Gdzie kupić zlewki alkoholu automat do gry? U celników

Anna Kołakowska
2010-04-25 , aktualizacja: 23.04.2010 20:17
A A A Drukuj
Gdzie można kupić tani, używany automat do gry albo zlewki alkoholu? W izbie celnej

Alkohol, który nielegalnie wyprodukowano w garażu albo stodole, czy przemycone papierosy bez polskich znaków akcyzy. Automaty do gry, które wypłacały większe wygrane, niż to dozwolone. Kosmetyki, odzież, obuwie i galanteria, które udają markowe. I wreszcie płyty z pirackimi filmami, grami czy programami komputerowymi. Takie towary najczęściej rekwirują celnicy. Potem trafiają one do magazynu depozytowego łódzkiej Izby Celnej.

- Najwięcej jest papierosów i alkoholu - mówi Anna Ludkowska, rzeczniczka łódzkiej Izby Celnej. - Jeśli sąd orzeknie przepadek tych towarów na rzecz Skarbu Państwa, to naszym zadaniem jest ich likwidacja.

Najpierw izba próbuje te towary sprzedać. Najczęściej wystawia na sprzedaż alkohol, czasami odzież czy automaty do gry. Jak wynika z ogłoszeń na stronie internetowej, ostatnio izba celna miała do sprzedania ponad 3 tysiące litrów alkoholu do przerobu i trzy automaty do gry po minimalnej cenie 50 złotych każdy.

Celnicy czekają na oferty pisemne, a potem komisja wybiera najlepszą cenowo propozycję. Anna Ludkowska zastrzega: - Alkohol do dalszego przerobu mogą kupić tylko gorzelnie czy winiarnie, które spełniają jeszcze dodatkowe warunki. Podobnie jest z automatami. Nabyć je mogą tylko firmy spełniające określone wymogi.

W ubiegłym roku na takiej sprzedaży zarekwirowanych towarów łódzka izba zarobiła około 20 tysięcy złotych.

Podrobioną odzież czy obuwie, którego nie uda się sprzedać, celnicy starają się podarować szkołom, domom dziecka, czy fundacjom. - Mamy dużo listów z prośbą o taką pomoc, ale rzadko możemy coś przekazać - tłumaczy Anna Ludkowska. - W przypadku podrabianych rzeczy na ich przekazanie musi być zgoda właściciela zastrzeżonego znaku towarowego, a ten najczęściej się nie zgadza. Jego przedstawiciele tłumaczą, że podróbki są poza wszelką kontrolą jakościową, a wyrażając zgodę na ich przekazanie, biorą za to odpowiedzialność. Przekazane towary muszą mieć też usunięte chronione znaki. W większości przypadków będzie to równoznaczne ze zniszczeniem rzeczy. A nawet jeśli zostaną spełnione wszystkie te warunki, to na koniec obdarowana instytucja musiałaby zapłacić cło i podatki.

Towary, których nie uda się sprzedać, albo podarować potrzebującym, trzeba zniszczyć. Zajmują się tym profesjonalne firmy pod nadzorem celników. Do zniszczenia zawsze trafiają papierosy i tytoń: są cięte i palone. Podobnie dzieje się z odzieżą. Alkohol trafia do specjalnych oczyszczalni. Płyty są miażdżone, a automaty rozbijane.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład