Wiceprezydent tłumaczy, dlaczego miasto kupuje EC-1

wiew
2010-05-17 , aktualizacja: 17.05.2010 19:54
A A A Drukuj
Łukasz Magin, wiceprezydent Łodzi, tłumaczył na konferencji prasowej, dlaczego miasto odkupiło budynek EC-1 od Fundacji Sztuki Świata.
EC-1
Fot. Tomasz Stańczak / AG
EC-1
Pełniący prezydenta Łodzi Tomasz Sadzyński podpisał akt notarialny w sprawie odkupienia zabytkowej elektrowni EC-1 od Fundacji Sztuk Świata. Wywołało to protesty, m.in. Davida Lyncha, który napisał list do premiera Donalda Tuska.

Zobacz: Lynch do Tuska: Dlaczego wyrzucają mnie z Łodzi?

Dlaczego miasto odbiera budynek? - Musielibyśmy dołożyć jeszcze około 40 mln zł [m.in. na wyposażenie - pierwotnie pieniądze miała dać Fundacja, ale - zdaniem magistratu, nie ma ich - przyp. red.] do rewitalizacji budynku, który nie byłby własnością miasta. A w który i tak inwestujemy już 266 mln zł z pieniędzmi unijnymi - mówił wiceprezydent Magin. - Gdyby Fundacja nie podjęła działalności kulturalno-artystycznej, musielibyśmy oddać pomoc unijną. A gdyby po pięciu latach od zakończenia projektu zrobiła tam np. supermarket, nie mielibyśmy nic do powiedzenia.

Według Magina angażowanie takich publicznych w przedsięwzięcie, nad którym magistrat nie ma kontroli, byłoby niegospodarne. Wiceprezydent przypomniał także, że magistrat podtrzymuje propozycję, złożoną Lynchowi, by reżyser miał w EC-1 swoje studio. Miasto, jako właściciel nieruchomości, zamierza w całości sfinansować jego wyposażenie. - Nie zrywamy współpracy z Fundacją. Jesteśmy gotowi fundacji wydzierżawić czy użyczyć nieruchomość. Ale jako jej właściciel.

A co jeśli Lynch nie będzie chciał przyjąć propozycji? - Może zaproponujemy współpracę Szkole Filmowej? - odpowiada Magin.

Przypomnijmy, jak wyglądało przekazywanie elektrowni Fundacji?

* grudzień 2007 r. - miasto reprezentowane przez wiceprezydenta Włodzimierza Tomaszewskiego podpisało z Fundacją Sztuki Świata (Davida Lyncha, Andrzeja Walczaka i Marka Żydowicza) porozumienie o rewitalizacji EC-1 i adaptacji budynku na cele kulturalne. Wkład FSŚ miał wynosić 6 mln zł, a miasta 183 mln zł. Miasto miało wystąpić o dofinansowanie z pieniędzy unijnych;

* kwiecień 2008 r. - wartą prawie 4 mln zł nieruchomość miasto, za zgodą radnych, sprzedało fundacji za niespełna 4 tys. zł. Przez 10 lat nie można zmienić jej przeznaczenia na komercyjne. Miasto zastrzegło sobie prawo odkupu w ciągu pięciu lat;

* wrzesień 2008 r. - FSŚ ustanowiła na rzecz instytucji "EC-1 Łódź Miasto Kultury" (powołanej przez miasto i fundację) prawo użytkowania budynku elektrowni. W ten sposób miasto mogło zainwestować swoje 183 mln zł w nieruchomość, która nie była już jego własnością;

* styczeń 2009 r. - miasto i FSŚ podpisują aneks do umowy - fundacja zobowiązuje się do sfinansowania wyposażenia elektrowni;

* kwiecień 2010 r. - fundacja prosi miasto (jako lidera projektu) o to, by przewidziało w budżecie 21,5 mln zł na wyposażenie elektrowni. Jest to konieczne, by starać się o 83 mln zł. z Unii. Całość inwestycji miałaby wynosić więc około 300 mln zł.

* maj 2010 r. - komisarz Tomasz Sadzyński podpisuje akt notarialny w sprawie odkupienia EC-1.

Podziel się

  • 76 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład