regularnie, mogła sobie pozwolić na wzięcie kredytu i kupienie takiego mieszkania - tłumaczył na łamach "Gazety" Stoliar.

Jeszcze pod koniec tego samego roku, w konkursie, udało się znaleźć nazwę dla inwestycji. Każdy chętny mógł się zacząć przymierzać do mieszkania w loftach "U Scheiblera".
Namiastkę tego, jak po zakończeniu inwestycji przędzalnia może wyglądać, zobaczyliśmy w połowie 2006 roku. Wtedy gotowe były już pokazowe lofty i część atrium z przeszklonym dachem, które miało doświetlić wnętrze przędzalni.
Za projekt odpowiedzialny był Gary Wolff, architekt, którego Stoliar przywiózł ze sobą do Łodzi oraz duet Paweł Marciniak i Dariusz Witasiak z pracowni "Marciniak & Witasiak", dla których nie był to debiut na Księżym Młynie. Kilka lat wcześniej dwaj panowie zaprojektowali - nagradzaną w konkursach - adaptację na biura budynku straży pożarnej, którą Scheibler wzniósł po drugiej stronie ul. Tymienieckiego.

Loftami szybko zainteresowali się polscy celebryci. Twarzą inwestycji został aktor Borys Szyc, który przyznał, że zawsze marzył o mieszkaniu w fabryce.
Borys Szyc. Przeczytaj jak został twarzą łódzkich loftów.
- Zawsze lubiłem filmy, na przykład Paula Austera, których akcja dzieje się w Nowym Jorku. Ich bohaterowie mieszkają właśnie w loftach i to mi się bardzo podobało. Sam też zawsze marzyłem o mieszkaniu w starej fabryce. W przędzalni przy ul. Tymienieckiego upatrzyłem dwupoziomowe mieszkanie z wyjściem na dach. Tak aby móc sobie usiąść i popatrzeć na panoramę Łodzi - zdradzał na łamach Gazety.
Nie bez znaczenia dla wyboru aktora było również to, że lofty powstają właśnie w naszym mieście. - Łódzkie, absolutnie łódzkie. Raz, że pracuję w Warszawie i jest to najbliższe stolicy miasto, a dwa, że najbliższe mojemu sercu, bo tu się urodziłem - mówił Szyc.
Obok niego jako przyszli lokatorzy przędzalni wymieniani byli członkowie zespołu Blue Cafe, prezenter telewizyjny Olivier Janiak czy aktorka Edyta Jungowska. Przez biuro sprzedaży firmy Opal Property Development (OPD) przewijali się nie tylko Polacy, ale i obcokrajowcy.
Lofty u Scheiblera. Australian dream dla Polaków.
Budowa rozpoczęła się pod koniec listopada 2006 roku. Na pierwszy ogień poszły dobudówki, które pojawiły się w fabryce w czasie PRL-u, a na teren przędzalni przy ul. Tymienieckiego 25 wjechał ciężki sprzęt. Jedna z maszyn, wyposażona w kilkumetrowe ramię zakończone szczękami z metalowymi zębami, raz po raz wgryzała się w ściany dobudówek niszcząc bezstylowe dodatki Rzeczpospolitej Ludowej.
Przebudowa niemal 140-letniej fabryki na mieszkania okazała się nie lada wyzwaniem. Prace były prowadzone od dołu do góry i z zachodu na wschód. Jedna nowa kondygnacja była budowana, a jednocześnie druga - stara bezpośrednio nad nią - rozbierana.
- Gdybyśmy wyburzyli całe wnętrze i dopiero wtedy zaczęli odtwarzanie stropów, groziłoby to zmianą układu statycznego, a w efekcie nawet katastrofą - zawaleniem się ścian - opowiadał Krzysztof Kopacz, kierownik budowy.
Również z tego powodu usuwanie ostatniej kondygnacji było prowadzone etapami. Od strony zachodniej, przesuwając się w kierunku wschodnim, robotnicy zrywali dach, usuwali ścianki i wycinali tylko część stalowej konstrukcji. Dopiero po zwiezieniu dźwigów, które podtrzymywały ściany zewnętrzne zaczęło się dzielenie ostatniej kondygnacji i usuwanie jej fragment po fragmencie.
Z kolejnymi porami roku, przędzalnia nabierała kształtu. Prace, które oryginalnie miały się zakończyć z 2008 rokiem, przeciągnęły się o kilkanaście miesięcy. Pod koniec zeszłego, po zdjęciu rusztowań zobaczyliśmy wreszcie odświeżoną, rudą cegłę na elewacji zabytku.
W samych loftach nie dominuje cegła, mieszkania mają białe ściany. Rudy kolor pojawia się raczej jako detal. Fabryczny charakter budynku oddają żeliwne filary i okna, zakończone łukiem. W dwupoziomowych loftach ciągną się przez oba piętra.

Niecały miesiąc temu OPD wreszcie pochwalił się informacją, na którą czekaliśmy ponad 4,5 roku: Można odbierać klucze od loftów, bo inwestor skończył budowę i dostał wszystkie niezbędne pozwolenia. Dzisiaj projekt zostanie uroczyście otwarty.
Lotfy ciągle można kupować. Ich ceny wahają się od 5,5 do 7,5 tys. zł za mkw. Kiedy OPD rozpoczynał ich budowę najtańsze kosztowały 3600 zł za mkw.
Na najbliższą sobotę inwestor zaplanował dzień otwarty. Inwestycję może zwiedzić każdy chętny po wcześniejszym zarejestrowaniu się pod adresem e-mail: rejestracja@op-developments.com lub telefonicznie pod numerem 42 275 00 00.
- 105 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
45 głosów
-
centrum papieskie obiecywane przez Kropiwnickiego
podpisanym
18.05.10, 13:01
min stosownym plakatem na murze okalającym ten budynek też już jest gotowe ?»
-
czekamy , co dalej
23student
19.05.10, 08:36
Pomysł bardzo dobry.»
-
To tzw "zielone" , zdrowie budownictwo?
bufoniasty
02.06.10, 16:45
wersja krajowa, polska :)Najpierw przez kilkadziesiat lat chemikalia o ktorych dzis sie ludziom juz nawet nie sni wsiakaly w stropy tej rudery a potem stala ona otwarta przez kolejne »







więcej zdjęć