Badania nowoczesnym tomografem w szpitalnej pralni

Adam Czerwiński
05.05.2010
A A A Drukuj
Koniec z turystyką medyczną. Łodzianie nie będą musieli jeździć na badania do Kielc czy Bydgoszczy. Już w lipcu w szpitalu MSWiA zacznie działać pierwszy w Łodzi PET, czyli aparat do pozytronowej tomografii emisyjnej
- Aparat jest już zamówiony. Ma przyjechać do nas około 10 lipca - mówi Robert Starzec, dyrektor szpitala. - Jeszcze w wakacje powinny być możliwe pierwsze badania.

PET to jedna z najnowocześniejszych medycznych technik diagnostycznych. Niezastąpiona w onkologii - pozwala na wykrycie ognisk choroby nowotworowej. Badanie chętnie zlecają neurolodzy czy kardiolodzy we wszystkich dużych ośrodkach - ale nie w Łodzi. Bo żaden łódzki szpital PET na razie się nie dorobił. Dlatego pacjenci z regionu na badania musieli jeździć do Bydgoszczy albo Kielc.

Już od kilku lat ludzie odpowiedzialni za służbę zdrowia w regionie mówili, że dłużej tak być nie może. Ale nie mogli znaleźć pieniędzy - urządzenie kosztuje co najmniej 8 mln zł. W końcu urząd marszałkowski ogłosił, że aparat dostanie Szpital im. Kopernika.

- Jeszcze w tym roku będzie opracowana cała potrzebna dokumentacja - mówiła Dorota Łuczyńska, dyrektorka departamentu polityki zdrowotnej w urzędzie marszałkowskim. - Pierwsi pacjenci będą badani PET w 2013 roku.

W tym samym czasie dyrektor Starzec zastanawiał się, co zrobić z opuszczoną pralnią w szpitalu. - Już od dawna całe pranie robią dla nas prywatne firmy. A kilkusetmetrowe pomieszczenie stało puste i niszczało - mówi. - Pomyślałem: może by tam wstawić PET?

Szpital, choć nie ma długów, nie mógłby sobie pozwolić na kupno urządzenia. Dlatego dyrektor zdecydował, że pralnię wynajmie prywatnej firmie, a ta wstawi pozytronowy tomograf. Bez problemu znalazł partnera do realizacji przedsięwzięcia - spółka Voxel szukała szpitala, który chciałby PET. Podpisali więc umowę i do pralni weszli właśnie robotnicy, którzy budują bunkier dla tomografu.

PET pozostanie własnością spółki. To ona będzie rozliczała się z NFZ-etem z wykonanych badań. I dobrze na tym zarobi, bo Fundusz za jednego pacjenta diagnozowanego PET płaci co najmniej 4,6 tys zł.

Starzec: - My też jesteśmy do przodu. Po pierwsze, nasi pacjenci zyskają dostęp do nowoczesnej metody diagnostycznej. Za wynajem pralni spółka zapłaci nam spory czynsz. I jeszcze w prezencie wybuduje szpitalowi nową stację trafo. Dzięki niej zyskamy dodatkową linię energetyczną, a więc ryzyko, że w szpitalu wysiądzie prąd, będzie dużo mniejsze niż dotychczas.

Podobnie jak większość ośrodków, które mają PET, spółka, która wchodzi do szpitala MSWiA, na razie nie będzie miała aparatury do wytwarzania radioaktywnych izotopów potrzebnych do badań. Trzeba będzie je sprowadzać samolotami z zagranicy - np. z Wiednia. To problem, bo jeśli nad Wiedniem szaleje burza, badania są odwoływane, bo samolot nie może wystartować albo wylądować. Dlatego Jacek Liszka, prezes spółki Voxel, zapowiada, że niedługo uruchomi produkcję izotopów pod Krakowem. Ale nie tylko tam. - Rozmawiam właśnie z Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną o uruchomieniu takiej produkcji pod Koluszkami. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, za trzy lata stamtąd będziemy przywozić izotopy do badań.

adam.czerwinski@lodz.agora.pl

Jak to działa?

PET, czyli tomograf pozytronowy, działa podobnie jak zwykły tomograf, ale jest od niego bardziej precyzyjny. Może ustalić, gdzie znajduje się ognisko nowotworu oraz stwierdzić, czy nastąpiły przerzuty. W badaniu wykorzystuje się techniki nuklearne - znaczoną odpowiednimi izotopami promieniotwórczymi glukozę, która jest podstawowym paliwem dla naszych komórek. Im bardziej intensywny metabolizm ma komórka, tym więcej znakowanej glukozy wychwytuje. Takie komórki mają właśnie nowotwory.

Szpital bez długów

Na wczorajszej konferencji prasowej dyrektor szpitala MSWiA pochwalił się wynikami finansowymi. Są spektakularne. Szpital, który trzy lata temu przeznaczono do zamknięcia, kwitnie. Przez ten czas placówka spłaciła niemały, bo 12 milionowy, dług. A w ubiegłym roku szpital zarobił na czysto 6 mln zł! Cała kwota poszła na remonty i zakupy. Odnowiono izbę przyjęć, basen, przychodnię podstawowej opieki zdrowotnej. W szpitalu trwają kolejne remonty - radiologii i fizykoterapii.

  • PET nie powinien być problemem jednego szpitala turpin 06.05.10, 09:19

    - to urządzenie tak naprawdę nieczęsto wykorzystywane. Spokojnie wystarczy jedno na ok 5mln ludzi. Sfinansowanie PETu nie powinno obciążać jednego szpitala. Sprawa dobrze ilustruje brak »