Politycy i znani łodzianie o katastrofie samolotu
2010-04-10
, aktualizacja: 12.04.2010 10:51
Politycy związani z Łodzią komentują dzisiejszą tragedię
ZOBACZ TAKŻE
- Msza w katedrze: "Strata najwybitniejszych obywateli" (10-04-10, 21:09)
- Kilka tysięcy łodzian w Marszu Pamięci do archikatedry (10-04-10, 19:55)
- Wszystkie instytucje kulturalne odwołały imprezy (10-04-10, 18:55)
- Żałoba w Łodzi. Marsz pamięci i msze. Zamknięte sklepy (10-04-10, 17:25)
- Jerzy Kropiwnicki: Nie mogę uporządkować myśli... (10-04-10, 14:40)
- Mecenas Agacka-Indecka wśród ofiar katastrofy (10-04-10, 12:54)
- Łodzianie zwołują się na Marsz Pamięci z pl. Wolności (10-04-10, 14:37)
- Po katastrofie: Manufaktura zamknięta w niedzielę (10-04-10, 13:58)
- Łodzianie modlą się za ofiary katastrofy w Smoleńsku (10-04-10, 13:36)
- W Katyniu na polską delegację czekał łódzki radny (10-04-10, 13:21)
- Władze Łodzi i województwa: Prosimy o wspólną modlitwę (10-04-10, 12:53)
- Final Four i wszystkie imprezy w Łodzi odwołane (10-04-10, 12:48)
- Po katastrofie: Uniwersytet Łódzki odwołuje zajęcia (10-04-10, 12:42)
- Odwołany zjazd regionalny Platformy Obywatelskiej (10-04-10, 12:34)
- Odwołane mecze koszykarek ŁKS i siatkarek Organiki (10-04-10, 12:07)
- Po katastrofie samolotu: można składać kondolencje (10-04-10, 11:29)
- Siatkówka. Final Four w Łodzi przełożone (10-04-10, 16:13)
- Msze w intencji ofiar katastrofy samolotu w Smoleńsku (10-04-10, 10:36)
- Niesiołowski: Oddać hołd wszystkim ofiarom tragedii (10-04-10, 10:54)
- Jak zamawiać nekrologi po katastrofie w Smoleńsku (10-04-10, 20:45)
GALERIA ZDJĘĆ
- Łódź w żałobie, flagi przewiązane kirem. Zobacz zdjęcia (10-04-10, 13:36)
RAPORTY
Jolanta Chełmińska, wojewoda
- Kilkakrotnie spotykałam się z prezydentem Lechem Kaczyńskim, trzy razy z jego żoną. Mieliśmy bardzo dobry kontakt. Obiecywaliśmy sobie, że dojedzie do kolejnego spotkania. Moje serce płacze po tej tragedii. Może to jest lekcja pokory dla nas wszystkich?
Jerzy Kropiwnicki, były prezydent Łodzi
- To niesłychany cios dla Polski. W jednej sekundzie zginęli zwierzchnik sił zbrojnych, szef sztabu generalnego. Całe dowództwo sił zbrojnych przestało istnieć. Przestała istnieć kancelaria prezydenta. W żadnym kraju, po obu stronach Atlantyku nie mogło się zdarzyć, by jednym samolotem leciało tyle osób ważnych z punktu wiedzenia bezpieczeństwa państwa, by bezpieczeństwo i funkcjonowanie państwa było zależne od przysłowiowej jednej śrubki, czy podmuchu wiatru. To, co mogło wydawać się oszczędnością, stało się wielką, niewyobrażalną tragedią. U nas jest taka przesadna troska o koszty chwilowe nie zważając na te koszty, które mogą się pojawić w wyniku jakiejś katastrofy.
I druga sprawa - skończyć już debatę nad tym, czy kupić nowe samoloty dla potrzeb władz RP, czy latać dalej tymi wrakami, które już 20 lat temu były przestarzałe. Chciałem przypomnieć, że na przełomie lat 80. i 90. wymieniono w Polsce całą flotę pasażerską i jest niezrozumiałe - dzisiaj niezrozumiałe, wtedy wydawało się, że to jest wielka oszczędność - że przy tej okazji nie posłano na złom także samolotów rządowych. I od tamtego czasu debata o tym, czy to je wymienić, czy nie wymienić trwała w nieskończoność. Tę debatę trzeba wreszcie zakończyć i żałuję, że to się stało w obliczu tak wielkiej tragedii.
Głęboko byłem zaprzyjaźniony z panem prezydentem Lechem Kaczyńskim. Swoją przyjaźnią zaszczycał mnie pan prezydent Ryszard Kaczorowski. Znałem od lat prezesa Sławomira Skrzypka. Byłem zaprzyjaźniony ze Stanisławem Zającem. Zginęło wiele osób, z którymi współpracowałam. To niewyobrażalna tragedia z punktu wiedzenia bezpieczeństwa państwa.
