Uniwersytet do absolwentki: "Sama sobie zrób wypis(z)"

mm
2010-05-14 , aktualizacja: 14.05.2010 18:18
A A A Drukuj
Pracuje w Belgii za darmo, bo Uniwersytet Łódzki nie chce jej wydać wypisu z indeksu.
Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Łódzkim
Fot. Marcin Stepien / Agencja Gazeta
Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Łódzkim
Pani Sylwia jest absolwentką filologii romańskiej. Skończyła studia w 2001 r. Mieszka w Belgii, gdzie w styczniu rozpoczęła pracę w szkole. Przez trzy tygodnie uczyła francuskiego. Chciałaby uczyć na etacie, ale okazało się, że jest problem. Honoraria może dostawać dopiero, gdy nostryfikuje swój łódzki dyplom. Do tego potrzebny jej wypis z indeksu.

Batalię rozpoczęła w styczniu. - Poprosiłam mamę, by poszła do dziekanatu UŁ i wzięła dokument. Ale tam powiedziano jej, że studenci sami taki wypis sobie sporządzają, a dziekanat tylko stwierdza zgodność z oryginałem. Wydało mi się to dziwne, poprosiłam mamę, by poszła do dziekanatu jeszcze raz - opowiada pani Sylwia.

Po trzech tygodniach dostała pocztą kserokopie swoich kart egzaminacyjnych. I list: "Uprzejmie informuję, że dziekanat nie wystawia (absolwentom) suplementów ani wyciągów z indeksu. Karty mają być dla Pani podstawą sporządzenia wyciągu (...)." Pani Sylwia odpisała, że nie jest w stanie sama tego zrobić. Nie wie, jak wygląda wyciąg z indeksu, a na skserowanych kartach nie ma słowa o jej specjalizacji ani praktykach - a to też jest wymagane do nostryfikacji dyplomu. Wysłała e-mail do dziekanatu 11 kwietnia. Cisza. Po dwóch tygodniach ponownie. Znów nic. Po kilku kolejnych dniach napisała do prodziekana Jarosława Wierzbińskiego. Ten odpisał: "Otrzymała Pani stosowne materiały w celu sporządzenia wypisu. Proszę go zatem przygotować we własnym zakresie i przedłożyć do poświadczenia zgodności z oryginałem. (...) Wszelkie dywagacje na ten temat są bezprzedmiotowe, zwłaszcza że - jak Pani pisze - czas nagli. Przyspieszy Pani procedowanie, składając wypis do potwierdzenia".

Pani Sylwia skończyła też studia we Francji. Z tamtejszej uczelni wszelkie dokumenty dostała bez problemu: - A UŁ? Na uczelni myślą chyba, że wykształcili bezrobotnych, którzy nie mają innego zajęcia poza wykonywaniem pracy innych.

Zapytaliśmy UŁ, czy rzeczywiście to absolwenci sami mają przygotowywać sobie wypisy z indeksów i z jakich konkretnie przepisów to wynika? - Na różnych wydziałach różnie to wygląda, ale w tym przypadku taka jest decyzja dziekana - odpowiedział Tomasz Boruszczak, rzecznik UŁ.

"Gazeta": A może na wszystkich wydziałach powinno być tak samo? To uczelnia sporządza wypisy, bo studenci nawet nie wiedzą, jak one wyglądają. - Wydziały są w dużej mierze autonomiczne, ale dziekanat filologii przygotuje ten wypis dla pani Sylwii. W ciągu dwóch tygodni dostanie dokument - zapewnia Boruszczak.

Podziel się

  • 76 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

  • Uniwersytet do absolwentki: "Sama sobie zrób wy... xnw4 16.05.10, 00:13

    Ja sadze, ze rowniez akty zgonupowinnismy sobie wypisywac sami,a potem juz tylko je poswiadczaliza zgodnosc.»

  • pani sylwia jest manipulantka i idiotka wybitniemadry 16.05.10, 07:28

    mowi ze skonczyla tez studia we francji, ale nie moze dostawac pieniedzy bez nostryfikacji polskiego dyplomu? cos takiego moze palnac tylko idiotka»

  • przyjazny Uniwersytet venus99 16.05.10, 14:02

    bezczelność biurokratów sięga szczytu.i pomysleć,że zamiast tracić czas na dyskusje mogliby od ręki zrobić wypis i wysłac.»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład