Łódzka lewica znów zbiera podpisy na targowiskach
2010-04-25
, aktualizacja: 25.04.2010 20:03
Łódzki SLD zbiera podpisy na targowiskach i czeka na 1 Maja. - Staramy się być taktowni, pamiętając cały czas o tragedii, która wydarzyła się dwa tygodnie temu - mówi lider Sojuszu Dariusz Joński.
ZOBACZ TAKŻE
- Kampania prezydencka. Kandydat PiS w Atlas Arenie? (26-04-10, 20:21)
- Kandydaci na prezydenta zaczynają zbiórkę podpisów (23-04-10, 19:54)
- Nie ma absolutorium za budżet 2009. 22 radnych przeciw (28-04-10, 19:29)
- 1 Maja w Łodzi - Kasia Nova zaśpiewa na pikniku lewicy (28-04-10, 12:41)
- Łódź po referendum - problemów cd. Co z absolutorium? (28-04-10, 12:08)
- Andrzej Olechowski w Łodzi: "Nie płaciłem za podpisy" (27-04-10, 20:12)
- Łódzcy politycy o wyborach prezydenta RP (20-04-10, 19:20)
Działacze SLD rozpoczęli zbieranie podpisów pod kandydaturą na prezydenta RP Grzegorza Napieralskiego, lidera tej partii.
Po referendum w sprawie odwołania prezydenta Jerzego Kropiwnickiego łódzki Sojusz Lewicy Demokratycznej ma duże doświadczenie w zbieraniu podpisów na targowiskach. W sobotę działacze SLD stanęli w swoich tradycyjnych miejscach, w których jesienią czekali na łodzian. Byli między innymi na rynkach przy ul. Rydla, Tatrzańskiej-Przybyszewskiego, przy Batorym i na Rynku Bałuckim. Na tym ostatnim targowisku atmosfera wokół stolika była zupełnie inna niż przed referendum. Mniej emocji, dyskusji, mniej przekonywania do swoich racji. Łodzianie byli wyraźnie wyciszeni. Jeśli ktoś nie chciał podpisać się na liście, mówił: "Dziękuję" albo "To nie moja opcja" i szedł dalej.
] - W pół godziny zebrałam 20 podpisów, to mniej niż kiedy staraliśmy się o referendum w sprawie odwołania prezydenta Kropiwnickiego. Ci, którzy podpisują listę, przeważnie wyrażają żal po śmierci Jerzego Szmajdzińskiego, kandydata na prezydenta. Niektórzy mówią, że zamierzali właśnie na niego oddać głos w wyborach - mówi Izolda Myślińska z SLD, która zbierała podpisy na Rynku Bałuckim.
- Nie mam wielkiego przekonania do Grzegorza Napieralskiego, bo go nie znam, ale popieram lewicę. Zawsze głosuję na lewicę, bo w komunie żyło mi się dobrze, a teraz czuję się niewolnicą - argumentowała pani Helena.
- Nie podpiszę się i nie zagłosuję. Czy będzie ten, czy tamten, to w Polsce i tak się nic nie zmieni na lepsze - mówił mężczyzna w średnim wieku, który przyszedł na zakupy.
- Ja nie jestem lewicowy, ale się podpiszę, bo Polsce potrzebna jest prawica i lewica. Niepotrzebni są tylko "platformersi" - przekonywał pan Adam.
Koło południa na targowisko przyjechał Dariusz Joński, lider SLD, wiceprezydent Łodzi.
- Jestem już na trzecim targowisku i zauważyłem, że reakcje łodzian są bardzo pozytywne. Nie namawiamy przez megafon jak w czasie referendum, nie krzyczymy. Staramy się być taktowni, pamiętając cały czas o tragedii, która wydarzyła się dwa tygodnie temu. Mówimy o naszym kandydacie Grzegorzu Napieralskim, który chce Polski pojednania, współpracy, a nie podziałów. Jest przedstawicielem młodego pokolenia, który może być dobry prezydentem - powiedział Dariusz Joński.
SLD w województwie łódzkim powinien zebrać co najmniej osiem tysięcy podpisów. Ma czas do 5 maja, bo 6 maja listy z całej Polski muszą być dostarczone do Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie. Lewica się jednak nie obawia, bo w sobotę przypada Święto Pracy - 1 Maja, a więc dzień, w którym na ulicach i placach demonstrować będą działacze i sympatycy SLD. W Łodzi lewica zorganizuje wiec na Piotrkowskiej i piknik na Starym Rynku.
Po referendum w sprawie odwołania prezydenta Jerzego Kropiwnickiego łódzki Sojusz Lewicy Demokratycznej ma duże doświadczenie w zbieraniu podpisów na targowiskach. W sobotę działacze SLD stanęli w swoich tradycyjnych miejscach, w których jesienią czekali na łodzian. Byli między innymi na rynkach przy ul. Rydla, Tatrzańskiej-Przybyszewskiego, przy Batorym i na Rynku Bałuckim. Na tym ostatnim targowisku atmosfera wokół stolika była zupełnie inna niż przed referendum. Mniej emocji, dyskusji, mniej przekonywania do swoich racji. Łodzianie byli wyraźnie wyciszeni. Jeśli ktoś nie chciał podpisać się na liście, mówił: "Dziękuję" albo "To nie moja opcja" i szedł dalej.
] - W pół godziny zebrałam 20 podpisów, to mniej niż kiedy staraliśmy się o referendum w sprawie odwołania prezydenta Kropiwnickiego. Ci, którzy podpisują listę, przeważnie wyrażają żal po śmierci Jerzego Szmajdzińskiego, kandydata na prezydenta. Niektórzy mówią, że zamierzali właśnie na niego oddać głos w wyborach - mówi Izolda Myślińska z SLD, która zbierała podpisy na Rynku Bałuckim.
- Nie mam wielkiego przekonania do Grzegorza Napieralskiego, bo go nie znam, ale popieram lewicę. Zawsze głosuję na lewicę, bo w komunie żyło mi się dobrze, a teraz czuję się niewolnicą - argumentowała pani Helena.
- Nie podpiszę się i nie zagłosuję. Czy będzie ten, czy tamten, to w Polsce i tak się nic nie zmieni na lepsze - mówił mężczyzna w średnim wieku, który przyszedł na zakupy.
- Ja nie jestem lewicowy, ale się podpiszę, bo Polsce potrzebna jest prawica i lewica. Niepotrzebni są tylko "platformersi" - przekonywał pan Adam.
Koło południa na targowisko przyjechał Dariusz Joński, lider SLD, wiceprezydent Łodzi.
- Jestem już na trzecim targowisku i zauważyłem, że reakcje łodzian są bardzo pozytywne. Nie namawiamy przez megafon jak w czasie referendum, nie krzyczymy. Staramy się być taktowni, pamiętając cały czas o tragedii, która wydarzyła się dwa tygodnie temu. Mówimy o naszym kandydacie Grzegorzu Napieralskim, który chce Polski pojednania, współpracy, a nie podziałów. Jest przedstawicielem młodego pokolenia, który może być dobry prezydentem - powiedział Dariusz Joński.
SLD w województwie łódzkim powinien zebrać co najmniej osiem tysięcy podpisów. Ma czas do 5 maja, bo 6 maja listy z całej Polski muszą być dostarczone do Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie. Lewica się jednak nie obawia, bo w sobotę przypada Święto Pracy - 1 Maja, a więc dzień, w którym na ulicach i placach demonstrować będą działacze i sympatycy SLD. W Łodzi lewica zorganizuje wiec na Piotrkowskiej i piknik na Starym Rynku.
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Re: Łódzka lewica znów zbiera podpisy na targowis
kasia_swiderska
25.04.10, 21:45
Lepsza lewica niż marne PISiory (z całym szacunkiem dla ofiar ostatniejtragedii)... »