Stefan Niesiołowski, marszałek Sejmu
- W jej obliczu wszystkie dotychczasowe spory polityczne tracą znaczenie. Musimy uczcić wszystkie ofiary, niezależnie od naszych sympatii i opcji politycznych, które reprezentowali. Jestem wstrząśnięty, na pokładzie było wielu moich przyjaciół.
Hanna Zdanowska, szef PO w Łodzi, posłanka
- To jest tak straszne. Nie wierze w to. Zapewne do mnie dotrze, jak zobaczę na sali sejmowej puste krzesła. Zginęło prawdopodobnie 17 posłów. Jeszcze wczoraj ściskałam im ręce i mówiła: "Do zobaczenia na następnym posiedzeniu". Nie mogę sobie uzmysłowić, jak ogromny to jest ból dla rodzin. Przecież ci posłowie byli też czyimiś dziećmi, rodzicami.
Joanna Skrzydlewska, europosłanka PO
Szok. Tą tragedię można porównać do śmierci Jana Pawła II i do 11 września. Zginęli ludzie, których znałam. Zginęła elita, najlepsi z najlepszych. Trudno w to uwierzyć. W tych ciężkich chwilach powinniśmy być teraz razem i modlić się. Dziś będziemy wszyscy na mszy św. W katedrze o godz. 21.
Krzysztof Makowski, radny SLD
- Brak słów, żeby opisać tragedię. Zginęła trójka moich dobrych znajomych. Najbardziej byłem zaprzyjaźniony z Jolantą Szymanek-Deresz. Pomagałem Joli w kampanii do Parlamentu Europejskiego, kiedy kandydowała z Łodzi. Bark słów, brak słów.
Jarosław Jagiełło, szef PiS w Łodzi
- Tak jak 70 lat temu w Katyniu zginął kwiat polskiego narodu, tak teraz w niewyobrażalnej tragedii zginęło tylu Polaków. Gdy się dowiedziałem poczułem, że nikt nie zna dnia ani godziny. Że życie ludzkie jest bardzo kruche. Jeszcze wczoraj rozmawiałem z marszałkiem Krzysztofem Putrą. Współpracowałem w komisji z Aleksandrą Natalii Świat. Dziś ich już nie ma. W planie bożym wpisane było widocznie dla nas doświadczenie takiej tragedii.
Krzysztof Piątkowski, wiceprzewodniczący rady miejskiej (PiS)
- Prawdziwy dramat. Brak słów. Osoby, które zginęły uosabiaja naszą historię, dumę z naszego państwa, z tego że mamy demokrację. Czuje się, jakby umarł mi ktoś bliski. Tak to czuję i tak to przeżywam.
- Kilkakrotnie spotykałam się z prezydentem Lechem Kaczyńskim, trzy razy z jego żoną. Mieliśmy bardzo dobry kontakt. Obiecywaliśmy sobie, że dojedzie do kolejnego spotkania. Moje serce płacze po tej tragedii. Może to jest lekcja pokory dla nas wszystkich?
Jerzy Kropiwnicki, były prezydent Łodzi
- To niesłychany cios dla Polski. W jednej sekundzie zginęli zwierzchnik sił zbrojnych, szef sztabu generalnego. Całe dowództwo sił zbrojnych przestało istnieć. Przestała istnieć kancelaria prezydenta. W żadnym kraju, po obu stronach Atlantyku nie mogło się zdarzyć, by jednym samolotem leciało tyle osób ważnych z punktu wiedzenia bezpieczeństwa państwa, by bezpieczeństwo i funkcjonowanie państwa było zależne od przysłowiowej jednej śrubki, czy podmuchu wiatru. To, co mogło wydawać się oszczędnością, stało się wielką, niewyobrażalną tragedią. U nas jest taka przesadna troska o koszty chwilowe nie zważając na te koszty, które mogą się pojawić w wyniku jakiejś katastrofy.
I druga sprawa - skończyć już debatę nad tym, czy kupić nowe samoloty dla potrzeb władz RP, czy latać dalej tymi wrakami, które już 20 lat temu były przestarzałe. Chciałem przypomnieć, że na przełomie lat 80. i 90. wymieniono w Polsce całą flotę pasażerską i jest niezrozumiałe - dzisiaj niezrozumiałe, wtedy wydawało się, że to jest wielka oszczędność - że przy tej okazji nie posłano na złom także samolotów rządowych. I od tamtego czasu debata o tym, czy to je wymienić, czy nie wymienić trwała w nieskończoność. Tę debatę trzeba wreszcie zakończyć i żałuję, że to się stało w obliczu tak wielkiej tragedii.
Głęboko byłem zaprzyjaźniony z panem prezydentem Lechem Kaczyńskim. Swoją przyjaźnią zaszczycał mnie pan prezydent Ryszard Kaczorowski. Znałem od lat prezesa Sławomira Skrzypka. Byłem zaprzyjaźniony ze Stanisławem Zającem. Zginęło wiele osób, z którymi współpracowałam. To niewyobrażalna tragedia z punktu wiedzenia bezpieczeństwa państwa.
Stefan Niesiołowski, marszałek Sejmu
- W jej obliczu wszystkie dotychczasowe spory polityczne tracą znaczenie. Musimy uczcić wszystkie ofiary, niezależnie od naszych sympatii i opcji politycznych, które reprezentowali. Jestem wstrząśnięty, na pokładzie było wielu moich przyjaciół.
Hanna Zdanowska, szef PO w Łodzi, posłanka
- To jest tak straszne. Nie wierze w to. Zapewne do mnie dotrze, jak zobaczę na sali sejmowej puste krzesła. Zginęło prawdopodobnie 17 posłów. Jeszcze wczoraj ściskałam im ręce i mówiła: "Do zobaczenia na następnym posiedzeniu". Nie mogę sobie uzmysłowić, jak ogromny to jest ból dla rodzin. Przecież ci posłowie byli też czyimiś dziećmi, rodzicami.
Joanna Skrzydlewska, europosłanka PO
Szok. Tą tragedię można porównać do śmierci Jana Pawła II i do 11 września. Zginęli ludzie, których znałam. Zginęła elita, najlepsi z najlepszych. Trudno w to uwierzyć. W tych ciężkich chwilach powinniśmy być teraz razem i modlić się. Dziś będziemy wszyscy na mszy św. W katedrze o godz. 21.
Krzysztof Makowski, radny SLD
- Brak słów, żeby opisać tragedię. Zginęła trójka moich dobrych znajomych. Najbardziej byłem zaprzyjaźniony z Jolantą Szymanek-Deresz. Pomagałem Joli w kampanii do Parlamentu Europejskiego, kiedy kandydowała z Łodzi. Bark słów, brak słów.
Jarosław Jagiełło, szef PiS w Łodzi
- Tak jak 70 lat temu w Katyniu zginął kwiat polskiego narodu, tak teraz w niewyobrażalnej tragedii zginęło tylu Polaków. Gdy się dowiedziałem poczułem, że nikt nie zna dnia ani godziny. Że życie ludzkie jest bardzo kruche. Jeszcze wczoraj rozmawiałem z marszałkiem Krzysztofem Putrą. Współpracowałem w komisji z Aleksandrą Natalii Świat. Dziś ich już nie ma. W planie bożym wpisane było widocznie dla nas doświadczenie takiej tragedii.
Krzysztof Piątkowski, wiceprzewodniczący rady miejskiej (PiS)
- Prawdziwy dramat. Brak słów. Osoby, które zginęły uosabiaja naszą historię, dumę z naszego państwa, z tego że mamy demokrację. Czuje się, jakby umarł mi ktoś bliski. Tak to czuję i tak to przeżywam.
Sławomir Worach, poseł PiS
- W tak symbolicznym miejscu dla Polski zginął kwiat polskiej klasy politycznej. Opatrzność taki los nam zapisała i trudno zrozumieć, dlaczego. Ci ludzie służyli Polsce i to ogromna strata dla naszego kraju. Przemysław Gosiewski jeszcze niedawno przyjmował mnie do klubu PiS, opowiadał mi o tajnikach pracy posła. Przyjmował mnie jak ojciec do nowej rodziny. Straszna tragedia.
Dariusz Joński, szef SLD w Łódzkiem
- Jestem przygnębiony tą niewyobrażalną tragedią. Żadne słowa nie oddadzą bezmiaru straty, jaką ponieśliśmy. Mnie najbardziej będzie brakowało Joli Szymanek-Deresz. Długo nie będziemy mogli zrozumieć, dlaczego tak się stało.
Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej
- Wydarzyła się tragedia, jakiej jeszcze w historii nie było. To nam uwidacznia, jak kruche jest życie. Wczorajsze spory polityczne już odeszły. Nie ma prezydenta, nie ma wielu posłów, wiele ważnych osób. Mnie najbardziej poraziła śmierć posła Sebastiana Karpiniuka, którego dobrze znałem. Z tego szoku, my wszyscy, jako naród, długo się nie otrząśniemy.
Zdzisława Janowska, posłanka
- To, co się wydarzyło jest wielką tragedią. Wspominam posłów, których widziałam jeszcze wczoraj w Sejmie. Marszałka Krzysztofa Putrę, który w czwartek zaprosił posłów na film dokumentalny o marszałku Kernie, Jerzego Szmajdzińskiego, Macieja Płużyńskiego. Wspominam posłanki PiS Grażynę Gęsicką i Aleksandrę Natalii-Świat, znakomicie przygotowane merytorycznie. Wspominam Jolę Szymanek-Deresz, wspaniałą dziewczynę i zaangażowaną w pracę na rzecz równości kobiet. Od kilkunastu lat współpracowałam z Izą Jarugą-Nowacką. Bardzo mi przykro z powodu pary prezydenckiej, pani prezydentowej, która była niezrównana w działalności na polu społecznym. Olbrzymia strata.
Wojciech Grochowalski, dziennikarz, dyrektor Fundacji Rubinsteina
- Pani Maria Kaczyńska gościła w Łodzi na moje zaproszenie na Rubinstein Piano Festiwal. Dwa dni temu dzwoniłem do pani Izabeli Tomaszewskiej z kancelarii prezydenta, żeby zaprosić pani prezydentową do Paryża na obchody rubinsteinowskie i chopinowskie na 26 maja. Rozmawialiśmy pół godziny. Dziś już nie ma ani pani prezydentowej, ani pani Izabeli Tomaszewskiej. Zginęły w tragedii pod Smoleńskiem. Czuję żal i smutek.
Piotr Pustelnik, himalaista, Honorowy Obywatel Miasta Łodzi
- Łączę się z wami w tych trudnych dla Polski chwilach. Straszny żal wypełnia nasze serca, tu w dalekim Napalu.
- W tak symbolicznym miejscu dla Polski zginął kwiat polskiej klasy politycznej. Opatrzność taki los nam zapisała i trudno zrozumieć, dlaczego. Ci ludzie służyli Polsce i to ogromna strata dla naszego kraju. Przemysław Gosiewski jeszcze niedawno przyjmował mnie do klubu PiS, opowiadał mi o tajnikach pracy posła. Przyjmował mnie jak ojciec do nowej rodziny. Straszna tragedia.
Dariusz Joński, szef SLD w Łódzkiem
- Jestem przygnębiony tą niewyobrażalną tragedią. Żadne słowa nie oddadzą bezmiaru straty, jaką ponieśliśmy. Mnie najbardziej będzie brakowało Joli Szymanek-Deresz. Długo nie będziemy mogli zrozumieć, dlaczego tak się stało.
Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej
- Wydarzyła się tragedia, jakiej jeszcze w historii nie było. To nam uwidacznia, jak kruche jest życie. Wczorajsze spory polityczne już odeszły. Nie ma prezydenta, nie ma wielu posłów, wiele ważnych osób. Mnie najbardziej poraziła śmierć posła Sebastiana Karpiniuka, którego dobrze znałem. Z tego szoku, my wszyscy, jako naród, długo się nie otrząśniemy.
Zdzisława Janowska, posłanka
- To, co się wydarzyło jest wielką tragedią. Wspominam posłów, których widziałam jeszcze wczoraj w Sejmie. Marszałka Krzysztofa Putrę, który w czwartek zaprosił posłów na film dokumentalny o marszałku Kernie, Jerzego Szmajdzińskiego, Macieja Płużyńskiego. Wspominam posłanki PiS Grażynę Gęsicką i Aleksandrę Natalii-Świat, znakomicie przygotowane merytorycznie. Wspominam Jolę Szymanek-Deresz, wspaniałą dziewczynę i zaangażowaną w pracę na rzecz równości kobiet. Od kilkunastu lat współpracowałam z Izą Jarugą-Nowacką. Bardzo mi przykro z powodu pary prezydenckiej, pani prezydentowej, która była niezrównana w działalności na polu społecznym. Olbrzymia strata.
Wojciech Grochowalski, dziennikarz, dyrektor Fundacji Rubinsteina
- Pani Maria Kaczyńska gościła w Łodzi na moje zaproszenie na Rubinstein Piano Festiwal. Dwa dni temu dzwoniłem do pani Izabeli Tomaszewskiej z kancelarii prezydenta, żeby zaprosić pani prezydentową do Paryża na obchody rubinsteinowskie i chopinowskie na 26 maja. Rozmawialiśmy pół godziny. Dziś już nie ma ani pani prezydentowej, ani pani Izabeli Tomaszewskiej. Zginęły w tragedii pod Smoleńskiem. Czuję żal i smutek.
Piotr Pustelnik, himalaista, Honorowy Obywatel Miasta Łodzi
- Łączę się z wami w tych trudnych dla Polski chwilach. Straszny żal wypełnia nasze serca, tu w dalekim Napalu.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy






